Wyszukiwanie na stronie

Popularne wyszukiwania

UsługaStrony internetowe UsługaAplikacje dla firm UsługaBranding UsługaMarketing UsługaStrategia marki UsługaDruk i grafika RealizacjaEliteMotion RealizacjaMedia Expert RealizacjaLech Poznań RealizacjaBliskoPracy.pl - rebranding RealizacjaBliskoPracy.pl - platforma Realizacja100 lat Obry Zbąszyń RealizacjaNKS Niepruszewo RealizacjaMr.Peacock RealizacjaVPM Development RealizacjaNomatec RealizacjaObra Zbąszyń - stroje RealizacjaObra Zbąszyń - rebranding RealizacjaPatriotyczny Zbąszyń RealizacjaMTF Elektryk RealizacjaMat-Piek RealizacjaRazem dla Gminy Zbąszyń RealizacjaPrzeBarber RealizacjaSecret Service StronaO ADREAMS StronaPortfolio StronaBlog StronaKontakt StronaWycena projektu
↑

Agencja reklamowa Nowy Tomyśl - kompleksowy marketing dla Twojej firmy

Poradnik dla właścicieli firm z Nowego Tomyśla i powiatu, którzy chcą zlecić marketing jednej agencji i nie wiedzą, po czym ją poznać. Pokazujemy, co agencja z regionu może zrobić, kiedy bliskość ma znaczenie i jak porównać oferty, które brzmią tak samo.

Przejdź do artykułu ↓
Agencja reklamowa Nowy Tomyśl - kompleksowy marketing dla Twojej firmy - ilustracja AI

Z czym firmy z Nowego Tomyśla przychodzą do agencji reklamowej

Rozmowy z firmami z powiatu nowotomyskiego zaczynają się zwykle od jednego z trzech zdań. „Potrzebujemy wszystkiego, bo dopiero startujemy”. „Mamy stronę sprzed lat i fanpage, ale telefon dzwoni rzadziej”. „Rośniemy i nie mamy już czasu sami tego pilnować”. Za każdym z tych zdań kryje się inne zadanie, choć w wyszukiwarkę wszyscy wpisują to samo: agencja reklamowa Nowy Tomyśl.

Pierwsza firma potrzebuje kolejności. Co zrobić najpierw, a co może poczekać do następnego sezonu. Druga potrzebuje diagnozy, bo rzadziej dzwoniący telefon ma zwykle kilka przyczyn naraz: stary numer w Profilu Firmy, strona bez oferty, konkurent z Poznania z reklamą na nazwę miasta. Trzecia potrzebuje partnera, który przejmie część pracy i będzie z niej rozliczany co miesiąc. Ten poradnik pomaga rozpoznać, w której sytuacji jesteś, i wybrać agencję do tej sytuacji, a nie do ogólnego „marketingu”.

Zasady podziału kanałów i priorytetów dla małej firmy opisaliśmy w przewodniku o marketingu internetowym dla MŚP z Wielkopolski. Tutaj zajmujemy się jednym wątkiem z tego przewodnika. Jak wybrać wykonawcę, gdy firma jest z Nowego Tomyśla, Lwówka albo Kuślina, a oferty przychodzą z całej Polski.

Zanim zaczniesz czytać oferty, odpowiedz sobie na trzy pytania. Skąd dziś przychodzą klienci. Co w firmie przestało działać albo nigdy nie działało. Kto po stronie firmy będzie rozmawiał z agencją i ile ma na to czasu w tygodniu. Z tymi odpowiedziami każda rozmowa z wykonawcą jest krótsza i konkretniejsza.

Agencja reklamowa Nowy Tomyśl: co może zrobić dla Twojej firmy

Słowo „agencja reklamowa” znaczy w ofertach różne rzeczy. Jedna firma projektuje logo i zamawia ulotki w drukarni. Druga prowadzi tylko kampanie. Trzecia robi strony i nazywa się agencją, bo tak brzmi poważniej. Poniżej zakres, który składa się na marketing małej firmy z powiatu, z informacją, co w każdym elemencie zostaje po Twojej stronie.

Strona internetowa

Strona jest miejscem, do którego prowadzą wszystkie inne działania. Reklama, Profil Firmy, wizytówka i oklejony samochód odsyłają do jednego adresu. Jeśli pod tym adresem jest oferta sprzed trzech lat i numer do byłego pracownika, reszta pracuje na pół gwizdka. Agencja układa strukturę, projektuje widoki na telefon i komputer, wdraża stronę i przygotowuje ją do wyszukiwania. Po Twojej stronie są informacje o ofercie, zdjęcia i decyzje na każdym etapie. Zakres dla firm z miasta opisujemy na stronie o stronach internetowych dla Nowego Tomyśla. Od czego zależy wycena, wyjaśniamy w poradniku o koszcie strony internetowej w Nowym Tomyślu.

Marka i identyfikacja

Logo w wektorze, kolory, krój pisma, zasady użycia. Dla firmy, która ma znak sprzed kilkunastu lat w pliku JPG, to zwykle pierwszy etap. Bez plików źródłowych nie da się dobrze zrobić ani strony, ani oklejenia samochodu, ani banera na ogrodzenie. Zakres obejmuje też materiały codziennego użytku: wizytówki, szablon oferty, odzież roboczą, oznaczenie aut. Jak przeprowadzić zmianę marki w firmie, która działa i ma klientów, opisujemy na stronie o brandingu w Nowym Tomyślu.

Kampanie Google Ads i Meta Ads

Reklama w wyszukiwarce dociera do osób, które wpisują nazwę usługi z nazwą miejscowości. Reklama na Facebooku i Instagramie dociera do osób z wybranego obszaru, które usługi akurat nie szukają, ale mogą jej potrzebować. Agencja ustawia kampanie, pisze reklamy, pilnuje budżetu i co miesiąc pokazuje wyniki z GA4 i paneli reklamowych. Po Twojej stronie jest szybkie odpowiadanie na zapytania. Reklama kończy swoją pracę w chwili, gdy klient napisze albo zadzwoni. Dalej wszystko zależy od osoby, która odbiera. Pełny zakres kampanii i sposób raportowania opisujemy na stronie usługi marketingu internetowego.

Profil Firmy w Google i pozycjonowanie lokalne

Profil Firmy to miejsce, w którym klient z powiatu sprawdza godziny, opinie, zdjęcia i numer telefonu. Pozycjonowanie lokalne to praca nad tym, żeby strona i profil pojawiały się na zapytania z nazwą miejscowości. Agencja porządkuje kategorie, obszar działania, treści na stronie i pomiar. Opinie i zdjęcia z realizacji zbierasz Ty, bo to Twoja relacja z klientem i Twoja ekipa jest na montażu. Jak to działa w powiecie, gdzie konkurencja z Poznania jest realna w jednych branżach, a w innych jest złudzeniem, opisujemy w poradniku o pozycjonowaniu w Nowym Tomyślu.

Druk i materiały

Wizytówki, ulotki, banery, roll-upy, naklejki, odzież z nadrukiem. W mieście wielkości Nowego Tomyśla druk wciąż pracuje. Szyld, który widać z ulicy. Tablica na budowie z numerem telefonu. Ulotka w skrzynce na nowym osiedlu, gdzie każdy dom potrzebuje ogrodzenia, bramy i kostki. Agencja projektuje z uwzględnieniem techniki druku, przesyła wizualizację do akceptacji i realizuje druk ze sprawdzonymi drukarniami. Zakres opisujemy na stronie o projektowaniu graficznym i druku.

Social media

Prowadzenie profilu to inna praca niż kampania reklamowa. Wymaga zdjęć z firmy, odpowiedzi na komentarze i regularności, której nie da się nadrobić w jeden wieczór raz w miesiącu. Agencja może planować i przygotowywać posty, ale materiał z hali albo z montażu musi przyjść od Was. Zanim zlecisz prowadzenie profili, przeczytaj poradnik o social mediach dla firmy lokalnej i sprawdź, czy Twoi klienci w ogóle tam są. Dla zakładu produkcyjnego sprzedającego do innych firm często nie są.

Jeden partner do wszystkiego czy kilku wykonawców

Firma z powiatu ma zwykle do wyboru trzy układy. Jedna agencja prowadzi stronę, markę, kampanie i druk. Kilku wykonawców dzieli się tym między siebie. Albo właściciel robi część sam, a resztę zleca. Każdy układ działa, jeśli ktoś pilnuje całości.

Kiedy jeden partner ma sens

Gdy strona, reklama i ulotka powstają u trzech wykonawców, każdy z nich zakłada, że ktoś inny pilnuje spójności. Nikt nie pilnuje. Logo na stronie ma inny odcień niż na samochodzie, reklama obiecuje coś, czego nie ma na stronie, a ulotka ma stary numer. Jeden partner oznacza jedną osobę kontaktową, jedno miejsce z plikami i jedną kolejność prac. Ma to znaczenie zwłaszcza na starcie, gdy wszystko powstaje naraz i każda decyzja wpływa na trzy inne.

Kiedy lepiej rozdzielić

Są zadania, które wymagają osobnego specjalisty. Duży sklep internetowy z własną logistyką. Kontakty z mediami branżowymi. Film reklamowy. Sesja zdjęciowa produktów na białym tle. Agencja, która robi wszystko, nie musi robić wszystkiego dobrze. Zapytaj, co robi własnym zespołem, a co zleca na zewnątrz. Zlecanie podwykonawcom jest normalne. Ukrywanie tego już nie, bo wtedy nie wiesz, do kogo trafiają Twoje pliki i kto odpowie, gdy coś nie zadziała.

Układ mieszany, czyli ten najczęstszy

Agencja robi markę, stronę i kampanie. Właściciel prowadzi fanpage, bo lubi i ma zdjęcia pod ręką. Drukarnia z miasta drukuje z plików przygotowanych przez agencję, bo jest blisko i można odebrać osobiście. Taki układ działa pod jednym warunkiem: na starcie ustalasz, kto trzyma pliki źródłowe i kto odpowiada za to, żeby wszystko wyglądało jak jedna firma.

Jedno miejsce na pliki marki

Logo w wektorze, kolory, zdjęcia i szablony trzymaj w jednym folderze w chmurze, do którego dostęp dostaje każdy wykonawca. Zmiana agencji albo drukarni nie zaczyna się wtedy od szukania plików po mailach sprzed trzech lat.

Kiedy bliskość agencji ma znaczenie, a kiedy nie ma

Pracujemy ze Zbąszynia, czyli z tego samego powiatu, więc mamy w tej sprawie interes. Dlatego piszemy wprost: adres agencji nie mówi nic o jakości jej pracy. Dobre kampanie dla firm z Nowego Tomyśla powstają w Poznaniu i w Krakowie. Złe też. Bliskość pomaga w konkretnych sytuacjach, a w innych nie ma żadnego znaczenia.

Gdzie bliskość pomaga

  • Spotkanie w firmie. Agencja, która widziała halę, poznała osobę odbierającą telefony i przeszła się po sklepie, pisze o firmie inaczej niż ta, która zna ją z formularza.
  • Zdjęcia i materiały na miejscu. Brakujące ujęcie ekipy albo produktu da się zrobić przy okazji spotkania, zamiast czekać miesiąc na przesłanie plików.
  • Druk i odbiór. Próbny wydruk banera albo wizytówki można wziąć do ręki i porównać z kolorami na samochodzie, zamiast oceniać na zdjęciu z telefonu.
  • Znajomość tego, skąd przychodzą klienci. Z Poznania autostradą i koleją, z sąsiednich gmin, z Lubuskiego, zza zachodniej granicy. Kto wie, że część mieszkańców gminy dojeżdża do pracy do Poznania, inaczej ustawi godziny reklam i inaczej napisze o dojeździe.
  • Lokalne miejsca i wydarzenia. Jarmark, zawody klubu sportowego, tablica ogłoszeń w sklepie, gazetka parafialna, sponsoring drużyny z gminy. Te kanały nie pojawią się w ofercie agencji, która nigdy nie była w mieście.

Gdzie bliskość nie ma znaczenia

Kod strony, konfiguracja kampanii, projekt graficzny, raportowanie, hosting. Te prace robi się przy biurku i na spotkaniu online, niezależnie od tego, czy biurko stoi w Zbąszyniu, czy w Gdańsku. Jeśli agencja z drugiego końca Polski zadaje dobre pytania o Twoich klientów i ma w portfolio firmy spoza dużych miast, odległość nie jest argumentem przeciw niej.

Co sprawdzić zamiast adresu

Czy w portfolio są firmy podobne do Twojej, z miast podobnej wielkości. Czy agencja pyta o Twoich klientów, zanim coś zaproponuje. Czy w pierwszej wersji tekstu na stronę nie pojawia się zdanie „Nowy Tomyśl to miasto w województwie wielkopolskim”. Czy wiesz, kto będzie z Tobą rozmawiał po podpisaniu umowy, i czy ta osoba była na pierwszym spotkaniu. Te cztery rzeczy mówią o wykonawcy więcej niż kod pocztowy.

Jakiego zakresu potrzebują różne firmy z powiatu nowotomyskiego

Poniżej firmy, z którymi o marketingu rozmawiamy najczęściej. Przy każdej jest zestaw, który ma sens na pierwszy rok współpracy, i to, czego agencja za firmę nie zrobi. Jeśli Twoja firma łączy dwa typy, zakres jest sumą dwóch, a kolejność wynika z tego, skąd przychodzi więcej zleceń.

Producent i usługi dla firm

Meble, obróbka metalu, tworzywa, konstrukcje, wyroby z wikliny, przetwórstwo. Klient jest inżynierem, osobą z zakupów albo kontrahentem z Niemiec. Szuka po nazwie procesu, z polecenia branżowego albo z wizytówki z targów. Zestaw na start to marka i materiały handlowe: katalog, prezentacja, roll-up, szablon oferty. Potem strona z parametrami, realizacjami i formularzem zapytania ofertowego, często z wersją niemiecką. Kampania w wyszukiwarce na nazwy procesów ma sens dopiero wtedy, gdy strona odpowiada na pytania inżyniera. Agencja nie zweryfikuje parametrów technicznych i nie zrobi zdjęć hali w dniu, gdy akurat stoi nowa maszyna.

Usługi z dojazdem

Instalacje, dachy, elektryka, ogrody, bramy, serwis urządzeń. Klient szuka z telefonu, często w sytuacji awaryjnej, i wybiera w kilka minut. Zestaw na start to Profil Firmy bez adresu domu właściciela, za to z obszarem działania obejmującym gminy, do których ekipa jeździ. Do tego strona z osobną podstroną dla każdej usługi, oklejone auta i odzież z logo, bo klient wpuszcza Was do domu. Kampania w wyszukiwarce na nazwy usług z nazwami gmin dochodzi, gdy strona i profil są gotowe. Agencja nie zrobi zdjęć z montażu i nie poprosi klienta o opinię po odbiorze.

Handel stacjonarny

Sklep przy rynku, salon z meblami, hurtownia, skład budowlany. Klient przyjeżdża, więc najważniejsze są godziny, dojazd, parking i to, co jest na stanie. Zestaw na start to Profil Firmy ze zdjęciami wnętrza i aktualnymi godzinami, oznaczenie sklepu i witryny, krótka strona z ofertą i kontaktem. Reklama na Facebooku na promocje i nowości w promieniu dojazdu dochodzi później. Sklep internetowy ma sens tylko wtedy, gdy asortyment da się opisać i wysłać, a ktoś w firmie będzie pakował paczki. Agencja nie zrobi zdjęć nowego towaru co tydzień i nie zdecyduje o cenach.

Gastronomia, noclegi, sale na przyjęcia

Zajazd przy trasie, restauracja w mieście, sala weselna, pensjonat nad jeziorem. Klient szuka z mapy, z polecenia i z Instagrama. Zestaw na start to Profil Firmy z menu, godzinami i zdjęciami dań, do tego strona z rezerwacją albo przynajmniej z numerem, który ktoś odbiera. Reklama na Facebooku i Instagramie na wydarzenia i sezon jest tu naturalnym drugim krokiem. Druk pracuje na miejscu: menu, plakat na wydarzenie, tablica przy drodze. Agencja nie będzie odbierać rezerwacji i nie zaktualizuje menu po zmianie dostawcy.

Firma budowlana i mały deweloper

Ekipa budowlana, firma od ogrodzeń i kostki, inwestor budujący kilka domów na sprzedaż w gminie. Klient wybiera po realizacjach i po tym, czy widzi, co dzieje się po podpisaniu umowy. Zestaw na start to marka na tablicach budowy i samochodach, strona z realizacjami opisanymi etapami, dla dewelopera karta każdego domu z planem i statusem. Kampania na konkretną inwestycję, kierowana do osób z Poznania szukających domu pod miastem, dochodzi, gdy jest co pokazać. Agencja nie zbierze zgód inwestorów na pokazanie posesji i nie zrobi zdjęć z budowy w dniu wylewki.

Gabinet, salon, biuro usług

Stomatolog, fizjoterapeuta, fryzjer, kosmetyczka, biuro rachunkowe, kancelaria. Klient przyjeżdża i wraca, jeśli było dobrze. Zestaw na start to Profil Firmy z opiniami i zdjęciami wnętrza oraz zespołu, strona z umawianiem wizyty albo z jasnym opisem, jak się umówić. Reklama na nowe usługi w promieniu kilkunastu kilometrów dochodzi później. Druk to wizytówki i cennik w gabinecie. Agencja nie poprosi pacjenta o opinię po wizycie i nie będzie pilnować kalendarza.

Typ firmyOd czego zacząćCo dochodzi późniejCo zostaje po Twojej stronie
Producent, usługi dla firm.Marka i materiały handlowe, strona z parametrami i realizacjami.Wersja językowa, kampania na nazwy procesów, materiały na targi.Weryfikacja parametrów, zdjęcia hali, osoba do zapytań ofertowych.
Usługi z dojazdem.Profil Firmy z obszarem działania, strona z podstronami usług, oklejenie aut.Kampania w wyszukiwarce na usługi z nazwami gmin.Zdjęcia z montażu, opinie po odbiorze, szybkie oddzwanianie.
Handel stacjonarny.Profil Firmy z godzinami i zdjęciami, oznaczenie sklepu, krótka strona.Reklama na promocje w promieniu dojazdu, ewentualnie sklep online.Zdjęcia towaru, ceny, aktualne godziny.
Gastronomia, noclegi, sale.Profil Firmy z menu i zdjęciami, strona z rezerwacją, druk na miejscu.Reklama na wydarzenia i sezon, profil na Instagramie.Odbieranie rezerwacji, aktualne menu, zdjęcia dań.
Budowlanka, mały deweloper.Marka na tablicach i autach, strona z realizacjami albo kartami domów.Kampania na konkretną inwestycję, materiały dla biura sprzedaży.Zgody inwestorów, zdjęcia z budowy, statusy domów.
Gabinet, salon, biuro.Profil Firmy z opiniami, strona z umawianiem, wizytówki i cennik.Reklama na nowe usługi w okolicy.Prośby o opinie, kalendarz, zdjęcia zespołu.

Jak porównać oferty agencji, które brzmią tak samo

Trzy oferty na biurku. Każda obiecuje „obsługę marketingową”, każda ma inną cenę i inny układ stron. Jedna ma pakiety z nazwami, druga listę godzin, trzecia opis bez żadnych liczb. Porównanie zaczyna się od sprowadzenia ich do jednej tabeli, w której wiersze są takie same dla wszystkich. Jeśli w którejś ofercie nie da się wypełnić wiersza, to jest pytanie do agencji, a nie Twoja wina.

Wiersz tabeliCo wpisać z ofertyPo co ten wiersz
Zakres.Lista czynności, nie nazwy pakietów. „Dwie kampanie w wyszukiwarce na usługi X i Y, obszar powiat i Poznań”.Pakiet „Standard” z pięcioma ikonami nie da się porównać z niczym.
Kto wykonuje.Osoby z zespołu, podwykonawcy, narzędzia automatyczne.Wiesz, kto odpowie na pytanie i czy po urlopie jednej osoby wszystko stanie.
Własność.Konta reklamowe, domena, hosting, Profil Firmy, GA4, pliki logo. Na kogo założone.Po rozstaniu zostajesz z historią kampanii i opiniami albo bez nich.
Raport.Co zawiera, jak często, na jakich danych. Poproś o przykład z zamazanymi danymi.Raport z zasięgami nie mówi, czy ktoś zadzwonił.
Budżet mediów i wynagrodzenie.Osobno kwota na reklamy, osobno za pracę agencji.Oferta, która tego nie rozdziela, utrudnia porównanie z każdą inną.
Co po Twojej stronie.Zdjęcia, opinie, odpowiedzi na zapytania, akceptacje, godziny w tygodniu.Zobaczysz, która oferta zakłada, że masz czas, którego nie masz.
Warunki wyjścia.Okres wypowiedzenia, co zostaje u Ciebie, co u agencji, w jakiej formie.Długa umowa bez wyjścia jest ryzykiem, nie rabatem.

Po wypełnieniu tabeli różnice w cenie zaczynają coś znaczyć. Oferta droższa o jedną trzecią może zawierać stronę, której w tańszej nie ma, albo pomiar, bez którego kampania jest ślepa. Może też zawierać to samo plus marżę. Bez tabeli nie dowiesz się, które z tych dwóch.

Ogólne pytania do każdej agencji, od portfolio po umowę, zebraliśmy w poradniku o tym, jak wybrać agencję reklamową. Jeśli porównujesz oferty na samo pozycjonowanie, przyda się poradnik o wyborze agencji SEO, bo tam oferty brzmią podobnie z innych powodów. Poniżej pytania, które dotyczą firmy z powiatu i agencji, która ma robić kilka rzeczy naraz.

Pytania na pierwszą rozmowę z agencją

Zadaj je każdej agencji, z którą rozmawiasz, w tej samej kolejności. Odpowiedzi zapisz, bo przy trzeciej rozmowie pamięć miesza pierwszą z drugą.

  1. Dla jakiej firmy z powiatu albo z miasta podobnej wielkości pracowaliście i czy mogę do niej zadzwonić. Referencja od zakładu z Lwówka mówi o agencji więcej niż od startupu z biurowca.
  2. Kto będzie moją osobą kontaktową i co się stanie, gdy pójdzie na urlop albo odejdzie z firmy.
  3. Czy przyjedziecie do firmy przed przygotowaniem oferty, czy oferta powstanie z formularza.
  4. Na czyich kontach będą kampanie, domena, hosting, Profil Firmy i analityka. Odpowiedź powinna brzmieć: na Twoich, agencja dostaje dostęp.
  5. Jakie pliki dostanę po projekcie logo i strony. Wektory, pliki źródłowe, księga znaku, dostępy do panelu.
  6. Jak będzie wyglądał raport i na jakich danych. Poproś o przykład z innej firmy, z usuniętymi nazwami.
  7. Co zrobicie, gdy kampania nie przynosi zapytań. Odpowiedź „sprawdzimy stronę, zapytania i grupę odbiorców” jest dobra. Odpowiedź „to się nie zdarza” nie jest.
  8. Co będzie moim zadaniem co miesiąc i ile czasu to zajmie. Zdjęcia, opinie, akceptacje, informacje o sezonie.
  9. Co robicie własnym zespołem, a co zlecacie. Druk, zdjęcia, teksty, kod.
  10. Jak wygląda zakończenie współpracy. Co zostaje u mnie, w jakiej formie i czy ktoś pokaże mojemu następnemu wykonawcy, gdzie co jest.

Agencja, która na te pytania odpowiada bez zdziwienia, miała je już wcześniej. Agencja, którą pytanie o własność kont irytuje, ma powód, żeby je irytowało.

Czerwone flagi w ofertach dla firm z powiatu

Każdą z tych rzeczy widzieliśmy w ofertach, które klienci przynosili nam do porównania. Pojedyncza flaga nie przesądza. Dwie naraz to powód, żeby podziękować.

  • Gwarancja pozycji w Google albo liczby zapytań. Nikt nie kontroluje wyszukiwarki ani tego, ilu ludzi w powiecie będzie w tym miesiącu potrzebowało dachu.
  • Konta reklamowe, Profil Firmy albo domena zakładane na agencję. Po rozstaniu zostajesz bez historii kampanii, bez opinii i czasem bez adresu strony.
  • Logo bez plików wektorowych i bez zasad użycia. Za rok drukarnia poprosi o wektor, a agencji już nie będzie.
  • Pakiet bez listy czynności. „Obsługa social media” może znaczyć cztery posty miesięcznie z banku zdjęć albo codzienną pracę z Waszym materiałem.
  • Brak pytań o Twoich klientów na pierwszej rozmowie. Jeśli agencja ma propozycję, zanim poznała firmę, to jest propozycja dla każdej firmy.
  • Teksty na stronę z szablonu. Zdanie „Nowy Tomyśl to miasto w województwie wielkopolskim” w pierwszym akapicie oferty mówi, że tekst powstał z podmiany nazwy miasta.
  • Umowa bez warunków wyjścia albo z długim okresem bez możliwości wypowiedzenia, uzasadniana rabatem.
  • Raport z zasięgami, wyświetleniami i polubieniami, bez zapytań, połączeń i wysłanych formularzy.
  • Oferta, która zaczyna od kampanii, choć strona jest sprzed lat, a Profil ma stary numer. Reklama wyśle ludzi w miejsce, które ich odstraszy.
  • Każda usługa świata w cenniku, od stron po filmy z drona, w firmie jednoosobowej. Zapytaj, kto to robi, i posłuchaj, czy odpowiedź jest konkretna.

Co zostaje po Twojej stronie, nawet gdy zlecisz wszystko

Najczęstsze rozczarowanie po podpisaniu umowy z agencją brzmi: „Myślałem, że oni to zrobią”. Poniżej rzeczy, których żadna agencja nie zrobi za firmę z powiatu, bo wymagają bycia na miejscu albo bycia właścicielem. Lepiej wiedzieć o nich przed podpisaniem niż po pierwszym raporcie.

  • Zdjęcia z realizacji. Ekipa jest na montażu, agencja nie. Zdjęcie telefonem, w dzień, bez filtra, z nazwą miejscowości w opisie wystarczy.
  • Opinie. Prośba o opinię działa, gdy wychodzi od osoby, która kończy zlecenie, i w dniu, w którym klient jest zadowolony.
  • Odpowiadanie na zapytania. Reklama może przynieść zapytanie w sobotę o dziesiątej. Jeśli odpowiedź przyjdzie w środę, klient ma już wykonawcę.
  • Informacje o zmianach. Nowa usługa, zmiana godzin, ekipa na urlopie, sezon na pompy ciepła. Agencja dowie się o tym tylko od Ciebie.
  • Decyzje i akceptacje. Projekt czeka na Twoje „tak” albo „nie”, a każdy tydzień czekania przesuwa publikację.
  • Dostępy. Domena, hosting, Profil Firmy, konto na Facebooku. Jeśli założył je „znajomy, który zna się na komputerach” i nie ma z nim kontaktu, ich odzyskanie bywa dłuższe niż projekt.
  • Fakty o firmie. Czym różnicie się od firmy, do której klient zadzwoni zaraz po Was. Tego nie wymyśli żaden copywriter, a klient pozna w pierwszej rozmowie.

Rytm miesiąca, który działa

Współpraca, która przynosi zapytania, ma stały rytm. Raz w miesiącu raport i rozmowa o tym, co zmieniamy. Raz w tygodniu krótka wymiana: co wydarzyło się u Was, co zmieniamy w kampanii. Po każdym zakończonym zleceniu zdjęcie i prośba o opinię. Jeśli nikt w firmie nie ma na to godziny w tygodniu, powiedz to agencji na starcie. Część zadań da się przejąć, ale zdjęć z Waszych montaży nie zrobi nikt inny, a opinie muszą być prawdziwe.

Jedna osoba po stronie firmy

Wyznacz osobę, która rozmawia z agencją, zbiera uwagi od reszty zespołu i zatwierdza etapy. Uwagi od trzech wspólników w czterech mailach kosztują tydzień i zwykle są ze sobą sprzeczne.

Przykład z biurka: stolarnia z gminy Nowy Tomyśl i trzy oferty

Rodzinna stolarnia z jednej z wsi gminy Nowy Tomyśl robi kuchnie i zabudowy na wymiar. Właściciel przyszedł z trzema ofertami i jednym pytaniem: którą wybrać. Pierwsza proponowała prowadzenie Facebooka i Instagrama. Druga stronę z pozycjonowaniem. Trzecia kampanię w Google Ads z obsługą. Każda powstała bez rozmowy, na podstawie formularza, i każda zakładała co innego o firmie.

Krok pierwszy: skąd przychodzą klienci. Prywatni z Poznania i okolic, z polecenia i z Instagrama córki właściciela, która wrzucała zdjęcia gotowych kuchni. Firmy z powiatu, które zamawiały zabudowy do biur i lokali, z telefonu od znajomych. Pytanie „skąd Pan o nas wie”, zadawane przy każdym telefonie przez dwa tygodnie, potwierdziło oba źródła. Google nie było wśród nich, bo nie było czego w nim znaleźć.

Krok drugi: stan materiałów. Logo sprzed kilkunastu lat, w pliku JPG z wizytówki. Zdjęcia realizacji w telefonach trzech osób, bez nazw, część z włączonym światłem w nocy. Strony nie było. Profil Firmy z adresem domu, jedną opinią i kategorią „sklep meblowy”, która nie pasowała do firmy robiącej na wymiar.

Krok trzeci: kolejność. Najpierw logo przerysowane do wektora z zasadami użycia, bo bez tego nie dało się zrobić ani strony, ani oklejenia busa. Równolegle zdjęcia: ekipa fotografowała każdą kuchnię przed oddaniem, w dzień, telefonem, z tego samego miejsca w pomieszczeniu. Potem strona z realizacjami opisanymi miejscowością i zakresem oraz dwiema ścieżkami: dom prywatny i lokal firmowy. Formularz pytał o wymiary, zdjęcie pomieszczenia i miejscowość. Profil Firmy dostał właściwą kategorię, obszar działania zamiast adresu domu i zdjęcia z opisami. Po każdym montażu właściciel wysyłał klientowi link do opinii.

Krok czwarty: dopiero teraz reklama. Na Facebooku i Instagramie kampania z realizacjami do osób z Poznania i okolic, bo klient prywatny nie wie, że szuka stolarni, dopóki nie zobaczy kuchni. W wyszukiwarce kampania na „kuchnie na wymiar” z nazwami miejscowości, dla tych, którzy już szukają. Na koniec druk: wizytówki, oklejenie busa i teczka na wydruki ofert, bo właściciel jeździ na pomiary i zostawia ofertę na stole.

Żadna z trzech pierwotnych ofert nie była zła. Każda zakładała, że firma ma to, czego nie miała: stronę, zdjęcia, logo. Pierwsza prowadziłaby profile bez materiału. Trzecia wysyłałaby ruch na stronę, której nie było. Właściciel wybrał układ etapowy z jednym wykonawcą i z listą tego, co robi sam. Pierwszy raport, który coś mówił, dotyczył zapytań z formularza i połączeń z Profilu Firmy, nie zasięgów.

Jak wygląda współpraca z nami, gdy łączysz stronę, markę i kampanie

Pracujemy ze Zbąszynia od 2015 roku dla firm z Wielkopolski i Lubuskiego. Są wśród nich firmy z Nowego Tomyśla, Opalenicy i Wolsztyna. Na spotkanie przyjeżdżamy do firmy albo rozmawiamy zdalnie. Termin wizyty w naszym biurze ustalamy wcześniej. Zakres i wycenę ustalamy indywidualnie, dla konkretnej listy prac, nie z cennika pakietów.

Pierwsza rozmowa

Pytamy o cel, o klientów, o to, co jest i czego brakuje. Z tego powstaje lista etapów w kolejności i wycena każdego z nich. Jeśli wygodniej Ci opisać firmę na piśmie, brief marketingowy pyta o te same rzeczy i przyjmuje pliki. Jeśli okazuje się, że przed kampanią trzeba naprawić stronę albo Profil, mówimy to na tym etapie, a nie po pierwszym miesiącu.

Marka

Zaczynamy od rozmowy o wartościach, klientach i otoczeniu konkurencyjnym. Pokazujemy kierunki kreatywne, wybieramy jeden i rozwijamy go w logo, kolory, typografię i system graficzny. Na końcu pakujemy pliki i przygotowujemy księgę znaku, żeby każdy drukarz i każdy kolejny wykonawca wiedział, jak używać identyfikacji. Pełny zakres jest na stronie usługi brandingu.

Strona

Cztery etapy z decyzją na końcu każdego: cel i zakres, treści i projekt, wdrożenie i sprawdzenie, publikacja i przekazanie. Przy przebudowie starej strony sprawdzamy obecne adresy i planujemy przekierowania, żeby nie stracić tego, co już pracuje w wyszukiwarce. Opiekę po publikacji ustalamy osobno. Szczegóły są na stronie tworzenia stron internetowych.

Kampanie

Strategia, kreacja, kampania, optymalizacja. Mierzymy zapytania, połączenia i sprzedaż z kampanii w GA4 i w panelach reklamowych. Na tej podstawie co tydzień korygujemy budżety i kreacje, a co miesiąc dostajesz raport, w którym widzisz, za co zapłaciłeś i co z tego wyszło. Kampanie prowadzimy na Twoich kontach.

Druk

Projekt z uwzględnieniem techniki druku, wizualizacja do akceptacji, druk ze sprawdzonymi drukarniami, dostawa pod wskazany adres. Pliki produkcyjne zostają u Ciebie, więc dodruk wizytówek za rok nie wymaga naszego udziału.

Przykłady naszej pracy dla firm z regionu to identyfikacja wizualna dla MTF Elektryk oraz strona, branding i CRM dla Nomatec, firmy z przemysłu. W znaku MTF Elektryk litery łączą się z motywem przewodu i wtyczki. Więcej realizacji znajdziesz w portfolio.

Błędy firm z powiatu przy wyborze agencji i czym się kończą

Każdy z tych błędów widzieliśmy więcej niż raz. Żaden nie wynika z braku rozsądku. Wynikają z tego, że oferty agencji są pisane tak, żeby wyglądały podobnie, a różnice wychodzą dopiero po podpisaniu.

  • Wybór po cenie bez sprowadzenia ofert do jednej tabeli. Kończy się dopłatami za rzeczy, które w droższej ofercie były w środku.
  • Zlecenie kampanii bez strony i bez pomiaru. Kończy się raportem z kliknięciami i pytaniem, gdzie są klienci.
  • Zlecenie prowadzenia social mediów bez materiału z firmy. Kończy się grafikami z banku zdjęć i postem „miłego weekendu” co piątek.
  • Umowa na długi okres bez etapu, po którym można ocenić współpracę. Kończy się płaceniem za coś, czego nikt nie chce zmieniać, bo „umowa jest”.
  • Konta założone przez znajomego albo poprzednią agencję, bez przekazania dostępów. Kończy się zakładaniem wszystkiego od nowa i utratą opinii.
  • Zmiana agencji co kilka miesięcy. Kończy się tym, że każda zaczyna od audytu i żadna nie dochodzi do etapu, w którym coś widać.
  • Brak jednej osoby decyzyjnej po stronie firmy. Kończy się projektem, który czeka na akceptację dłużej, niż powstawał.
  • Założenie, że agencja z Poznania zna powiat, albo że agencja z powiatu zna się na wszystkim. Kończy się rozczarowaniem w obie strony. Sprawdza się portfolio i pytania, nie adres.

Słownik pojęć z ofert agencji reklamowych

W ofertach pojawia się kilkanaście słów, które dla agencji są codziennością, a dla właściciela firmy pierwszym kontaktem. Krótkie wyjaśnienia, żebyś wiedział, na co się zgadzasz.

  • Brief. Opis projektu przed wyceną: cel, klienci, materiały, ograniczenia. U nas to formularz na stronie wyceny albo notatka z pierwszej rozmowy. Jak go napisać, opisujemy w poradniku o briefie reklamowym.
  • Zakres. Lista tego, co dokładnie powstanie albo będzie robione co miesiąc. Wycena dotyczy zakresu, więc jego zmiana oznacza zmianę wyceny.
  • Obsługa miesięczna. Stała praca nad kampaniami, profilami albo stroną, rozliczana co miesiąc. W ofercie powinna mieć listę czynności, a nie samą nazwę.
  • Budżet mediowy. Pieniądze, które trafiają do Google albo Meta za wyświetlanie reklam. To osobna pozycja od wynagrodzenia agencji za ich prowadzenie.
  • Konto reklamowe. Miejsce, w którym działają kampanie i gromadzi się ich historia. Powinno należeć do firmy, a agencja dostaje do niego dostęp.
  • Konwersja. Czynność, na której Ci zależy: wysłany formularz, kliknięcie w numer telefonu, zakup. Kampanie i raporty powinny liczyć konwersje, nie kliknięcia.
  • Tag, piksel. Fragment kodu na stronie, który pozwala liczyć konwersje i pokazywać reklamy osobom, które już były na stronie. Wymaga zgody użytkownika na cookies.
  • Profil Firmy w Google. Wizytówka firmy na mapie i w wyszukiwarce, z godzinami, opiniami i zdjęciami. Właścicielem profilu powinna być firma.
  • Księga znaku. Dokument z zasadami użycia logo: wersje, kolory, minimalne rozmiary, czego nie robić. Potrzebny każdemu, kto będzie coś z logo robił po agencji.
  • Pliki produkcyjne. Pliki w formacie do druku, ze spadami i kolorami CMYK. Z nimi dodrukujesz wizytówki w dowolnej drukarni.
  • Landing page. Strona z jedną ofertą i jednym przyciskiem, na którą prowadzi kampania. Czasem zastępuje podstronę, częściej ją uzupełnia.
  • Raport. Comiesięczne zestawienie tego, co zrobiono i co z tego wyszło, na danych z GA4 i paneli reklamowych. Dobry raport ma zapytania i połączenia, a nie same wyświetlenia.

TL;DR

  • Zacznij od rozpoznania sytuacji: start od zera, telefon dzwoni rzadziej albo brak czasu. Każda wymaga innego zakresu.
  • Agencja z regionu może zrobić stronę, markę, kampanie, Profil Firmy i druk. Zdjęcia, opinie i odpowiadanie na zapytania zostają u Ciebie.
  • Jeden partner ma sens, gdy wszystko powstaje naraz. Kilku wykonawców działa, gdy ktoś pilnuje spójności i trzyma pliki.
  • Bliskość pomaga przy spotkaniu w firmie, zdjęciach, druku i znajomości tego, skąd przychodzą klienci. Przy kodzie i kampaniach nie ma znaczenia.
  • Oferty sprowadź do jednej tabeli: zakres, kto wykonuje, własność kont, raport, budżet mediów, Twoje zadania, warunki wyjścia.
  • Dwie czerwone flagi naraz to powód, żeby podziękować. Gwarancja wyników i konta na agencję są najczęstsze.
  • Kolejność prac jest ważniejsza niż wybór kanału. Kampania przed stroną i Profilem wysyła ludzi w puste miejsce.

FAQ

Czy ADREAMS ma biuro w Nowym Tomyślu?

Nie. Nasze biuro jest w Zbąszyniu, w tym samym powiecie. Na pierwsze spotkanie przyjeżdżamy do firmy albo rozmawiamy zdalnie. Termin wizyty w biurze ustalamy wcześniej.

Od czego zacząć, jeśli nie mam strony ani logo w wektorze?

Od logo i plików, bez których nie da się zrobić reszty. Potem strona, Profil Firmy, a kampanie na końcu. Kolejność działań krok po kroku rozpisaliśmy w poradniku o promocji firmy z Opalenicy, bo dla firm z powiatu jest taka sama.

Czy mogę zlecić tylko jedną rzecz, na przykład kampanię?

Tak, jeśli strona i pomiar są gotowe. Sprawdzamy to przed wyceną. Jeśli strona nie ma formularza, który działa, albo nie da się policzyć połączeń, powiemy to na pierwszej rozmowie i zaproponujemy kolejność.

Czy muszę podpisać umowę na rok?

Zakres i czas współpracy ustalamy indywidualnie. Każdą agencję, z którą rozmawiasz, zapytaj o warunki wyjścia przed podpisaniem i sprawdź, czy są zapisane w umowie, a nie obiecane ustnie.

Na czyim koncie będą kampanie i Profil Firmy?

Na Twoim. Agencja dostaje dostęp w zakresie potrzebnym do pracy. To samo dotyczy domeny, hostingu i GA4. Jeśli konta założył ktoś wcześniej i nie masz do nich dostępu, odzyskanie ich jest pierwszym zadaniem.

Robię część marketingu sam. Czy to przeszkadza?

To najczęstszy układ. Ustalamy, kto co robi, gdzie leżą pliki i kto pilnuje, żeby wszystko wyglądało jak jedna firma. Fanpage prowadzony przez właściciela ze zdjęciami z montażu bywa lepszy niż prowadzony przez agencję bez materiału.

Jak szybko zobaczę efekty?

Nie obiecujemy terminów ani liczb. Tempo zależy od popytu w powiecie, konkurencji, stanu strony i tego, jak szybko odpowiadasz na zapytania. Zapytania i połączenia liczymy od pierwszego miesiąca, więc wiesz, co się dzieje, zanim minie kwartał.

Czy agencja z Poznania będzie lepsza od lokalnej?

Nie z powodu adresu. Sprawdź, czy ma w portfolio firmy spoza dużych miast, jakie pytania zadaje na pierwszej rozmowie i kto będzie z Tobą pracował po podpisaniu umowy. Te trzy rzeczy przesądzają częściej niż odległość.

Masz oferty na biurku i nie wiesz, którą wybrać?

Opisz firmę i to, co już masz, a powiemy, od czego zacząć, i wycenimy konkretny zakres.

Porozmawiajmy o Twojej firmie →
Wszystkie artykuły ↗
Dobre rzeczy zaczynają się od rozmowy

Twój pomysł. Nasz następny projekt.

Wyceń projekt