Zanim zaczniesz szukać agencji www w Poznaniu
Szukanie wykonawcy zwykle zaczyna się od wpisania w Google „agencja www Poznań” i otwarcia dziesięciu kart. Po godzinie wszystkie oferty wyglądają podobnie. Każda obiecuje stronę, która sprzedaje, i każda ma ładne portfolio. Wybór agencji www w Poznaniu staje się prostszy, gdy najpierw zapiszesz, czego ta strona ma dokonać.
Zacznij od jednego zdania: co ma zrobić klient, który trafi na stronę. Zadzwonić, wysłać zapytanie z załącznikiem, zarezerwować stolik, zamówić próbkę. Od tego zdania zależy liczba podstron, formularze i to, co pokażemy na telefonie w pierwszej kolejności. Agencja, która nie zapyta o tę czynność, zaprojektuje stronę o Twojej firmie zamiast strony dla Twojego klienta.
Dopisz, co dziś nie działa. Oferta na stronie jest sprzed trzech lat. Nie da się dodać realizacji bez informatyka. Telefon w stopce prowadzi do byłego pracownika. Każdy z tych problemów prowadzi do innego zakresu prac, a zakres jest tym, co wyceniają wykonawcy. Bez niego dostaniesz pięć ofert na pięć różnych rzeczy.
Zbierz też podstawowe informacje o materiałach: ile usług opisujesz, czy masz logo w wektorze, kto napisze teksty, jakie zdjęcia możesz pokazać. Pełną listę znajdziesz w poradniku o tym, co przygotować do strony internetowej. Z taką listą pierwsza rozmowa z każdą agencją trwa godzinę zamiast trzech spotkań, a oferty da się porównać.
Ten tekst jest częścią przewodnika po stronach internetowych dla firm z Wielkopolski. Tutaj zajmujemy się jedną decyzją: komu powierzyć projekt i jak to sprawdzić, zanim podpiszesz umowę.
Freelancer, mała agencja, duża agencja czy software house
W Poznaniu i w okolicach strony robią cztery typy wykonawców. Różnią się sposobem pracy, ryzykiem i tym, za co płacisz.
Freelancer
Jedna osoba robi projekt, kod i często teksty. Kontakt jest bezpośredni, decyzje zapadają szybko. Ryzyko leży w ciągłości: choroba, urlop albo etat u kogoś innego zatrzymują projekt. Po publikacji bywa trudno dostać poprawkę, bo freelancer ma już trzy kolejne zlecenia. Dobry wybór dla prostej strony z kilkoma podstronami, gdy masz gotowe treści i wiesz, czego chcesz.
Mała agencja
Kilka osób z podziałem na projekt, wdrożenie i treści. Masz jedną osobę kontaktową, ale za nią stoi zespół, więc urlop jednej osoby nie zatrzymuje pracy. Umowa, etapy akceptacji i opieka po publikacji są standardem. ADREAMS należy do tej grupy. Właściciel firmy rozmawia u nas z osobą, która potem naprawdę pracuje nad jego stroną.
Duża agencja
Kilkadziesiąt osób, działy, account manager między Tobą a zespołem. Procesy są dopracowane, kompetencje szerokie. Dla małej i średniej firmy ryzykiem jest pozycja „małego klienta”: projekt trafia do najmniej doświadczonych osób, a każda zmiana przechodzi przez kilka rąk. Sensowny wybór przy dużych serwisach, wielu rynkach i rozbudowanych integracjach.
Software house
Firmy programistyczne budują aplikacje i systemy, a stronę traktują jako dodatek. Dostaniesz solidny kod, ale projekt graficzny i treści mogą wymagać kogoś z zewnątrz. Rozważ tę drogę, gdy strona jest częścią większego systemu: panelu klienta, konfiguratora, platformy z logowaniem.
| Kryterium | Freelancer | Mała agencja | Duża agencja | Software house |
|---|---|---|---|---|
| Kto z Tobą rozmawia. | Wykonawca osobiście. | Osoba prowadząca projekt, która w nim pracuje. | Account manager, zespół w tle. | Project manager albo analityk. |
| Ciągłość pracy. | Zależy od jednej osoby. | Zespół zastępuje nieobecnych. | Procesy, czasem rotacja osób. | Zespół, praca w sprintach. |
| Najlepiej pasuje do. | Prostej strony z gotowymi treściami. | Strony firmowej, B2B, sklepu, strony z integracjami. | Dużych serwisów i wielu rynków. | Stron będących częścią systemu. |
| Typowe ryzyko. | Brak czasu na poprawki po publikacji. | Ograniczona liczba projektów naraz. | Mały klient obsługiwany przez juniorów. | Projekt graficzny i treści poza zakresem. |
| Opieka po publikacji. | Umowna, często nieformalna. | Osobna oferta opieki. | Umowa serwisowa. | Umowa utrzymaniowa. |
Żaden z tych typów nie jest zły. Zły bywa dobór: duża agencja do strony z sześcioma podstronami albo freelancer do serwisu z panelem klienta i trzema wersjami językowymi.
Jak czytać portfolio wykonawcy
Portfolio w PDF ze zrzutami ekranu mówi niewiele. Zrzut można zrobić z projektu, który nigdy nie trafił do sieci, albo ze strony, którą po roku przebudował kto inny. Poproś o adresy opublikowanych stron i wejdź na każdą z nich.
Co sprawdzić na każdej stronie z portfolio
- Otwórz stronę na telefonie. Przewiń ofertę, rozwiń menu, wyślij testowe zapytanie przez formularz.
- Sprawdź szybkość ładowania w PageSpeed Insights. Progi wskaźników Core Web Vitals opisuje dokumentacja Google, więc umiesz zinterpretować wynik bez pomocy agencji.
- Zobacz, kiedy strona była ostatnio aktualizowana. Aktualności sprzed trzech lat to sygnał, że klient nie umie albo nie chce jej edytować.
- Zapytaj, co dokładnie zrobiła agencja. Projekt, kod, teksty, zdjęcia, podstawy SEO? Zdarza się, że pokazana strona powstała na cudzym projekcie albo została tylko „odświeżona”.
- Poszukaj projektu o skali zbliżonej do Twojego. Agencja, która robi głównie sklepy, niekoniecznie dobrze pokaże ofertę zakładu produkcyjnego.
- Zadzwoń pod numer ze strony z portfolio i zapytaj właściciela, jak wspomina współpracę. Dwa takie telefony mówią więcej niż logotypy w prezentacji.
U nas każdy projekt ma własną stronę z opisem zakresu. Przy Nomatec zobaczysz stronę, branding i CRM dla firmy z przemysłu. Przy VPM Development stronę dewelopera z prezentacją inwestycji i interaktywnym wyborem domów. Tego samego oczekuj od każdej agencji: opisu, co było zadaniem i co wykonawca zrobił sam.
Jeśli wykonawca nie chce podać adresów opublikowanych stron, zapytaj dlaczego. Umowa o poufności z klientem się zdarza, ale rzadko dotyczy wszystkich projektów naraz.
Co mówi strona samej agencji
Zanim ocenisz cudze realizacje, sprawdź stronę wykonawcy tak, jak sprawdzałbyś stronę z portfolio. Otwórz ją na telefonie i zmierz szybkość. Wyślij zapytanie przez formularz i zobacz, co dostaniesz w odpowiedzi i po jakim czasie. Poszukaj w stopce pełnych danych firmy: nazwy, adresu, NIP-u. Zobacz, czy blog albo aktualności żyją, czy ostatni wpis jest sprzed dwóch lat.
Agencja, która własnej stronie poświęca mało uwagi, Twojej poświęci jeszcze mniej. Odwrotna zależność też działa. Jeśli jej strona jest szybka, czytelna na telefonie i ma opisane realizacje z zakresem, prawdopodobnie tak samo będzie pracować dla Ciebie.
Pytania do wykonawcy przed podpisaniem umowy
Pierwsza rozmowa działa w dwie strony. Z tego, o co pyta agencja, dowiesz się więcej niż z jej oferty.
O co powinna zapytać dobra agencja
O cel strony i czynność klienta. O grupy klientów i to, czym się różnią. O obecną stronę: co działa, co nie, skąd jest ruch. O materiały: logo, zdjęcia, teksty, kto je zatwierdza. O systemy, z którymi strona ma się łączyć. O to, co będziecie zmieniać sami. Jeśli po dwóch zdaniach o firmie dostajesz gotową ofertę w PDF, wykonawca wycenił szablon zamiast Twojego projektu.
Zakres i proces
- Jakie etapy ma projekt i co dostaję do akceptacji na każdym z nich?
- Kto konkretnie będzie pracował nad moją stroną i kto jest moją osobą kontaktową?
- Co jest w zakresie, a co będzie wyceniane osobno: teksty, zdjęcia, tłumaczenia, integracje?
- Ile rund poprawek obejmuje projekt graficzny i jak zgłaszamy uwagi?
- Co się dzieje, gdy w trakcie zmienię zdanie co do zakresu?
- Kto odpowiada za treści prawne: politykę prywatności, regulamin, zgody?
Technologia i własność
- W czym będzie zbudowana strona i dlaczego akurat w tym?
- Czy po zapłacie dostaję pełne prawa do projektu, kodu i treści?
- Na czyim koncie będzie domena, a na czyim hosting?
- Czy mogę przenieść stronę do innego wykonawcy albo na inny serwer bez Waszej zgody?
- Jakie licencje są użyte: szablon, wtyczki, czcionki, zdjęcia? Co się stanie, gdy wygasną?
- Jak zabezpieczony jest formularz i kto dostaje dostęp do danych z zapytań?
Po publikacji
- Co obejmuje przekazanie: dostępy, instrukcja, szkolenie?
- Jak wygląda opieka: aktualizacje, kopie zapasowe, czas reakcji na zgłoszenie?
- Czy skonfigurujecie Search Console, GA4 i tryb zgody, czy to osobny zakres?
- Co się dzieje z przekierowaniami starych adresów przy przebudowie?
- Jak kończy się współpraca, jeśli zechcę ją zakończyć?
Nie musisz rozumieć każdej odpowiedzi w szczegółach. Ważne, czy wykonawca odpowiada konkretnie, czy ucieka w ogólniki. „Zajmiemy się wszystkim” nie jest odpowiedzią na pytanie o konto domeny.
Sygnały ostrzegawcze w rozmowie
Kilka zachowań, po których przerywamy rozmowę, gdy sami szukamy podwykonawcy, i które radzimy sprawdzać u każdego wykonawcy strony.
- Oferta przychodzi w godzinę po pierwszym mailu, bez żadnego pytania o firmę.
- Wykonawca gwarantuje pozycje w Google albo liczbę zapytań z nowej strony.
- Portfolio tylko w PDF, bez adresów, albo z adresami, które nie działają.
- Presja czasu: „ta cena obowiązuje do piątku”, „mamy jeszcze jedno wolne miejsce w tym miesiącu”.
- Brak umowy pisemnej, bo „u nas wszystko na zaufanie”.
- Domena i hosting „u nas, dla wygody”, bez zapisu o przekazaniu.
- Pytanie o przekierowania i dostępy zbywane jako szczegół techniczny, którym nie musisz się przejmować.
Jeden taki sygnał można wyjaśnić. Trzy naraz oznaczają, że po publikacji zostaniesz z problemem sam.
Jak porównać dwie oferty, które wyglądają podobnie
Dwie oferty na „stronę firmową” mogą opisywać zupełnie różne produkty. W jednej jest projekt indywidualny, w drugiej szablon z podmienionym logo. W jednej teksty pisze agencja, w drugiej Ty. Rozpisz obie na te same pozycje i dopiero wtedy patrz na kwotę.
| Pozycja | O co dopytać |
|---|---|
| Liczba i typy podstron. | Czy podstrony usług są projektowane osobno, czy to jeden szablon z inną treścią. |
| Projekt graficzny. | Indywidualny czy na bazie szablonu. Czy powstaje widok telefonu i komputera, czy tylko komputera. |
| Treści. | Kto pisze, kto redaguje, kto zatwierdza. Czy w zakresie są opisy usług i strona o firmie. |
| Zdjęcia i grafiki. | Własne, z sesji, z banku. Kto kupuje licencje i na kogo są wystawione. |
| Funkcje. | Formularze, wyszukiwarka, katalog, rezerwacje, wersje językowe, panel edycji. |
| Integracje. | CRM, system rezerwacji, newsletter. Czy sprawdzono, co dany system udostępnia. |
| Podstawy SEO. | Nagłówki, adresy, metadane, przekierowania ze starej strony. Dalsze pozycjonowanie jest osobnym zakresem. |
| Wydajność i pomiar. | Testy na telefonie, Search Console, GA4, tryb zgody. |
| Poza wdrożeniem. | Domena, hosting, licencje, opieka. Czy są rozdzielone od ceny budowy. |
Tańsza oferta zwykle nie jest tańsza. Brakuje w niej pozycji, które dojdą w trakcie jako „dodatkowe prace”. Co składa się na cenę strony i dlaczego wyceniamy indywidualnie, opisujemy w poradniku ile kosztuje strona internetowa. Tu wystarczy zasada: porównuj zakres, a kwotę czytaj dopiero przy identycznym zakresie.
Zwróć uwagę na dwa sformułowania. „Strona zoptymalizowana pod SEO” bez listy, co zostanie zrobione, nie znaczy nic. „Gwarantujemy pierwszą stronę Google” znaczy, że wykonawca obiecuje coś, na co nie ma wpływu. Pozycja zależy od treści, konkurencji i dalszej pracy nad serwisem, a żadnej z tych rzeczy nie załatwia podpis pod umową.
Gdy jedna oferta jest dwa razy droższa od drugiej
Taka różnica prawie nigdy nie wynika z marży. Wynika z zakresu. Droższa oferta zwykle zawiera projekt indywidualny zamiast szablonu, teksty pisane przez agencję, osobny projekt widoku mobilnego i pomiar po publikacji. Tańsza zakłada, że wszystko to zrobisz sam albo nie zrobi tego nikt.
Zamiast odrzucać droższą ofertę, poproś o rozbicie jej na pozycje i zapytaj, które możesz wziąć na siebie. Czasem masz dobre zdjęcia i osobę, która napisze teksty, więc zakres się zmniejsza. Czasem okazuje się, że tańsza oferta po dodaniu brakujących pozycji kosztuje tyle samo. Wykonawca, który nie chce rozbić oferty na pozycje, ma coś do ukrycia albo nie wie, z czego składa się jego praca.
Umowa, prawa do strony i dostępy
Najdroższe pomyłki przy wyborze wykonawcy wychodzą na jaw po roku albo dwóch. Firma chce zmienić agencję i odkrywa, że domena jest na koncie dawnego wykonawcy. Albo że kod strony jest „licencjonowany”, a przeniesienie na inny serwer wymaga zgody. Umowa ma to wykluczyć na starcie.
Co ma być w umowie
- Zakres jako lista: podstrony, funkcje, treści, języki, integracje. Z odniesieniem do oferty.
- Etapy i punkty akceptacji. Co dostajesz do obejrzenia i w jakiej formie zgłaszasz uwagi.
- Harmonogram z zależnościami: terminy wykonawcy liczone od dostarczenia materiałów przez Ciebie.
- Prawa autorskie majątkowe do projektu, kodu i treści, przenoszone po zapłacie. Elementy na licencjach obcych wymienione osobno.
- Domena zarejestrowana na firmę, na jej koncie. Hosting na Twoim koncie albo z zapisem o przekazaniu na żądanie.
- Zasady rozstania: komplet plików, dostępów i dokumentacji w określonym terminie od zakończenia umowy.
- Powierzenie danych, jeśli wykonawca ma dostęp do zapytań z formularza albo utrzymuje stronę.
Unikaj zapisów, w których strona pozostaje własnością agencji, a Ty płacisz abonament za „korzystanie”. Taki model ma sens przy prostych kreatorach, i to tylko wtedy, gdy wybierasz go świadomie. Firma, która zainwestowała w treści i zdjęcia, powinna móc zabrać stronę ze sobą.
Płatności powiązane z etapami
Płatności najlepiej związać z punktami akceptacji, a nie z datami w kalendarzu. Część na start, część po zatwierdzeniu projektu graficznego, reszta po publikacji i przekazaniu dostępów. Taki układ chroni obie strony. Ty nie płacisz za coś, czego nie widziałeś. Wykonawca nie czeka na przelew, gdy projekt stoi, bo firma trzeci miesiąc nie dosyła zdjęć.
Zapisz też, co się dzieje, gdy projekt zostanie przerwany. Które pliki dostajesz za zapłacone etapy i czy możesz z nich korzystać u innego wykonawcy. Bez tego zapisu przerwany projekt oznacza stratę wszystkiego, co powstało.
Dane osobowe i formularze
Strona z formularzem zbiera dane osobowe, a administratorem tych danych jest Twoja firma. Agencja jest co najwyżej podmiotem przetwarzającym. Polityka prywatności, zgody przy formularzu i baner cookies są Twoim obowiązkiem, choć techniczne wdrożenie robi wykonawca. Jeśli agencja ma dostęp do skrzynki z zapytaniami albo utrzymuje stronę, potrzebna jest umowa powierzenia. Obowiązki administratora i podmiotu przetwarzającego opisuje rozporządzenie RODO, a wyjaśnienia publikuje Urząd Ochrony Danych Osobowych. W razie wątpliwości włącz prawnika przed publikacją, a nie po niej.
WordPress, własny kod czy kreator: pytaj, dlaczego
Agencje mają swoje ulubione narzędzia i to normalne. Problem zaczyna się, gdy narzędzie jest dobierane do wygody wykonawcy zamiast do Twojej firmy. Zapytaj, dlaczego akurat to, i posłuchaj, czy odpowiedź dotyczy Ciebie.
WordPress sprawdza się, gdy zespół ma często dodawać treści, a firma chce mieć wybór wykonawców na przyszłość. Wymaga aktualizacji i przeglądu wtyczek, więc opieka po publikacji jest częścią kosztu od pierwszego dnia. Własny kod daje lekką stronę bez zbędnych modułów i dokładnie te funkcje, które ustaliliśmy. Edycję treści budujemy wtedy pod konkretne elementy, które naprawdę będziesz zmieniać. Kreatory w abonamencie są dobre na start dla jednoosobowej firmy, ale ograniczają integracje i przenoszenie strony.
Pracujemy w obu modelach: WordPress tam, gdzie klient ma rozbudowaną redakcję, własny kod PHP tam, gdzie liczy się szybkość, bezpieczeństwo i integracje z systemami firmy. Szczegółowe porównanie z wadami obu dróg znajdziesz w poradniku WordPress czy własny kod.
Trzy pytania rozstrzygają wybór technologii lepiej niż nazwa systemu.
- Kto w firmie będzie edytował stronę i jak często? Jeśli raz w roku, panel edycji może być prosty.
- Z czym strona ma się łączyć? CRM, system zleceń i rezerwacje wymagają sprawdzenia, co udostępnia drugi system.
- Kto ma utrzymywać stronę po publikacji? Technologia, której nikt w okolicy nie zna, zamyka Cię na jednego wykonawcę.
Kiedy kreator w abonamencie wystarczy
Jednoosobowa działalność, kilka usług, zero integracji, strona ma głównie potwierdzać, że firma istnieje, i podawać numer telefonu. W takiej sytuacji kreator jest uczciwą drogą i nie namawiamy na więcej. Problem zaczyna się, gdy firma rośnie: chce formularza z załącznikami, połączenia z systemem zleceń, drugiego języka, katalogu. Wtedy kreator trzeba porzucić, a treści przenieść ręcznie. Jeśli wiesz, że za rok będziesz potrzebować więcej, zacznij od strony, którą da się rozbudować.
Czego szukać u wykonawcy w zależności od branży
Ta sama agencja może zrobić dobrą stronę dla restauracji i słabą dla zakładu obróbki metalu. Różnica leży w pytaniach, które zada na starcie. Poniżej to, co powinno paść w rozmowie, gdy prowadzisz firmę z jednej z tych grup.
Usługi lokalne: instalatorzy, warsztaty, gabinety, kancelarie
Klient szuka na telefonie, często w drodze, i chce zadzwonić albo wysłać zdjęcie usterki. Wykonawca powinien zapytać o obszar działania, godziny, sposób umawiania i o to, jakie pytania klienci zadają przez telefon. Sprawdź, czy agencja wie, czym jest Profil Firmy w Google i jak strona ma z nim współpracować. Dla takich firm pisaliśmy osobny poradnik o stronach internetowych dla małych firm.
Produkcja i usługi B2B
Na stronę wchodzi inżynier, osoba z zakupów i właściciel firmy, każde z innym pytaniem. Agencja powinna zapytać o procesy, materiały, parametry, które wolno opublikować, i o to, kto po Twojej stronie sprawdzi poprawność języka technicznego. Zapytanie ofertowe często wymaga załączenia rysunku, więc formularz i sposób przekazywania dokumentacji trzeba zaplanować. Jak to układamy, opisujemy na stronie o stronach dla firm produkcyjnych.
Handel i sklepy
Tu pytania dotyczą katalogu: ile produktów, skąd pochodzą dane, kto je aktualizuje, jak wygląda magazyn i wysyłka. Jeśli wykonawca nie pyta o źródło danych produktowych, po publikacji ktoś będzie wpisywał ręcznie tysiąc pozycji. Zapytaj też, czy agencja odróżnia sklep od strony z katalogiem i zapytaniem o cenę, bo to dwa różne zakresy.
Gastronomia i hotele
Menu, godziny, rezerwacja, dojazd, zdjęcia wnętrza i dań. Strona musi być lekka, bo klient otwiera ją na parkingu. Wykonawca powinien zapytać, kto i jak często zmienia menu, czy rezerwacje mają iść przez zewnętrzny system, i jak obsługujecie grupy oraz imprezy.
Budowlanka i wykończenia
Liczą się realizacje ze zdjęciami przed i po oraz jasny opis, co robicie sami, a co z podwykonawcami. Agencja powinna zapytać o zgody klientów na publikację zdjęć ich domów i o to, czy chcecie zapytań od inwestorów prywatnych, od generalnych wykonawców, czy od obu grup. To dwie różne ścieżki na stronie.
Deweloperzy
Strona żyje przez cały okres inwestycji, więc pytania dotyczą danych: skąd pochodzą statusy mieszkań, kto je zmienia, czy mają być synchronizowane z systemem sprzedaży. Wykonawca powinien zapytać o plany, wizualizacje i o to, jak biuro sprzedaży chce dostawać zapytania. Na stronie VPM Development zapytanie wychodzi z karty wybranego domu, więc handlowiec od razu wie, o czym będzie rozmowa. Zakres takich projektów opisujemy osobno dla stron dla deweloperów.
Agencja z Poznania czy spoza Poznania
Jakość strony zależy od zespołu i procesu, a nie od adresu biura. Większość projektów i tak toczy się zdalnie: brief, projekt do obejrzenia w przeglądarce, uwagi w jednym dokumencie, wersja testowa przed publikacją. Spotkanie na żywo przydaje się na starcie i czasem przy akceptacji projektu. Resztę załatwia rozmowa wideo i telefon.
Agencja z centrum Poznania ma biuro w centrum Poznania i to jest jej główna przewaga, jeśli zależy Ci na spotkaniach co tydzień. Agencja z mniejszego miasta w regionie zwykle zna lokalne firmy i ich klientów z codziennej pracy, bo sama jest jedną z nich. Obie mogą zrobić dobrą stronę i obie mogą zrobić złą.
My pracujemy ze Zbąszynia, od 2015 roku, dla firm z całej Wielkopolski i Lubuskiego. Do Poznania dojeżdżamy na spotkania, a znaczną część projektów prowadzimy zdalnie od pierwszej rozmowy do publikacji. Co robimy dla firm z aglomeracji, opisujemy na stronie strony internetowe Poznań.
Zamiast pytać „skąd jesteście”, zapytaj: „jak będziemy się komunikować i kto odbierze telefon, gdy strona przestanie działać”. Odpowiedź na to drugie pytanie mówi o wykonawcy więcej niż kod pocztowy.
Najczęstsze błędy przy wyborze i ile kosztują czasu
Zebraliśmy to, co najczęściej słyszymy od firm, które przychodzą do nas po nieudanej współpracy z kimś innym. Każdy punkt kosztował je tygodnie albo miesiące.
Wybór po cenie bez porównania zakresu
Najtańsza oferta nie miała w zakresie tekstów, zdjęć ani projektu widoku mobilnego jako osobnej pracy. Dopłaty w trakcie przekroczyły różnicę między ofertami, a projekt trwał dwa razy dłużej, bo każdy dodatek był negocjowany osobno.
Brak zapisanego celu
Strona wyszła ładna i nikt nie wie, czy działa. Nie ustalono, co klient ma zrobić, więc nie ma czego mierzyć. Po pół roku rozmowa o „poprawkach” zaczyna się od zera.
Domena i hosting na koncie wykonawcy
Przy zmianie agencji okazuje się, że przeniesienie domeny wymaga kodu, który ma poprzedni wykonawca, a on nie odpisuje. Firma traci dostęp do własnego adresu i poczty. Rejestruj domenę na siebie od pierwszego dnia.
Brak dostępów po zakończeniu projektu
Hasła do panelu, serwera i kont Google zostały u wykonawcy. Nowy wykonawca zaczyna od odzyskiwania dostępów zamiast od pracy. Przekazanie dostępów wpisz do umowy jako warunek ostatniej płatności.
Przebudowa bez przekierowań
Nowa strona ma nowe adresy, stare prowadzą do błędu 404, a pozycje w Google, budowane latami, znikają. Jak tego uniknąć, opisujemy w poradniku o przeniesieniu strony i przekierowaniach. Zapytaj wykonawcę o przekierowania, zanim podpiszesz, bo po publikacji jest za późno.
Zlecenie pozycjonowania przed naprawą strony
Firma płaci za SEO, a strona ładuje się wolno, nie ma podstron usług i nie działa na telefonie. Pieniądze idą w ruch, który nic nie robi po wejściu. Najpierw strona, potem pozycjonowanie.
„Znajomy zrobi za darmo”
Znajomy robi przez rok, po godzinach, a potem zmienia pracę. Strona wisi w połowie, bez dostępu do kodu. Oszczędność okazuje się odroczonym kosztem.
Zmiany zakresu ustalane telefonicznie
W trakcie projektu dochodzi wersja niemiecka, potem katalog, potem strefa dla partnerów. Każda zmiana uzgodniona w rozmowie, żadna na piśmie. Na końcu obie strony inaczej pamiętają, co było w cenie. Każdą zmianę zakresu potwierdzaj mailem z jednym zdaniem: co dochodzi, co to zmienia w wycenie i terminie.
Przykład z naszego biurka: trzy oferty dla firmy instalacyjnej
Firma instalacyjna spod Poznania, kilkanaście osób, pompy ciepła i fotowoltaika dla domów jednorodzinnych. Właściciel zebrał trzy oferty na nową stronę i poprosił nas o czwartą. Opowiadamy, jak wyglądało porównanie, bo dobrze pokazuje, gdzie oferty się rozjeżdżają.
- Pierwsza oferta, od freelancera, obejmowała „stronę firmową do ośmiu podstron”. Bez tekstów, bez zdjęć, na szablonie WordPress. Właściciel miał dostarczyć wszystko sam.
- Druga, od dużej agencji, zawierała warsztat strategiczny, projekt, wdrożenie i teksty. Zakres był pełny, ale account manager nie umiał powiedzieć, kto będzie pisał o pompach ciepła.
- Trzecia, od agencji marketingowej, łączyła stronę z pakietem kampanii Google Ads w abonamencie. Strona była dodatkiem do kampanii i miała pozostać własnością agencji na czas umowy.
- Właściciel rozpisał oferty na pozycje z tabeli wyżej. Okazało się, że tylko jedna zawiera projekt widoku mobilnego jako osobną pracę, choć większość jego klientów dzwoni z telefonu.
- Zadzwonił do dwóch firm z portfolio każdego wykonawcy. Jedna z nich nie wiedziała, że jest w portfolio, bo stronę robił im ktoś inny, a agencja tylko ją „odświeżała”.
- Zapytał o domenę i hosting. W jednej ofercie domena miała zostać na koncie agencji „dla wygody”.
- Na końcu porównał, jak każdy wykonawca zareagował na jego pytania. Jeden odpowiadał konkretnie, drugi obiecywał „zajmiemy się wszystkim”, trzeci przestał odpisywać po trzecim mailu.
Decyzja nie zapadła po cenie. Zapadła po tym, kto zadał pytania o klientów firmy, kto pokazał, co dokładnie zrobi, i kto bez wahania odpowiedział na pytanie o rozstanie. Kogo wybrał, nie ma znaczenia dla Twojej decyzji. Znaczenie ma sposób porównania, bo ten da się powtórzyć w każdej branży.
Jak wygląda współpraca z ADREAMS i co dzieje się po publikacji
Opisujemy nasz proces, żebyś miał punkt odniesienia dla innych ofert. Cztery etapy, cztery punkty akceptacji. Na każdym dostajesz coś do obejrzenia i decyzję do podjęcia. Pełny opis zakresu jest na stronie tworzenia stron internetowych.
Cel i zakres
Poznajemy ofertę, klientów i obecną stronę. Pytamy o czynność klienta, grupy odbiorców, materiały i systemy do połączenia. Z tego powstaje lista podstron, funkcji i materiałów, a na jej podstawie wycena i harmonogram. Wycena jest indywidualna, bo dwie firmy z tej samej branży rzadko potrzebują tego samego zakresu.
Treści i projekt
Układamy informacje i projektujemy ekrany telefonu i komputera. Ustalamy, kto odpowiada za teksty, zdjęcia i tłumaczenia. Zatwierdzasz kierunek przed wdrożeniem, więc zmiany w tym momencie są tanie, a po wdrożeniu drogie.
Wdrożenie i sprawdzenie
Budujemy stronę i konfigurujemy uzgodnione funkcje. Sprawdzamy wersję mobilną, formularze, linki i szybkość. Dostajesz wersję testową do obejrzenia przed publikacją, na własnym telefonie i komputerze.
Publikacja i przekazanie
Uzgadniamy konfigurację domeny i hostingu, a przy przebudowie wdrażamy przekierowania. Przekazujemy dostępy i instrukcję obsługi ustalonych elementów. Prawa do projektu i zasady licencji są ustalone przed startem, więc przy przekazaniu nie ma niespodzianek.
Jak wygląda komunikacja w trakcie
Po Twojej stronie jest jedna osoba, która zbiera uwagi od zespołu i zatwierdza etapy. Po naszej jedna osoba prowadząca projekt. Uwagi do projektu zbieramy w jednym dokumencie z numerami, bo pięć maili od trzech osób prawie zawsze zawiera sprzeczności. Wersję testową oglądasz pod własnym adresem, na własnym telefonie, zanim cokolwiek trafi do sieci. Gdy czekamy na materiały, mówimy o tym wprost, bo większość opóźnień bierze się z plików dosyłanych partiami.
Po publikacji
Opiekę ustalamy osobno: aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring, wprowadzanie zmian, czas reakcji na zgłoszenie. Możesz porównać koszt budowy i utrzymania, zamiast dostać jedną kwotę „za wszystko”. W uzgodnionym zakresie konfigurujemy Google Search Console, GA4 i Google Tag Manager z trybem zgody, żeby mierzyć zapytania zamiast samych odwiedzin. Po kilku miesiącach z tych danych wynika, które podstrony pracują, a które trzeba poprawić. Kiedy przebudowa ma sens, a kiedy wystarczą poprawki, opisujemy w poradniku o redesignie strony.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak to wygląda na Twoim projekcie, brief strony WWW pyta o rodzaj strony, skalę, obecną stronę, materiały i identyfikację wizualną. Przyjmuje też pliki. Najpierw odpowiadamy pytaniami, bo chcemy zrozumieć zakres, zanim cokolwiek wycenimy.
Słownik pojęć z ofert agencji
Oferty bywają pisane żargonem. Dwanaście pojęć, które pojawiają się najczęściej, w tłumaczeniu na język właściciela firmy.
- Brief. Opis Twojej firmy, celu strony, klientów i materiałów. Podstawa wyceny. Bez briefu oferta jest zgadywaniem.
- Makieta. Szkic układu strony bez kolorów i zdjęć. Pokazuje, co gdzie będzie, zanim powstanie projekt graficzny.
- Projekt graficzny. Gotowy wygląd strony w widoku telefonu i komputera. To go zatwierdzasz przed wdrożeniem.
- CMS, panel edycji. Miejsce, w którym zmieniasz treści bez programisty. Może być rozbudowany jak WordPress albo ograniczony do kilku pól.
- Responsywność. Dopasowanie strony do ekranu telefonu, tabletu i komputera. Dziś standard, ale sprawdź, czy widok mobilny jest projektowany, czy tylko „się układa”.
- Core Web Vitals. Wskaźniki Google opisujące szybkość i stabilność ładowania strony. Da się je sprawdzić dla każdej strony z portfolio.
- Hosting i domena. Hosting to serwer, na którym leży strona. Domena to adres. Oba powinny być na Twoim koncie.
- Certyfikat SSL. Szyfrowanie połączenia, kłódka w przeglądarce. Bez niego formularz nie powinien zbierać danych.
- Przekierowanie 301. Stałe przekierowanie ze starego adresu na nowy. Konieczne przy przebudowie, żeby nie stracić pozycji w Google.
- Tryb zgody. Mechanizm w Google Tag Manager, który uruchamia pomiar dopiero po zgodzie użytkownika na cookies.
- Licencja. Prawo do użycia szablonu, wtyczki, czcionki albo zdjęcia. Zapytaj, na kogo jest wystawiona i kiedy wygasa.
- Przekazanie. Moment, w którym dostajesz dostępy, pliki i instrukcję. Powinien być opisany w umowie.
TL;DR
- Zapisz cel strony, czynność klienta i zakres, zanim poprosisz o oferty.
- Porównuj wykonawców po zakresie i procesie, a nie po adresie biura ani po samej cenie.
- Sprawdzaj portfolio na żywo, na telefonie, i dzwoń do dwóch klientów z listy.
- Dobra agencja najpierw pyta o Twoich klientów, a dopiero potem wycenia.
- Umowa: zakres jako lista, etapy akceptacji, prawa po zapłacie, domena i hosting na Twoim koncie.
- Przy przebudowie zapytaj o przekierowania, zanim podpiszesz.
- Opieka po publikacji to osobna decyzja, ale podejmij ją przed startem.
FAQ
Czy agencja z Poznania jest lepsza od agencji spoza Poznania?
Niekoniecznie. Jakość pracy zależy od zespołu i procesu, a większość projektów toczy się zdalnie. Liczy się portfolio na żywo, sposób komunikacji i umowa. Adres biura przydaje się tylko wtedy, gdy chcesz spotykać się co tydzień.
Ile ofert zebrać przed decyzją?
Trzy wystarczą, jeśli każda jest odpowiedzią na ten sam brief. Dziesięciu ofert na dziesięć różnych opisów nie da się porównać. Lepiej poświęcić czas na dobry opis zakresu niż na zbieranie kolejnych PDF-ów.
Ile trwa realizacja strony?
To zależy od skali, gotowości tekstów i zdjęć, integracji oraz czasu, jaki potrzebujesz na akceptację projektu. Termin ustalamy po określeniu zakresu i materiałów. Najczęściej projekt wydłużają materiały dosyłane w trakcie, rzadziej praca wykonawcy.
Czy muszę mieć gotowe teksty, żeby zapytać o ofertę?
Nie. Potrzebujemy informacji o ofercie i klientach, a kto napisze teksty, ustalamy w ofercie. Blokuje dopiero brak osoby, która je zatwierdzi.
Czy mogę zostawić obecną stronę i tylko ją poprawić?
Często tak. Zaczynamy od sprawdzenia, co działa, a co utrudnia klientom kontakt. Czasem wystarczy przebudowa kilku podstron i formularza, czasem potrzebna jest nowa strona. Decyzję podejmujemy po przeglądzie, a nie przed nim.
Co jeśli agencja zniknie po publikacji?
Jeśli domena, hosting i dostępy są na Twoim koncie, a prawa przeszły po zapłacie, inny wykonawca przejmie stronę. Jeśli nie, zaczynasz od odzyskiwania własności. Dlatego te zapisy sprawdzaj w umowie przed podpisaniem.
Czy ADREAMS robi strony dla firm z Poznania?
Tak. Pracujemy ze Zbąszynia dla firm z całej Wielkopolski i Lubuskiego, a zdalnie z całej Polski. Na spotkania do Poznania dojeżdżamy, resztę prowadzimy online. Zakres i wycenę ustalamy indywidualnie po rozmowie.
Czy wykonawca może obiecać pozycje w Google?
Nie. Wdrożenie podstaw SEO przygotowuje stronę do wyszukiwania, ale pozycje zależą od treści, konkurencji i dalszej pracy nad serwisem. Obietnica konkretnej pozycji jest sygnałem ostrzegawczym.
Czy przy małej stronie też potrzebna jest umowa pisemna?
Tak, choćby na dwie strony. Zakres jako lista, prawa po zapłacie, domena na Twoim koncie, zasady przekazania. Problemy z własnością strony dotykają małe firmy częściej niż duże, bo duże mają prawnika, a małe „umawiały się przez telefon”.
Czy mogę zamówić stronę u jednej firmy, a opiekę u innej?
Możesz, jeśli dostaniesz pełne prawa, kod i dokumentację. Zapytaj o to przed podpisaniem, bo część wykonawców buduje strony tak, że utrzymać je umie tylko autor. U nas opieka jest osobną ofertą i możesz z niej nie skorzystać.
Masz już oferty i chcesz je porównać?
Prześlij opis projektu, a odpowiemy pytaniami o zakres i zaproponujemy, jak go uporządkować przed wyceną.
Porozmawiajmy o stronie →


