Z czym firmy z Nowego Tomyśla przychodzą do agencji reklamowej
Rozmowy z firmami z powiatu nowotomyskiego zaczynają się zwykle od jednego z trzech zdań. „Potrzebujemy wszystkiego, bo dopiero startujemy”. „Mamy stronę sprzed lat i fanpage, ale telefon dzwoni rzadziej”. „Rośniemy i nie mamy już czasu sami tego pilnować”. Za każdym z tych zdań kryje się inne zadanie, choć w wyszukiwarkę wszyscy wpisują to samo: agencja reklamowa Nowy Tomyśl.
Pierwsza firma potrzebuje kolejności. Co zrobić najpierw, a co może poczekać do następnego sezonu. Druga potrzebuje diagnozy, bo rzadziej dzwoniący telefon ma zwykle kilka przyczyn naraz: stary numer w Profilu Firmy, strona bez oferty, konkurent z Poznania z reklamą na nazwę miasta. Trzecia potrzebuje partnera, który przejmie część pracy i będzie z niej rozliczany co miesiąc. Ten poradnik pomaga rozpoznać, w której sytuacji jesteś, i wybrać agencję do tej sytuacji, a nie do ogólnego „marketingu”.
Zasady podziału kanałów i priorytetów dla małej firmy opisaliśmy w przewodniku o marketingu internetowym dla MŚP z Wielkopolski. Tutaj zajmujemy się jednym wątkiem z tego przewodnika. Jak wybrać wykonawcę, gdy firma jest z Nowego Tomyśla, Lwówka albo Kuślina, a oferty przychodzą z całej Polski.
Zanim zaczniesz czytać oferty, odpowiedz sobie na trzy pytania. Skąd dziś przychodzą klienci. Co w firmie przestało działać albo nigdy nie działało. Kto po stronie firmy będzie rozmawiał z agencją i ile ma na to czasu w tygodniu. Z tymi odpowiedziami każda rozmowa z wykonawcą jest krótsza i konkretniejsza.
Agencja reklamowa Nowy Tomyśl: co może zrobić dla Twojej firmy
Słowo „agencja reklamowa” znaczy w ofertach różne rzeczy. Jedna firma projektuje logo i zamawia ulotki w drukarni. Druga prowadzi tylko kampanie. Trzecia robi strony i nazywa się agencją, bo tak brzmi poważniej. Poniżej zakres, który składa się na marketing małej firmy z powiatu, z informacją, co w każdym elemencie zostaje po Twojej stronie.
Strona internetowa
Strona jest miejscem, do którego prowadzą wszystkie inne działania. Reklama, Profil Firmy, wizytówka i oklejony samochód odsyłają do jednego adresu. Jeśli pod tym adresem jest oferta sprzed trzech lat i numer do byłego pracownika, reszta pracuje na pół gwizdka. Agencja układa strukturę, projektuje widoki na telefon i komputer, wdraża stronę i przygotowuje ją do wyszukiwania. Po Twojej stronie są informacje o ofercie, zdjęcia i decyzje na każdym etapie. Zakres dla firm z miasta opisujemy na stronie o stronach internetowych dla Nowego Tomyśla. Od czego zależy wycena, wyjaśniamy w poradniku o koszcie strony internetowej w Nowym Tomyślu.
Marka i identyfikacja
Logo w wektorze, kolory, krój pisma, zasady użycia. Dla firmy, która ma znak sprzed kilkunastu lat w pliku JPG, to zwykle pierwszy etap. Bez plików źródłowych nie da się dobrze zrobić ani strony, ani oklejenia samochodu, ani banera na ogrodzenie. Zakres obejmuje też materiały codziennego użytku: wizytówki, szablon oferty, odzież roboczą, oznaczenie aut. Jak przeprowadzić zmianę marki w firmie, która działa i ma klientów, opisujemy na stronie o brandingu w Nowym Tomyślu.
Kampanie Google Ads i Meta Ads
Reklama w wyszukiwarce dociera do osób, które wpisują nazwę usługi z nazwą miejscowości. Reklama na Facebooku i Instagramie dociera do osób z wybranego obszaru, które usługi akurat nie szukają, ale mogą jej potrzebować. Agencja ustawia kampanie, pisze reklamy, pilnuje budżetu i co miesiąc pokazuje wyniki z GA4 i paneli reklamowych. Po Twojej stronie jest szybkie odpowiadanie na zapytania. Reklama kończy swoją pracę w chwili, gdy klient napisze albo zadzwoni. Dalej wszystko zależy od osoby, która odbiera. Pełny zakres kampanii i sposób raportowania opisujemy na stronie usługi marketingu internetowego.
Profil Firmy w Google i pozycjonowanie lokalne
Profil Firmy to miejsce, w którym klient z powiatu sprawdza godziny, opinie, zdjęcia i numer telefonu. Pozycjonowanie lokalne to praca nad tym, żeby strona i profil pojawiały się na zapytania z nazwą miejscowości. Agencja porządkuje kategorie, obszar działania, treści na stronie i pomiar. Opinie i zdjęcia z realizacji zbierasz Ty, bo to Twoja relacja z klientem i Twoja ekipa jest na montażu. Jak to działa w powiecie, gdzie konkurencja z Poznania jest realna w jednych branżach, a w innych jest złudzeniem, opisujemy w poradniku o pozycjonowaniu w Nowym Tomyślu.
Druk i materiały
Wizytówki, ulotki, banery, roll-upy, naklejki, odzież z nadrukiem. W mieście wielkości Nowego Tomyśla druk wciąż pracuje. Szyld, który widać z ulicy. Tablica na budowie z numerem telefonu. Ulotka w skrzynce na nowym osiedlu, gdzie każdy dom potrzebuje ogrodzenia, bramy i kostki. Agencja projektuje z uwzględnieniem techniki druku, przesyła wizualizację do akceptacji i realizuje druk ze sprawdzonymi drukarniami. Zakres opisujemy na stronie o projektowaniu graficznym i druku.
Social media
Prowadzenie profilu to inna praca niż kampania reklamowa. Wymaga zdjęć z firmy, odpowiedzi na komentarze i regularności, której nie da się nadrobić w jeden wieczór raz w miesiącu. Agencja może planować i przygotowywać posty, ale materiał z hali albo z montażu musi przyjść od Was. Zanim zlecisz prowadzenie profili, przeczytaj poradnik o social mediach dla firmy lokalnej i sprawdź, czy Twoi klienci w ogóle tam są. Dla zakładu produkcyjnego sprzedającego do innych firm często nie są.
Jeden partner do wszystkiego czy kilku wykonawców
Firma z powiatu ma zwykle do wyboru trzy układy. Jedna agencja prowadzi stronę, markę, kampanie i druk. Kilku wykonawców dzieli się tym między siebie. Albo właściciel robi część sam, a resztę zleca. Każdy układ działa, jeśli ktoś pilnuje całości.
Kiedy jeden partner ma sens
Gdy strona, reklama i ulotka powstają u trzech wykonawców, każdy z nich zakłada, że ktoś inny pilnuje spójności. Nikt nie pilnuje. Logo na stronie ma inny odcień niż na samochodzie, reklama obiecuje coś, czego nie ma na stronie, a ulotka ma stary numer. Jeden partner oznacza jedną osobę kontaktową, jedno miejsce z plikami i jedną kolejność prac. Ma to znaczenie zwłaszcza na starcie, gdy wszystko powstaje naraz i każda decyzja wpływa na trzy inne.
Kiedy lepiej rozdzielić
Są zadania, które wymagają osobnego specjalisty. Duży sklep internetowy z własną logistyką. Kontakty z mediami branżowymi. Film reklamowy. Sesja zdjęciowa produktów na białym tle. Agencja, która robi wszystko, nie musi robić wszystkiego dobrze. Zapytaj, co robi własnym zespołem, a co zleca na zewnątrz. Zlecanie podwykonawcom jest normalne. Ukrywanie tego już nie, bo wtedy nie wiesz, do kogo trafiają Twoje pliki i kto odpowie, gdy coś nie zadziała.
Układ mieszany, czyli ten najczęstszy
Agencja robi markę, stronę i kampanie. Właściciel prowadzi fanpage, bo lubi i ma zdjęcia pod ręką. Drukarnia z miasta drukuje z plików przygotowanych przez agencję, bo jest blisko i można odebrać osobiście. Taki układ działa pod jednym warunkiem: na starcie ustalasz, kto trzyma pliki źródłowe i kto odpowiada za to, żeby wszystko wyglądało jak jedna firma.
Logo w wektorze, kolory, zdjęcia i szablony trzymaj w jednym folderze w chmurze, do którego dostęp dostaje każdy wykonawca. Zmiana agencji albo drukarni nie zaczyna się wtedy od szukania plików po mailach sprzed trzech lat.
Kiedy bliskość agencji ma znaczenie, a kiedy nie ma
Pracujemy ze Zbąszynia, czyli z tego samego powiatu, więc mamy w tej sprawie interes. Dlatego piszemy wprost: adres agencji nie mówi nic o jakości jej pracy. Dobre kampanie dla firm z Nowego Tomyśla powstają w Poznaniu i w Krakowie. Złe też. Bliskość pomaga w konkretnych sytuacjach, a w innych nie ma żadnego znaczenia.
Gdzie bliskość pomaga
- Spotkanie w firmie. Agencja, która widziała halę, poznała osobę odbierającą telefony i przeszła się po sklepie, pisze o firmie inaczej niż ta, która zna ją z formularza.
- Zdjęcia i materiały na miejscu. Brakujące ujęcie ekipy albo produktu da się zrobić przy okazji spotkania, zamiast czekać miesiąc na przesłanie plików.
- Druk i odbiór. Próbny wydruk banera albo wizytówki można wziąć do ręki i porównać z kolorami na samochodzie, zamiast oceniać na zdjęciu z telefonu.
- Znajomość tego, skąd przychodzą klienci. Z Poznania autostradą i koleją, z sąsiednich gmin, z Lubuskiego, zza zachodniej granicy. Kto wie, że część mieszkańców gminy dojeżdża do pracy do Poznania, inaczej ustawi godziny reklam i inaczej napisze o dojeździe.
- Lokalne miejsca i wydarzenia. Jarmark, zawody klubu sportowego, tablica ogłoszeń w sklepie, gazetka parafialna, sponsoring drużyny z gminy. Te kanały nie pojawią się w ofercie agencji, która nigdy nie była w mieście.
Gdzie bliskość nie ma znaczenia
Kod strony, konfiguracja kampanii, projekt graficzny, raportowanie, hosting. Te prace robi się przy biurku i na spotkaniu online, niezależnie od tego, czy biurko stoi w Zbąszyniu, czy w Gdańsku. Jeśli agencja z drugiego końca Polski zadaje dobre pytania o Twoich klientów i ma w portfolio firmy spoza dużych miast, odległość nie jest argumentem przeciw niej.
Co sprawdzić zamiast adresu
Czy w portfolio są firmy podobne do Twojej, z miast podobnej wielkości. Czy agencja pyta o Twoich klientów, zanim coś zaproponuje. Czy w pierwszej wersji tekstu na stronę nie pojawia się zdanie „Nowy Tomyśl to miasto w województwie wielkopolskim”. Czy wiesz, kto będzie z Tobą rozmawiał po podpisaniu umowy, i czy ta osoba była na pierwszym spotkaniu. Te cztery rzeczy mówią o wykonawcy więcej niż kod pocztowy.
Jakiego zakresu potrzebują różne firmy z powiatu nowotomyskiego
Poniżej firmy, z którymi o marketingu rozmawiamy najczęściej. Przy każdej jest zestaw, który ma sens na pierwszy rok współpracy, i to, czego agencja za firmę nie zrobi. Jeśli Twoja firma łączy dwa typy, zakres jest sumą dwóch, a kolejność wynika z tego, skąd przychodzi więcej zleceń.
Producent i usługi dla firm
Meble, obróbka metalu, tworzywa, konstrukcje, wyroby z wikliny, przetwórstwo. Klient jest inżynierem, osobą z zakupów albo kontrahentem z Niemiec. Szuka po nazwie procesu, z polecenia branżowego albo z wizytówki z targów. Zestaw na start to marka i materiały handlowe: katalog, prezentacja, roll-up, szablon oferty. Potem strona z parametrami, realizacjami i formularzem zapytania ofertowego, często z wersją niemiecką. Kampania w wyszukiwarce na nazwy procesów ma sens dopiero wtedy, gdy strona odpowiada na pytania inżyniera. Agencja nie zweryfikuje parametrów technicznych i nie zrobi zdjęć hali w dniu, gdy akurat stoi nowa maszyna.
Usługi z dojazdem
Instalacje, dachy, elektryka, ogrody, bramy, serwis urządzeń. Klient szuka z telefonu, często w sytuacji awaryjnej, i wybiera w kilka minut. Zestaw na start to Profil Firmy bez adresu domu właściciela, za to z obszarem działania obejmującym gminy, do których ekipa jeździ. Do tego strona z osobną podstroną dla każdej usługi, oklejone auta i odzież z logo, bo klient wpuszcza Was do domu. Kampania w wyszukiwarce na nazwy usług z nazwami gmin dochodzi, gdy strona i profil są gotowe. Agencja nie zrobi zdjęć z montażu i nie poprosi klienta o opinię po odbiorze.
Handel stacjonarny
Sklep przy rynku, salon z meblami, hurtownia, skład budowlany. Klient przyjeżdża, więc najważniejsze są godziny, dojazd, parking i to, co jest na stanie. Zestaw na start to Profil Firmy ze zdjęciami wnętrza i aktualnymi godzinami, oznaczenie sklepu i witryny, krótka strona z ofertą i kontaktem. Reklama na Facebooku na promocje i nowości w promieniu dojazdu dochodzi później. Sklep internetowy ma sens tylko wtedy, gdy asortyment da się opisać i wysłać, a ktoś w firmie będzie pakował paczki. Agencja nie zrobi zdjęć nowego towaru co tydzień i nie zdecyduje o cenach.
Gastronomia, noclegi, sale na przyjęcia
Zajazd przy trasie, restauracja w mieście, sala weselna, pensjonat nad jeziorem. Klient szuka z mapy, z polecenia i z Instagrama. Zestaw na start to Profil Firmy z menu, godzinami i zdjęciami dań, do tego strona z rezerwacją albo przynajmniej z numerem, który ktoś odbiera. Reklama na Facebooku i Instagramie na wydarzenia i sezon jest tu naturalnym drugim krokiem. Druk pracuje na miejscu: menu, plakat na wydarzenie, tablica przy drodze. Agencja nie będzie odbierać rezerwacji i nie zaktualizuje menu po zmianie dostawcy.
Firma budowlana i mały deweloper
Ekipa budowlana, firma od ogrodzeń i kostki, inwestor budujący kilka domów na sprzedaż w gminie. Klient wybiera po realizacjach i po tym, czy widzi, co dzieje się po podpisaniu umowy. Zestaw na start to marka na tablicach budowy i samochodach, strona z realizacjami opisanymi etapami, dla dewelopera karta każdego domu z planem i statusem. Kampania na konkretną inwestycję, kierowana do osób z Poznania szukających domu pod miastem, dochodzi, gdy jest co pokazać. Agencja nie zbierze zgód inwestorów na pokazanie posesji i nie zrobi zdjęć z budowy w dniu wylewki.
Gabinet, salon, biuro usług
Stomatolog, fizjoterapeuta, fryzjer, kosmetyczka, biuro rachunkowe, kancelaria. Klient przyjeżdża i wraca, jeśli było dobrze. Zestaw na start to Profil Firmy z opiniami i zdjęciami wnętrza oraz zespołu, strona z umawianiem wizyty albo z jasnym opisem, jak się umówić. Reklama na nowe usługi w promieniu kilkunastu kilometrów dochodzi później. Druk to wizytówki i cennik w gabinecie. Agencja nie poprosi pacjenta o opinię po wizycie i nie będzie pilnować kalendarza.
| Typ firmy | Od czego zacząć | Co dochodzi później | Co zostaje po Twojej stronie |
|---|---|---|---|
| Producent, usługi dla firm. | Marka i materiały handlowe, strona z parametrami i realizacjami. | Wersja językowa, kampania na nazwy procesów, materiały na targi. | Weryfikacja parametrów, zdjęcia hali, osoba do zapytań ofertowych. |
| Usługi z dojazdem. | Profil Firmy z obszarem działania, strona z podstronami usług, oklejenie aut. | Kampania w wyszukiwarce na usługi z nazwami gmin. | Zdjęcia z montażu, opinie po odbiorze, szybkie oddzwanianie. |
| Handel stacjonarny. | Profil Firmy z godzinami i zdjęciami, oznaczenie sklepu, krótka strona. | Reklama na promocje w promieniu dojazdu, ewentualnie sklep online. | Zdjęcia towaru, ceny, aktualne godziny. |
| Gastronomia, noclegi, sale. | Profil Firmy z menu i zdjęciami, strona z rezerwacją, druk na miejscu. | Reklama na wydarzenia i sezon, profil na Instagramie. | Odbieranie rezerwacji, aktualne menu, zdjęcia dań. |
| Budowlanka, mały deweloper. | Marka na tablicach i autach, strona z realizacjami albo kartami domów. | Kampania na konkretną inwestycję, materiały dla biura sprzedaży. | Zgody inwestorów, zdjęcia z budowy, statusy domów. |
| Gabinet, salon, biuro. | Profil Firmy z opiniami, strona z umawianiem, wizytówki i cennik. | Reklama na nowe usługi w okolicy. | Prośby o opinie, kalendarz, zdjęcia zespołu. |
Jak porównać oferty agencji, które brzmią tak samo
Trzy oferty na biurku. Każda obiecuje „obsługę marketingową”, każda ma inną cenę i inny układ stron. Jedna ma pakiety z nazwami, druga listę godzin, trzecia opis bez żadnych liczb. Porównanie zaczyna się od sprowadzenia ich do jednej tabeli, w której wiersze są takie same dla wszystkich. Jeśli w którejś ofercie nie da się wypełnić wiersza, to jest pytanie do agencji, a nie Twoja wina.
| Wiersz tabeli | Co wpisać z oferty | Po co ten wiersz |
|---|---|---|
| Zakres. | Lista czynności, nie nazwy pakietów. „Dwie kampanie w wyszukiwarce na usługi X i Y, obszar powiat i Poznań”. | Pakiet „Standard” z pięcioma ikonami nie da się porównać z niczym. |
| Kto wykonuje. | Osoby z zespołu, podwykonawcy, narzędzia automatyczne. | Wiesz, kto odpowie na pytanie i czy po urlopie jednej osoby wszystko stanie. |
| Własność. | Konta reklamowe, domena, hosting, Profil Firmy, GA4, pliki logo. Na kogo założone. | Po rozstaniu zostajesz z historią kampanii i opiniami albo bez nich. |
| Raport. | Co zawiera, jak często, na jakich danych. Poproś o przykład z zamazanymi danymi. | Raport z zasięgami nie mówi, czy ktoś zadzwonił. |
| Budżet mediów i wynagrodzenie. | Osobno kwota na reklamy, osobno za pracę agencji. | Oferta, która tego nie rozdziela, utrudnia porównanie z każdą inną. |
| Co po Twojej stronie. | Zdjęcia, opinie, odpowiedzi na zapytania, akceptacje, godziny w tygodniu. | Zobaczysz, która oferta zakłada, że masz czas, którego nie masz. |
| Warunki wyjścia. | Okres wypowiedzenia, co zostaje u Ciebie, co u agencji, w jakiej formie. | Długa umowa bez wyjścia jest ryzykiem, nie rabatem. |
Po wypełnieniu tabeli różnice w cenie zaczynają coś znaczyć. Oferta droższa o jedną trzecią może zawierać stronę, której w tańszej nie ma, albo pomiar, bez którego kampania jest ślepa. Może też zawierać to samo plus marżę. Bez tabeli nie dowiesz się, które z tych dwóch.
Ogólne pytania do każdej agencji, od portfolio po umowę, zebraliśmy w poradniku o tym, jak wybrać agencję reklamową. Jeśli porównujesz oferty na samo pozycjonowanie, przyda się poradnik o wyborze agencji SEO, bo tam oferty brzmią podobnie z innych powodów. Poniżej pytania, które dotyczą firmy z powiatu i agencji, która ma robić kilka rzeczy naraz.
Pytania na pierwszą rozmowę z agencją
Zadaj je każdej agencji, z którą rozmawiasz, w tej samej kolejności. Odpowiedzi zapisz, bo przy trzeciej rozmowie pamięć miesza pierwszą z drugą.
- Dla jakiej firmy z powiatu albo z miasta podobnej wielkości pracowaliście i czy mogę do niej zadzwonić. Referencja od zakładu z Lwówka mówi o agencji więcej niż od startupu z biurowca.
- Kto będzie moją osobą kontaktową i co się stanie, gdy pójdzie na urlop albo odejdzie z firmy.
- Czy przyjedziecie do firmy przed przygotowaniem oferty, czy oferta powstanie z formularza.
- Na czyich kontach będą kampanie, domena, hosting, Profil Firmy i analityka. Odpowiedź powinna brzmieć: na Twoich, agencja dostaje dostęp.
- Jakie pliki dostanę po projekcie logo i strony. Wektory, pliki źródłowe, księga znaku, dostępy do panelu.
- Jak będzie wyglądał raport i na jakich danych. Poproś o przykład z innej firmy, z usuniętymi nazwami.
- Co zrobicie, gdy kampania nie przynosi zapytań. Odpowiedź „sprawdzimy stronę, zapytania i grupę odbiorców” jest dobra. Odpowiedź „to się nie zdarza” nie jest.
- Co będzie moim zadaniem co miesiąc i ile czasu to zajmie. Zdjęcia, opinie, akceptacje, informacje o sezonie.
- Co robicie własnym zespołem, a co zlecacie. Druk, zdjęcia, teksty, kod.
- Jak wygląda zakończenie współpracy. Co zostaje u mnie, w jakiej formie i czy ktoś pokaże mojemu następnemu wykonawcy, gdzie co jest.
Agencja, która na te pytania odpowiada bez zdziwienia, miała je już wcześniej. Agencja, którą pytanie o własność kont irytuje, ma powód, żeby je irytowało.
Czerwone flagi w ofertach dla firm z powiatu
Każdą z tych rzeczy widzieliśmy w ofertach, które klienci przynosili nam do porównania. Pojedyncza flaga nie przesądza. Dwie naraz to powód, żeby podziękować.
- Gwarancja pozycji w Google albo liczby zapytań. Nikt nie kontroluje wyszukiwarki ani tego, ilu ludzi w powiecie będzie w tym miesiącu potrzebowało dachu.
- Konta reklamowe, Profil Firmy albo domena zakładane na agencję. Po rozstaniu zostajesz bez historii kampanii, bez opinii i czasem bez adresu strony.
- Logo bez plików wektorowych i bez zasad użycia. Za rok drukarnia poprosi o wektor, a agencji już nie będzie.
- Pakiet bez listy czynności. „Obsługa social media” może znaczyć cztery posty miesięcznie z banku zdjęć albo codzienną pracę z Waszym materiałem.
- Brak pytań o Twoich klientów na pierwszej rozmowie. Jeśli agencja ma propozycję, zanim poznała firmę, to jest propozycja dla każdej firmy.
- Teksty na stronę z szablonu. Zdanie „Nowy Tomyśl to miasto w województwie wielkopolskim” w pierwszym akapicie oferty mówi, że tekst powstał z podmiany nazwy miasta.
- Umowa bez warunków wyjścia albo z długim okresem bez możliwości wypowiedzenia, uzasadniana rabatem.
- Raport z zasięgami, wyświetleniami i polubieniami, bez zapytań, połączeń i wysłanych formularzy.
- Oferta, która zaczyna od kampanii, choć strona jest sprzed lat, a Profil ma stary numer. Reklama wyśle ludzi w miejsce, które ich odstraszy.
- Każda usługa świata w cenniku, od stron po filmy z drona, w firmie jednoosobowej. Zapytaj, kto to robi, i posłuchaj, czy odpowiedź jest konkretna.
Co zostaje po Twojej stronie, nawet gdy zlecisz wszystko
Najczęstsze rozczarowanie po podpisaniu umowy z agencją brzmi: „Myślałem, że oni to zrobią”. Poniżej rzeczy, których żadna agencja nie zrobi za firmę z powiatu, bo wymagają bycia na miejscu albo bycia właścicielem. Lepiej wiedzieć o nich przed podpisaniem niż po pierwszym raporcie.
- Zdjęcia z realizacji. Ekipa jest na montażu, agencja nie. Zdjęcie telefonem, w dzień, bez filtra, z nazwą miejscowości w opisie wystarczy.
- Opinie. Prośba o opinię działa, gdy wychodzi od osoby, która kończy zlecenie, i w dniu, w którym klient jest zadowolony.
- Odpowiadanie na zapytania. Reklama może przynieść zapytanie w sobotę o dziesiątej. Jeśli odpowiedź przyjdzie w środę, klient ma już wykonawcę.
- Informacje o zmianach. Nowa usługa, zmiana godzin, ekipa na urlopie, sezon na pompy ciepła. Agencja dowie się o tym tylko od Ciebie.
- Decyzje i akceptacje. Projekt czeka na Twoje „tak” albo „nie”, a każdy tydzień czekania przesuwa publikację.
- Dostępy. Domena, hosting, Profil Firmy, konto na Facebooku. Jeśli założył je „znajomy, który zna się na komputerach” i nie ma z nim kontaktu, ich odzyskanie bywa dłuższe niż projekt.
- Fakty o firmie. Czym różnicie się od firmy, do której klient zadzwoni zaraz po Was. Tego nie wymyśli żaden copywriter, a klient pozna w pierwszej rozmowie.
Rytm miesiąca, który działa
Współpraca, która przynosi zapytania, ma stały rytm. Raz w miesiącu raport i rozmowa o tym, co zmieniamy. Raz w tygodniu krótka wymiana: co wydarzyło się u Was, co zmieniamy w kampanii. Po każdym zakończonym zleceniu zdjęcie i prośba o opinię. Jeśli nikt w firmie nie ma na to godziny w tygodniu, powiedz to agencji na starcie. Część zadań da się przejąć, ale zdjęć z Waszych montaży nie zrobi nikt inny, a opinie muszą być prawdziwe.
Wyznacz osobę, która rozmawia z agencją, zbiera uwagi od reszty zespołu i zatwierdza etapy. Uwagi od trzech wspólników w czterech mailach kosztują tydzień i zwykle są ze sobą sprzeczne.
Przykład z biurka: stolarnia z gminy Nowy Tomyśl i trzy oferty
Rodzinna stolarnia z jednej z wsi gminy Nowy Tomyśl robi kuchnie i zabudowy na wymiar. Właściciel przyszedł z trzema ofertami i jednym pytaniem: którą wybrać. Pierwsza proponowała prowadzenie Facebooka i Instagrama. Druga stronę z pozycjonowaniem. Trzecia kampanię w Google Ads z obsługą. Każda powstała bez rozmowy, na podstawie formularza, i każda zakładała co innego o firmie.
Krok pierwszy: skąd przychodzą klienci. Prywatni z Poznania i okolic, z polecenia i z Instagrama córki właściciela, która wrzucała zdjęcia gotowych kuchni. Firmy z powiatu, które zamawiały zabudowy do biur i lokali, z telefonu od znajomych. Pytanie „skąd Pan o nas wie”, zadawane przy każdym telefonie przez dwa tygodnie, potwierdziło oba źródła. Google nie było wśród nich, bo nie było czego w nim znaleźć.
Krok drugi: stan materiałów. Logo sprzed kilkunastu lat, w pliku JPG z wizytówki. Zdjęcia realizacji w telefonach trzech osób, bez nazw, część z włączonym światłem w nocy. Strony nie było. Profil Firmy z adresem domu, jedną opinią i kategorią „sklep meblowy”, która nie pasowała do firmy robiącej na wymiar.
Krok trzeci: kolejność. Najpierw logo przerysowane do wektora z zasadami użycia, bo bez tego nie dało się zrobić ani strony, ani oklejenia busa. Równolegle zdjęcia: ekipa fotografowała każdą kuchnię przed oddaniem, w dzień, telefonem, z tego samego miejsca w pomieszczeniu. Potem strona z realizacjami opisanymi miejscowością i zakresem oraz dwiema ścieżkami: dom prywatny i lokal firmowy. Formularz pytał o wymiary, zdjęcie pomieszczenia i miejscowość. Profil Firmy dostał właściwą kategorię, obszar działania zamiast adresu domu i zdjęcia z opisami. Po każdym montażu właściciel wysyłał klientowi link do opinii.
Krok czwarty: dopiero teraz reklama. Na Facebooku i Instagramie kampania z realizacjami do osób z Poznania i okolic, bo klient prywatny nie wie, że szuka stolarni, dopóki nie zobaczy kuchni. W wyszukiwarce kampania na „kuchnie na wymiar” z nazwami miejscowości, dla tych, którzy już szukają. Na koniec druk: wizytówki, oklejenie busa i teczka na wydruki ofert, bo właściciel jeździ na pomiary i zostawia ofertę na stole.
Żadna z trzech pierwotnych ofert nie była zła. Każda zakładała, że firma ma to, czego nie miała: stronę, zdjęcia, logo. Pierwsza prowadziłaby profile bez materiału. Trzecia wysyłałaby ruch na stronę, której nie było. Właściciel wybrał układ etapowy z jednym wykonawcą i z listą tego, co robi sam. Pierwszy raport, który coś mówił, dotyczył zapytań z formularza i połączeń z Profilu Firmy, nie zasięgów.
Jak wygląda współpraca z nami, gdy łączysz stronę, markę i kampanie
Pracujemy ze Zbąszynia od 2015 roku dla firm z Wielkopolski i Lubuskiego. Są wśród nich firmy z Nowego Tomyśla, Opalenicy i Wolsztyna. Na spotkanie przyjeżdżamy do firmy albo rozmawiamy zdalnie. Termin wizyty w naszym biurze ustalamy wcześniej. Zakres i wycenę ustalamy indywidualnie, dla konkretnej listy prac, nie z cennika pakietów.
Pierwsza rozmowa
Pytamy o cel, o klientów, o to, co jest i czego brakuje. Z tego powstaje lista etapów w kolejności i wycena każdego z nich. Jeśli wygodniej Ci opisać firmę na piśmie, brief marketingowy pyta o te same rzeczy i przyjmuje pliki. Jeśli okazuje się, że przed kampanią trzeba naprawić stronę albo Profil, mówimy to na tym etapie, a nie po pierwszym miesiącu.
Marka
Zaczynamy od rozmowy o wartościach, klientach i otoczeniu konkurencyjnym. Pokazujemy kierunki kreatywne, wybieramy jeden i rozwijamy go w logo, kolory, typografię i system graficzny. Na końcu pakujemy pliki i przygotowujemy księgę znaku, żeby każdy drukarz i każdy kolejny wykonawca wiedział, jak używać identyfikacji. Pełny zakres jest na stronie usługi brandingu.
Strona
Cztery etapy z decyzją na końcu każdego: cel i zakres, treści i projekt, wdrożenie i sprawdzenie, publikacja i przekazanie. Przy przebudowie starej strony sprawdzamy obecne adresy i planujemy przekierowania, żeby nie stracić tego, co już pracuje w wyszukiwarce. Opiekę po publikacji ustalamy osobno. Szczegóły są na stronie tworzenia stron internetowych.
Kampanie
Strategia, kreacja, kampania, optymalizacja. Mierzymy zapytania, połączenia i sprzedaż z kampanii w GA4 i w panelach reklamowych. Na tej podstawie co tydzień korygujemy budżety i kreacje, a co miesiąc dostajesz raport, w którym widzisz, za co zapłaciłeś i co z tego wyszło. Kampanie prowadzimy na Twoich kontach.
Druk
Projekt z uwzględnieniem techniki druku, wizualizacja do akceptacji, druk ze sprawdzonymi drukarniami, dostawa pod wskazany adres. Pliki produkcyjne zostają u Ciebie, więc dodruk wizytówek za rok nie wymaga naszego udziału.
Przykłady naszej pracy dla firm z regionu to identyfikacja wizualna dla MTF Elektryk oraz strona, branding i CRM dla Nomatec, firmy z przemysłu. W znaku MTF Elektryk litery łączą się z motywem przewodu i wtyczki. Więcej realizacji znajdziesz w portfolio.
Błędy firm z powiatu przy wyborze agencji i czym się kończą
Każdy z tych błędów widzieliśmy więcej niż raz. Żaden nie wynika z braku rozsądku. Wynikają z tego, że oferty agencji są pisane tak, żeby wyglądały podobnie, a różnice wychodzą dopiero po podpisaniu.
- Wybór po cenie bez sprowadzenia ofert do jednej tabeli. Kończy się dopłatami za rzeczy, które w droższej ofercie były w środku.
- Zlecenie kampanii bez strony i bez pomiaru. Kończy się raportem z kliknięciami i pytaniem, gdzie są klienci.
- Zlecenie prowadzenia social mediów bez materiału z firmy. Kończy się grafikami z banku zdjęć i postem „miłego weekendu” co piątek.
- Umowa na długi okres bez etapu, po którym można ocenić współpracę. Kończy się płaceniem za coś, czego nikt nie chce zmieniać, bo „umowa jest”.
- Konta założone przez znajomego albo poprzednią agencję, bez przekazania dostępów. Kończy się zakładaniem wszystkiego od nowa i utratą opinii.
- Zmiana agencji co kilka miesięcy. Kończy się tym, że każda zaczyna od audytu i żadna nie dochodzi do etapu, w którym coś widać.
- Brak jednej osoby decyzyjnej po stronie firmy. Kończy się projektem, który czeka na akceptację dłużej, niż powstawał.
- Założenie, że agencja z Poznania zna powiat, albo że agencja z powiatu zna się na wszystkim. Kończy się rozczarowaniem w obie strony. Sprawdza się portfolio i pytania, nie adres.
Słownik pojęć z ofert agencji reklamowych
W ofertach pojawia się kilkanaście słów, które dla agencji są codziennością, a dla właściciela firmy pierwszym kontaktem. Krótkie wyjaśnienia, żebyś wiedział, na co się zgadzasz.
- Brief. Opis projektu przed wyceną: cel, klienci, materiały, ograniczenia. U nas to formularz na stronie wyceny albo notatka z pierwszej rozmowy. Jak go napisać, opisujemy w poradniku o briefie reklamowym.
- Zakres. Lista tego, co dokładnie powstanie albo będzie robione co miesiąc. Wycena dotyczy zakresu, więc jego zmiana oznacza zmianę wyceny.
- Obsługa miesięczna. Stała praca nad kampaniami, profilami albo stroną, rozliczana co miesiąc. W ofercie powinna mieć listę czynności, a nie samą nazwę.
- Budżet mediowy. Pieniądze, które trafiają do Google albo Meta za wyświetlanie reklam. To osobna pozycja od wynagrodzenia agencji za ich prowadzenie.
- Konto reklamowe. Miejsce, w którym działają kampanie i gromadzi się ich historia. Powinno należeć do firmy, a agencja dostaje do niego dostęp.
- Konwersja. Czynność, na której Ci zależy: wysłany formularz, kliknięcie w numer telefonu, zakup. Kampanie i raporty powinny liczyć konwersje, nie kliknięcia.
- Tag, piksel. Fragment kodu na stronie, który pozwala liczyć konwersje i pokazywać reklamy osobom, które już były na stronie. Wymaga zgody użytkownika na cookies.
- Profil Firmy w Google. Wizytówka firmy na mapie i w wyszukiwarce, z godzinami, opiniami i zdjęciami. Właścicielem profilu powinna być firma.
- Księga znaku. Dokument z zasadami użycia logo: wersje, kolory, minimalne rozmiary, czego nie robić. Potrzebny każdemu, kto będzie coś z logo robił po agencji.
- Pliki produkcyjne. Pliki w formacie do druku, ze spadami i kolorami CMYK. Z nimi dodrukujesz wizytówki w dowolnej drukarni.
- Landing page. Strona z jedną ofertą i jednym przyciskiem, na którą prowadzi kampania. Czasem zastępuje podstronę, częściej ją uzupełnia.
- Raport. Comiesięczne zestawienie tego, co zrobiono i co z tego wyszło, na danych z GA4 i paneli reklamowych. Dobry raport ma zapytania i połączenia, a nie same wyświetlenia.
TL;DR
- Zacznij od rozpoznania sytuacji: start od zera, telefon dzwoni rzadziej albo brak czasu. Każda wymaga innego zakresu.
- Agencja z regionu może zrobić stronę, markę, kampanie, Profil Firmy i druk. Zdjęcia, opinie i odpowiadanie na zapytania zostają u Ciebie.
- Jeden partner ma sens, gdy wszystko powstaje naraz. Kilku wykonawców działa, gdy ktoś pilnuje spójności i trzyma pliki.
- Bliskość pomaga przy spotkaniu w firmie, zdjęciach, druku i znajomości tego, skąd przychodzą klienci. Przy kodzie i kampaniach nie ma znaczenia.
- Oferty sprowadź do jednej tabeli: zakres, kto wykonuje, własność kont, raport, budżet mediów, Twoje zadania, warunki wyjścia.
- Dwie czerwone flagi naraz to powód, żeby podziękować. Gwarancja wyników i konta na agencję są najczęstsze.
- Kolejność prac jest ważniejsza niż wybór kanału. Kampania przed stroną i Profilem wysyła ludzi w puste miejsce.
FAQ
Czy ADREAMS ma biuro w Nowym Tomyślu?
Nie. Nasze biuro jest w Zbąszyniu, w tym samym powiecie. Na pierwsze spotkanie przyjeżdżamy do firmy albo rozmawiamy zdalnie. Termin wizyty w biurze ustalamy wcześniej.
Od czego zacząć, jeśli nie mam strony ani logo w wektorze?
Od logo i plików, bez których nie da się zrobić reszty. Potem strona, Profil Firmy, a kampanie na końcu. Kolejność działań krok po kroku rozpisaliśmy w poradniku o promocji firmy z Opalenicy, bo dla firm z powiatu jest taka sama.
Czy mogę zlecić tylko jedną rzecz, na przykład kampanię?
Tak, jeśli strona i pomiar są gotowe. Sprawdzamy to przed wyceną. Jeśli strona nie ma formularza, który działa, albo nie da się policzyć połączeń, powiemy to na pierwszej rozmowie i zaproponujemy kolejność.
Czy muszę podpisać umowę na rok?
Zakres i czas współpracy ustalamy indywidualnie. Każdą agencję, z którą rozmawiasz, zapytaj o warunki wyjścia przed podpisaniem i sprawdź, czy są zapisane w umowie, a nie obiecane ustnie.
Na czyim koncie będą kampanie i Profil Firmy?
Na Twoim. Agencja dostaje dostęp w zakresie potrzebnym do pracy. To samo dotyczy domeny, hostingu i GA4. Jeśli konta założył ktoś wcześniej i nie masz do nich dostępu, odzyskanie ich jest pierwszym zadaniem.
Robię część marketingu sam. Czy to przeszkadza?
To najczęstszy układ. Ustalamy, kto co robi, gdzie leżą pliki i kto pilnuje, żeby wszystko wyglądało jak jedna firma. Fanpage prowadzony przez właściciela ze zdjęciami z montażu bywa lepszy niż prowadzony przez agencję bez materiału.
Jak szybko zobaczę efekty?
Nie obiecujemy terminów ani liczb. Tempo zależy od popytu w powiecie, konkurencji, stanu strony i tego, jak szybko odpowiadasz na zapytania. Zapytania i połączenia liczymy od pierwszego miesiąca, więc wiesz, co się dzieje, zanim minie kwartał.
Czy agencja z Poznania będzie lepsza od lokalnej?
Nie z powodu adresu. Sprawdź, czy ma w portfolio firmy spoza dużych miast, jakie pytania zadaje na pierwszej rozmowie i kto będzie z Tobą pracował po podpisaniu umowy. Te trzy rzeczy przesądzają częściej niż odległość.
Masz oferty na biurku i nie wiesz, którą wybrać?
Opisz firmę i to, co już masz, a powiemy, od czego zacząć, i wycenimy konkretny zakres.
Porozmawiajmy o Twojej firmie →


