Ile kosztuje strona internetowa: dlaczego odpowiedź brzmi „zależy od zakresu”
Pytanie „ile kosztuje strona internetowa” pada w większości pierwszych maili, które do nas trafiają. Uczciwa odpowiedź brzmi: zależy od zakresu, i nie jest to unik. Dwie strony z tą samą liczbą podstron mogą wymagać zupełnie innego nakładu pracy. Jedna powstaje na gotowym układzie, z tekstami od klienta. Druga wymaga własnego projektu każdego widoku, napisania treści i połączenia z systemem zleceń.
Nie publikujemy cennika i nie podajemy widełek. Wycenę przygotowujemy indywidualnie, po rozmowie o tym, co strona ma robić dla Twojej firmy. W tym poradniku pokazujemy, z czego ta wycena się składa, co zwykle jest w zakresie, a co poza nim, i jak porównać oferty od różnych wykonawców. Na końcu jest lista informacji, które przyspieszają każdą wycenę, u nas i u innych.
Cztery grupy rzeczy decydują o koszcie strony www. Pierwsza to zakres: liczba i typy podstron, funkcje, wersje językowe. Druga to projekt: czy strona ma własny układ, czy korzysta z gotowego. Trzecia to treści: kto pisze teksty, skąd są zdjęcia, kto tłumaczy. Czwarta grupa obejmuje to, co dzieje się po publikacji: domenę, hosting, licencje, opiekę. Oferty, które dostajesz, różnią się zwykle tym, ile z tych czterech grup obejmują, a nie tym, kto jest tańszy.
Przez resztę tekstu będziemy wracać do jednej zasady. Niższa cena strony internetowej prawie zawsze oznacza mniejszy zakres albo przeniesienie części pracy na Ciebie. To nie jest zarzut. Mniejszy zakres bywa właściwy. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie wiesz, co zostało wyjęte.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie publikujemy cennika. Kwota bez zakresu wyznacza oczekiwania, zanim ktokolwiek zrozumiał, co firma sprzedaje i komu. Potem każda rozmowa o zakresie wygląda jak podnoszenie ceny. Wolimy odwrotną kolejność: najpierw lista tego, co strona ma robić, potem kwota za tę listę.
Co wyceniamy: typy widoków i funkcje, nie liczbę podstron
Dwie zasady porządkują każdą naszą wycenę. Pierwsza dotyczy tego, co liczymy. Druga tego, co pokazujemy osobno.
Ta sama liczba podstron, inny zakres
Pięć podstron na jednym układzie to inna praca niż pięć widoków z funkcjami. Strona „O nas”, „Kontakt” i trzy opisy usług na wspólnym szablonie powstają z jednego projektu. Katalog produktów z filtrami, mapa realizacji, konfigurator zapytania i formularz z załącznikami to cztery osobne projekty. W ofercie też mogą być policzone jako „podstrony”, choć każdy wymaga własnego wdrożenia i własnych testów.
Dlatego zamiast liczby podstron prosimy o listę typów widoków. Typ widoku to układ, który projektujemy raz i stosujemy do wielu stron. Opis usługi jest jednym typem, nawet jeśli usług jest dwanaście. Karta produktu jest innym typem. Strona główna prawie zawsze jest typem osobnym, bo łączy fragmenty wszystkich pozostałych.
Na koszt wpływa też to, co jest wewnątrz widoku. Formularz z trzema polami i formularz, który dobiera pytania do wybranej usługi, wysyła załączniki i zapisuje zgłoszenie w CRM-ie, mają tę samą nazwę w ofercie. Różnią się wszystkim innym. Podobnie sekcja realizacji: galeria zdjęć z podpisami jest czymś innym niż baza projektów z filtrowaniem według branży i miejscowości.
Gdy dostajesz ofertę z liczbą podstron, zapytaj, ile w niej jest typów widoków i które z nich mają własne funkcje. Jeśli wykonawca nie potrafi odpowiedzieć, wycena powstała z szacunku, a nie z analizy zakresu. Pierwsza korekta zakresu ją unieważni.
Składniki wyceny: co jest w zakresie, a co poza nim
W naszych ofertach wyceniamy konkretny zakres. Składają się na niego liczba i typy podstron, projekt, przygotowanie treści, wersje językowe oraz funkcje. Osobno pokazujemy to, co nie jest częścią wdrożenia: domenę, hosting, licencje i późniejszą opiekę. Taki podział pozwala porównać koszt budowy z kosztem utrzymania, zamiast oglądać jedną kwotę, która łączy wszystko.
Poniższa tabela pokazuje składniki, które pojawiają się w większości projektów. Kolumna „zwykle osobno” nie oznacza, że czegoś nie robimy. Oznacza, że ten element ma własny zakres i własną wycenę, bo jego skala zależy od Twojej firmy, a nie od strony.
| Składnik | Zwykle w zakresie wdrożenia | Zwykle osobno | O co zapytać |
|---|---|---|---|
| Projekt graficzny. | Widoki telefonu i komputera dla każdego typu podstrony. | Logo i identyfikacja, jeśli ich nie ma albo wymagają odświeżenia. | Ile typów widoków obejmuje projekt i ile rund poprawek. |
| Teksty. | Struktura treści i układ informacji na każdej podstronie. | Pisanie tekstów od zera, korekta, tłumaczenia. | Kto pisze, kto zatwierdza i co się dzieje, gdy teksty się spóźnią. |
| Zdjęcia i grafiki. | Obróbka i osadzenie materiałów, które dostarczasz. | Sesja zdjęciowa, ilustracje, licencje z banków zdjęć. | Czy w ofercie są licencje i na jakich warunkach. |
| Formularze. | Formularz kontaktowy z zabezpieczeniem przed spamem i powiadomieniem na e-mail. | Formularze wieloetapowe, kalkulatory, załączniki, zapis do CRM-u. | Gdzie trafiają zgłoszenia i kto dostaje powiadomienie. |
| Integracje. | Analityka, mapa, osadzone widgety. | Połączenie z CRM-em, systemem rezerwacji, magazynem albo ERP. | Czy wykonawca sprawdził dokumentację systemu przed wyceną. |
| Przygotowanie do SEO. | Nagłówki, adresy, metadane, mapa strony, przekierowania przy przebudowie. | Pozycjonowanie, treści blogowe, linkowanie, audyty. | Co dokładnie znaczy „SEO w cenie”. |
| Pomiar. | Konfiguracja analityki w uzgodnionym zakresie, zdarzenia dla zapytań. | Raportowanie, kampanie reklamowe, optymalizacja konwersji. | Czy mierzone są zapytania, czy tylko odwiedziny. |
| Testy i publikacja. | Sprawdzenie wersji mobilnej, formularzy i linków, konfiguracja domeny. | Testy dostępności według normy, testy obciążeniowe. | Czy dostaniesz wersję do obejrzenia przed publikacją. |
| Przekazanie. | Dostępy, instrukcja obsługi ustalonych funkcji, informacje o użytych usługach. | Szkolenie zespołu, dokumentacja techniczna. | Kto jest właścicielem domeny, kodu i kont po zakończeniu. |
Ostatni wiersz bywa pomijany, a decyduje o tym, czy po roku jesteś związany z wykonawcą. Prawa do projektu, zasady licencji oraz odpowiedzialność za domenę i hosting uzgadniamy przed rozpoczęciem, nie przy odbiorze. Jeśli oferta o tym milczy, dopytaj przed podpisem.
Zakres naszych wdrożeń ma sześć obszarów, które opisujemy na stronie usługi. Strony firmowe i B2B. Strony kampanii i sklepy. Projekt i zarządzanie treścią. Przygotowanie do SEO. Formularze i integracje. Wydajność i pomiar. Każdy z nich może być w projekcie w małej albo dużej skali, i to ta skala tworzy różnicę w wycenie.
Rodzaj strony a zakres pracy
Zanim porównasz oferty, ustal, jakiego rodzaju strony potrzebujesz. Strona firmowa pomaga przedstawić ofertę i zebrać zapytania. Landing page skupia się na jednej kampanii lub usłudze. Sklep wymaga katalogu, zamówień i uzgodnionych metod płatności. Panel klienta dodaje logowanie i obsługę danych właściwych dla konkretnego odbiorcy. Każdy z tych wariantów ma inny zakres pracy, inne koszty po publikacji i inne pytania do wykonawcy.
| Wariant | Co robi | Co zwiększa zakres | Co dochodzi po publikacji |
|---|---|---|---|
| Landing page. | Jedna oferta, jedna czynność klienta, zwykle pod kampanię. | Warianty do testów, kalkulator, integracja z systemem reklamowym. | Aktualizacja pod kolejne kampanie, pomiar konwersji. |
| Strona firmowa. | Oferta, realizacje, zespół, kontakt, często aktualności. | Liczba typów widoków, wersje językowe, panel edycji, blog. | Dodawanie realizacji i artykułów, aktualizacje systemu. |
| Strona B2B z katalogiem. | Oferta techniczna, katalog bez sprzedaży online, zapytania ofertowe. | Parametry i filtry, pliki do pobrania, import danych z ERP, języki. | Aktualizacja katalogu, obsługa zapytań, synchronizacja danych. |
| Sklep internetowy. | Katalog, koszyk, płatności, dostawy, konta klientów. | Liczba produktów i wariantów, integracje z płatnościami, kurierami i magazynem. | Prowizje operatorów, licencje, aktualizacje bezpieczeństwa, obsługa zamówień. |
| Panel klienta lub aplikacja. | Logowanie, dane klienta, statusy spraw, dokumenty. | Role użytkowników, integracje, bezpieczeństwo, testy. | Hosting aplikacyjny, monitoring, rozwój funkcji. |
Różnicę między landing page a stroną firmową rozpisujemy osobno w poradniku landing page czy strona firmowa. Jeśli rozważasz sprzedaż online, zacznij od tekstu o tym, jak zacząć sklep internetowy, bo sklep to inny model kosztów niż strona z ofertą. Przykładem połączenia strony i zaplecza obsługi jest realizacja Nomatec, gdzie obok strony powstał CRM. Jeśli potrzebujesz pracy na zleceniach i danych zespołu, sprawdź zakres aplikacji dla firm. Takie funkcje wyceniamy wyraźnie, zamiast dopisywać je ogólnie jako „rozbudowana strona”.
Częsty błąd to zamawianie sklepu, gdy firma sprzedaje przez rozmowę. Hurtownia, która każde zamówienie i tak negocjuje telefonicznie, potrzebuje katalogu z zapytaniem, nie koszyka. Koszyk, płatności i regulamin sklepu to zakres, który w takim układzie nikomu nie służy. Odwrotna pomyłka też się zdarza: strona z ofertą dla firmy, której klienci chcą zamówić o dwudziestej trzeciej bez dzwonienia.
Co zmienia koszt w różnych branżach
Zakres strony wynika z tego, jak firma sprzedaje. Poniżej sześć typów firm, z którymi pracujemy najczęściej, i to, co w każdym z nich decyduje o nakładzie pracy.
Firma usługowa: instalacje, serwis, warsztat
Strona ma zamienić wejście z Google w telefon albo zapytanie z adresem i zdjęciem. Zakres zwykle jest niewielki: kilka usług, realizacje, obszar działania, kontakt. Koszt rośnie, gdy usług jest dużo i każda potrzebuje osobnej podstrony pod wyszukiwanie w miejscowościach, w których pracujesz. Druga rzecz, która zmienia zakres, to formularz. Zapytanie z wyborem usługi, zdjęciem miejsca montażu i preferowanym terminem kontaktu wymaga innego projektu niż trzy pola i przycisk.
Produkcja i usługi dla firm
Tu o zakresie decyduje liczba grup usług, ilość treści technicznych, wersje językowe, katalog i integracje. Nie wyceniamy wyłącznie liczby ekranów. Inżynier, osoba z zakupów i właściciel szukają innych informacji, więc struktura musi obsłużyć trzy ścieżki. Dochodzi pytanie, kto po stronie firmy sprawdzi parametry, i jak bezpiecznie przekazywać rysunki w zapytaniu. Osobno opisujemy to na stronie stron dla firm produkcyjnych i w poradniku o stronie dla firmy produkcyjnej.
Handel: hurtownia, sklep stacjonarny, dystrybutor
Pierwsza decyzja: katalog z zapytaniem czy sklep ze sprzedażą. Katalog porządkuje ofertę i prowadzi do zapytania o konkretny produkt, bez koszyka i płatności. Sklep dokłada zamówienia, płatności, dostawy i obsługę zwrotów, a każda z tych rzeczy to integracja z zewnętrznym operatorem. Koszt rośnie wraz z liczbą produktów i wariantów oraz z tym, skąd mają pochodzić dane. Ręczne wprowadzenie czterystu produktów to praca, którą ktoś musi wykonać i policzyć.
Gastronomia i hotele
Restauracja potrzebuje menu, które da się zmienić bez informatyka, godzin otwarcia, mapy i rezerwacji. Zakres rośnie, gdy dochodzi zamawianie online z płatnością, catering z własnym formularzem albo sala na eventy z kalendarzem dostępności. System rezerwacji zwykle jest zewnętrzny, więc do wyceny wchodzi integracja i jego abonament. Więcej w poradniku o stronie dla restauracji.
Budowlanka i wykończenia
Firma budowlana ma zwykle dwie grupy klientów: inwestorów prywatnych oraz generalnych wykonawców albo deweloperów. To dwie ścieżki na stronie i dwa formularze, nawet jeśli oferta jest jedna. Realizacje są najważniejszą sekcją, a ich prezentacja decyduje o zakresie: galeria czy baza projektów z etapami, materiałami i lokalizacją. Jak to ułożyć, opisujemy w tekście o stronie dla firmy budowlanej.
Deweloper
Koszt zależy od liczby inwestycji, sposobu przedstawiania ofert, planów, integracji i przygotowania materiałów. Interaktywny wybór domu na planie osiedla i synchronizację statusów z CRM-em wyceniamy według konkretnego zakresu, bo oba elementy wymagają osobnego projektu i testów. Przy stronie VPM Development zapytanie wychodzi z karty wybranej oferty, więc biuro sprzedaży od razu zna kontekst rozmowy. Zakres takich projektów opisujemy na stronie stron dla deweloperów.
Treści i zdjęcia: pozycja, którą oferty pomijają najczęściej
Najwięcej nieporozumień przy wycenie dotyczy treści. Oferta zakłada, że teksty dostarczasz Ty, a Ty zakładasz, że są w cenie. Projekt staje na etapie „Treści i projekt”, bo nikt nie pisze. Dlatego w ofercie ustalamy odpowiedzialność za teksty, zdjęcia oraz tłumaczenia, zanim zaczniemy projektować.
Są trzy układy. W pierwszym piszesz sam, a my układamy strukturę i redagujemy. W drugim my piszemy na podstawie Twoich materiałów i rozmów, a Ty zatwierdzasz. W trzecim teksty pisze zewnętrzny copywriter, a my dostajemy gotowe. Każdy układ ma inny koszt i inny wpływ na harmonogram. Najtańszy na papierze bywa najdroższy w czasie, jeśli nikt w firmie nie ma kiedy pisać.
Zdjęcia działają podobnie. Obróbka i osadzenie tego, co dostarczasz, jest w zakresie. Sesja zdjęciowa, ilustracje i licencje z banków to osobne pozycje, bo ich skala zależy od Twojej oferty. Zdjęcia z banku widać od razu, bo te same twarze pojawiają się na setkach stron. Dla firmy z regionu własne zdjęcia hali, ekipy i sprzętu zwykle robią więcej niż najładniejsza fotografia stockowa. Co przygotować i w jakiej formie, rozpisaliśmy w poradniku co przygotować przed zleceniem strony.
Wersja językowa mnoży pracę nad treścią, a nie nad projektem. Układ zostaje ten sam, ale każdy tekst, każdy opis zdjęcia, metadane i komunikaty formularza trzeba przetłumaczyć i utrzymać. Jeśli nikt w firmie nie czyta po niemiecku, ustalcie przed projektem, kto sprawdzi tłumaczenie. Co poza tłumaczeniem trzeba zaplanować, opisujemy w tekście o stronie wielojęzycznej.
Logo wraca w wycenie częściej, niż się wydaje. Jeśli masz je tylko w JPG ze stopki maila, odtworzenie znaku albo projekt nowego to osobny zakres. Trzeba go zaplanować przed projektem strony, bo układ, kolory i typografia wynikają ze znaku. Co składa się na ten zakres, opisujemy w poradniku ile kosztuje branding.
WordPress, własny kod czy kreator: technologia a koszt teraz i za trzy lata
Technologia wpływa na koszt wdrożenia mniej niż na koszt utrzymania. Kreator stron ma niski próg wejścia i abonament, którego nie da się wyłączyć bez utraty strony. WordPress daje panel, do którego przyzwyczajony jest każdy, i ekosystem wtyczek, z których część jest płatna rocznie. Własny kod daje pełną kontrolę nad wydajnością i funkcjami, a aktualizacje zależą od tego, kto go napisał.
Przy porównaniu ofert zapytaj o trzy rzeczy. Jakie licencje są potrzebne i kto je opłaca po wdrożeniu: motyw, wtyczki, kreator formularzy, mapa, tłumaczenia. Kto aktualizuje system i wtyczki, i co się dzieje, gdy aktualizacja coś zepsuje. Czy stronę da się przenieść do innego wykonawcy albo na inny hosting bez przebudowy.
Odpowiedź na ostatnie pytanie decyduje o koszcie wyjścia. Strona w kreatorze zostaje w kreatorze. Strona na WordPressie z pięcioma płatnymi wtyczkami wymaga przedłużania licencji, bo bez nich część funkcji przestaje działać. Strona w kodzie bez dokumentacji wymaga programisty, który zechce czytać cudzy kod. Żaden z tych wariantów nie jest zły. Każdy ma inny rachunek po trzech latach.
U nas wybór technologii wynika z zakresu, nie odwrotnie. Dla strony firmowej, którą zespół aktualizuje co tydzień, panel ma sens. Dla strony dewelopera z interaktywnym planem i danymi z CRM-u sens ma własny kod. Pracujemy w obu podejściach i w obu przekazujemy dostępy oraz informacje o użytych usługach, żeby strona nie była zależna od nas. Argumenty za i przeciw zebraliśmy w tekście WordPress czy własny kod.
Koszty po publikacji, o które trzeba zapytać osobno
Koszt wdrożenia nie opisuje całej współpracy. Zapytaj osobno o domenę, hosting, licencje, aktualizacje i kopie zapasowe. Ustal, co obejmuje opieka, jak zgłasza się zmiany i jakie są zasady reakcji na problemy. W naszej ofercie opieki określamy obsługiwane elementy, sposób zgłaszania problemów oraz czas reakcji, a zasady ustalamy osobno od wdrożenia.
Pozycje, które wracają co miesiąc albo co roku:
- Domena: opłata roczna u rejestratora, na koncie firmy, nie wykonawcy.
- Hosting: zależny od technologii i ruchu; sklep i aplikacja potrzebują innego serwera niż strona z ofertą.
- Certyfikat SSL: u części dostawców w cenie hostingu, u innych osobno; zapytaj.
- Licencje: motyw, wtyczki, system rezerwacji, mapa, narzędzie do newslettera, czcionki.
- Aktualizacje i kopie zapasowe: kto je robi, jak często i gdzie są przechowywane kopie.
- Monitoring: czy ktoś dowie się, że strona nie działa, zanim powie Ci o tym klient.
- Zmiany treści: ile drobnych zmian mieści się w opiece, a od kiedy zaczyna się osobna wycena.
- Pozycjonowanie i reklama: osobne zakresy, osobne budżety, osobne mierniki.
Pozycjonowanie wymaga osobnego zdania. Wdrożenie podstaw SEO przygotowuje stronę do wyszukiwania, ale nie gwarantuje pozycji ani terminu indeksacji. Google wprost pisze, że nikt nie może zagwarantować pierwszego miejsca w wynikach. Wyjaśnia to w poradniku o tym, czy potrzebujesz firmy SEO. Jeśli oferta na stronę zawiera „gwarantowaną pozycję”, czytaj resztę uważniej. Co obejmuje pozycjonowanie lokalne i jak wycenia się je osobno, opisujemy w tekście o kosztach SEO lokalnego.
Pomiar też bywa traktowany jako dodatek, a decyduje o tym, czy po pół roku wiesz, co strona dała. W uzgodnionym zakresie konfigurujemy analitykę tak, aby mierzyć zapytania, a nie tylko odwiedziny. To oznacza zdarzenia dla wysłanego formularza oraz kliknięć w telefon i adres e-mail. Do tego tryb zgody w Google Tag Managerze, żeby pomiar był zgodny z banerem cookies i decyzją użytkownika.
Strona z formularzem przetwarza dane osobowe, więc polityka prywatności, zgody i baner są częścią kosztu, nawet jeśli nie widać ich w ofercie. Techniczną stronę przygotowujemy my. Treść prawna jest po stronie firmy, bo to firma jest administratorem danych. Obowiązki administratora opisuje tekst RODO na EUR-Lex, a praktyczne wyjaśnienia publikuje UODO. Jeśli masz doradcę od RODO, włącz go wcześnie, bo poprawki prawne po publikacji kosztują więcej niż przed.
Przebudowa istniejącej strony: co dochodzi do wyceny
Przebudowa bywa droższa od nowej strony, choć intuicja mówi inaczej. Dochodzi inwentaryzacja obecnych treści, decyzja, co zostaje, przeniesienie materiałów i przekierowania starych adresów. Jeśli obecna strona przynosi ruch z Google, każdy adres, który zniknie bez przekierowania, to utrata pozycji, na które pracowałeś latami.
Dlatego najpierw sprawdzamy aktualne adresy i treści oraz dane z Google Search Console, żeby uwzględnić strony, które przynoszą ruch. Tam, gdzie adres musi się zmienić, planujemy przekierowanie. Ten zakres jest w ofercie osobną pozycją, bo zależy od wielkości starej strony, a nie nowej. Jak to zrobić bez utraty widoczności, opisujemy w poradniku o przeniesieniu strony i przekierowaniach.
Zanim zamówisz przebudowę, sprawdź, czy jest potrzebna w całości. Czasem problemem są trzy podstrony usług i formularz, a reszta działa. Przeczytaj, kiedy warto przebudować stronę, żeby określić, które elementy rzeczywiście wymagają zmiany. Na stronie usługi opisujemy też wariant zmian w istniejącej stronie: wygląd i czytelność, obsługę na telefonie, edycję i integracje. Taki zakres wyceniamy osobno od pełnej przebudowy.
Jedna rzecz przy przebudowie bywa niewidoczna w ofercie: dostęp do starej strony. Jeśli obecny wykonawca nie odda plików albo bazy, treści trzeba przepisać ręcznie z przeglądarki. To praca, którą ktoś policzy. Sprawdź dostępy, zanim poprosisz o wycenę, a nie w dniu startu.
Co zmienia koszt w trakcie projektu
Oferta opisuje zakres z dnia podpisania. Trzy rzeczy zmieniają go w trakcie: nowe funkcje, zmiany po akceptacji i opóźnienia materiałów. Każda z nich ma inny mechanizm i inny sposób, żeby jej uniknąć.
Nowe funkcje pojawiają się zwykle w połowie projektu. „A może jeszcze sklep”, „a może wersja angielska”, „a może panel dla handlowców”. Każdy z tych pomysłów jest dobry, ale zmienia zakres z listy, na którą powstała wycena. U nas wracamy wtedy do listy z etapu „Cel i zakres” i aktualizujemy ofertę, zamiast dopisywać „dodatkowe prace” na końcu. Zapytaj wykonawcę, jak u niego wygląda zmiana zakresu, zanim do niej dojdzie.
Zmiany po akceptacji kosztują najwięcej czasu. Projekt zatwierdzony, wdrożenie w toku, a ktoś z zarządu ogląda stronę po raz pierwszy i chce inny układ strony głównej. Dlatego oferta powinna określać liczbę rund poprawek na etapie projektu. Dlatego też prosimy, żeby uwagi zbierała jedna osoba i przekazywała je w jednym dokumencie. Pięć maili od trzech osób prawie zawsze zawiera sprzeczności, a sprzeczności zatrzymują projekt.
Opóźnienia materiałów nie zmieniają kwoty, ale zmieniają wszystko inne. Harmonogram zależy od skali serwisu, gotowości tekstów i zdjęć, integracji oraz czasu na akceptację projektu. Termin publikacji ustalamy po określeniu zakresu i materiałów. Przy pilnym starcie możemy omówić wdrożenie etapami: najpierw strona z ofertą i kontaktem, potem realizacje i wersje językowe. Zapytaj każdego wykonawcę, co dzieje się z harmonogramem, gdy materiały się spóźnią.
Jest jeszcze czwarta rzecz, mniejsza, ale uciążliwa. Prośby „przy okazji”: jeszcze jeden baner, jeszcze jedna podstrona, drobna zmiana w stopce. Pojedynczo nic nie kosztują. Razem to tydzień. Dobrym zwyczajem jest lista „na później”, do której trafia wszystko, co nie było w zakresie, i którą omawia się po publikacji jako osobny etap.
Jak porównać trzy oferty, które wyglądają zupełnie inaczej
Trzy oferty na tę samą stronę rzadko mają ten sam układ. Jedna liczy podstrony, druga godziny, trzecia podaje jedną kwotę za całość. Żeby je porównać, sprowadź wszystkie do jednej listy elementów. Przy każdym zaznacz, czy jest w cenie, osobno, czy nie ma go wcale.
Lista, którą sami stosujemy przy przygotowaniu oferty, wygląda tak:
- Lista podstron i typów widoków wraz z zakresem projektu graficznego.
- Odpowiedzialność za teksty, zdjęcia, tłumaczenia i wprowadzanie materiałów.
- Zakres edycji treści po stronie firmy oraz potrzebne licencje.
- Formularze, sklep lub integracje z innymi narzędziami, z nazwami systemów.
- Przygotowanie SEO, ewentualne przekierowania i konfiguracja pomiaru.
- Etapy akceptacji, testy i przekazanie dostępów.
- Prawa do projektu, właściciel domeny i kont, warunki wyjścia.
- Zasady opieki po publikacji i to, czego opieka nie obejmuje.
Jeśli któraś pozycja jest dodatkowo płatna, lepiej wiedzieć o tym przed rozpoczęciem. Poproś również o opis założeń, które mogą zmienić koszt, na przykład dodatkowego języka albo nowej integracji. Dobra oferta ma sekcję „założenia” i sekcję „poza zakresem”. Jeśli nie ma, zakres jest w głowie wykonawcy, a nie na papierze.
Pytania do wykonawcy
Zadaj je każdemu, od kogo masz ofertę. Odpowiedzi mówią więcej niż kwota.
- Ile typów widoków projektujecie i ile rund poprawek obejmuje projekt?
- Kto pisze teksty i co się dzieje z harmonogramem, gdy nie dostarczymy ich na czas?
- Jakie licencje będą potrzebne po wdrożeniu i kto je opłaca?
- Gdzie trafiają zgłoszenia z formularza i jak są zabezpieczone przed spamem?
- Czy sprawdziliście dokumentację systemu, z którym strona ma się łączyć?
- Jak zaplanujecie przekierowania ze starej strony?
- Co dokładnie mierzy analityka po wdrożeniu?
- Na czyje konto zarejestrowana będzie domena i hosting?
- Czy możemy przenieść stronę do innego wykonawcy bez przebudowy?
- Co obejmuje opieka i jaki jest czas reakcji na awarię?
Najczęstsze błędy przy porównywaniu
Pierwszy błąd to porównanie kwot bez zakresu. Niższa kwota może wynikać z mniejszego zakresu, a wyższa z prac, których druga oferta nie obejmuje. Drugi to wybór po wyglądzie portfolio bez pytania, co z tych projektów wykonawca zrobił sam. Trzeci to pominięcie kosztów po publikacji, przez co strona tańsza we wdrożeniu okazuje się droższa po dwóch latach. Czwarty to podpisanie umowy, w której domena i hosting są na koncie wykonawcy. Zmiana wykonawcy zaczyna się wtedy od negocjacji o własny adres.
Piąty błąd dotyczy inspiracji. Trzy linki do stron, które Ci się podobają, pomagają wyjaśnić kierunek. Nie zastępują zakresu. Strona, którą pokazujesz jako wzór, mogła powstać dla firmy z dziesięcioma handlowcami i działem marketingu, który ją karmi treścią co tydzień. Pytanie brzmi, kto będzie karmił Twoją.
Jak powstaje wycena w ADREAMS i co dzieje się potem
Proces ma cztery etapy, a każdy kończy się Twoją decyzją. W całości opisujemy go na stronie tworzenia stron internetowych. Tutaj pokazujemy, co na każdym etapie dzieje się z kosztem.
Cel i zakres
Poznajemy ofertę, klientów i obecną stronę. Przygotowujemy listę podstron, funkcji oraz materiałów. Na tej podstawie ustalamy wycenę i harmonogram. To jedyny etap, na którym kwota się zmienia, bo tu zapadają decyzje o zakresie. Dostajesz ofertę z listą elementów, założeniami i tym, co jest poza zakresem.
Treści i projekt
Układamy informacje i projektujemy ekrany. Ustalamy odpowiedzialność za teksty, zdjęcia oraz tłumaczenia. Zatwierdzasz kierunek przed wdrożeniem. Z punktu widzenia kosztu ten etap jest najbardziej narażony na przedłużenie, bo czeka na materiały i decyzje po stronie firmy.
Wdrożenie i sprawdzenie
Budujemy stronę, konfigurujemy uzgodnione funkcje i sprawdzamy wersję mobilną, formularze oraz linki. Dostajesz wersję do obejrzenia przed publikacją. Sprawdzamy ładowanie strony i działanie najważniejszych ścieżek. Progi szybkości, do których się odnosimy, opisuje Google w dokumentacji Core Web Vitals.
Publikacja i przekazanie
Uzgadniamy konfigurację domeny i hostingu, przekazujemy dostępy oraz instrukcję obsługi ustalonych funkcji. Osobno określamy zasady późniejszej opieki. Zakres przekazania jest w ofercie od początku: gotowa strona, ustalone dostępy, instrukcja aktualizacji i informacje o użytych usługach.
Przykład z biurka: zapytanie „strona, pięć podstron, ile?”
Firma instalacyjna spod Nowego Tomyśla przysłała jedno zdanie: strona firmowa, pięć podstron, proszę o cenę. Zamiast podać kwotę, zadaliśmy pytania z listy wyżej. Pięć podstron oznaczało stronę główną, ofertę, realizacje, „o nas” i kontakt. Oferta miała jednak objąć siedem usług, a każda z nich powinna być osobną stroną pod wyszukiwanie w okolicznych miejscowościach. Realizacje miały być dodawane co tydzień przez pracownika biura, więc potrzebny był panel. Formularz miał przyjmować zdjęcie miejsca montażu.
Z pięciu podstron zrobiło się kilkanaście stron w czterech typach widoków, panel do realizacji i formularz z załącznikiem. Wycena była inna niż ta, którą firma miała w głowie. Była też inna niż dwie konkurencyjne oferty na „pięć podstron”, które firma dostała wcześniej. Różnica wynikała z zakresu, który dopiero w rozmowie stał się widoczny. Firma mogła wybrać mniejszy zakres i część z tego odłożyła na później. Decyzja należała do niej, ale po raz pierwszy opierała się na pełnej liście.
Wyślij każdemu wykonawcy tę samą listę elementów i poproś o zaznaczenie, co jest w cenie. Różnice w kwotach zaczną się tłumaczyć same.
Słownik pojęć, które pojawiają się w ofertach
Oferty na strony używają żargonu, który brzmi podobnie, a znaczy różne rzeczy. Jedenaście pojęć, o które klienci pytają najczęściej.
- Typ widoku: układ projektowany raz i stosowany do wielu podstron, na przykład opis usługi albo karta produktu.
- CMS: system zarządzania treścią, czyli panel, w którym zmieniasz teksty i zdjęcia bez programisty.
- Motyw i wtyczka: gotowy układ i gotowa funkcja w WordPressie; część z nich jest płatna rocznie.
- Landing page: pojedyncza strona pod jedną ofertę i jedną czynność klienta, zwykle do kampanii.
- Hosting: serwer, na którym stoi strona; jego parametry zależą od technologii i ruchu.
- Domena: adres strony; powinna być zarejestrowana na firmę, nie na wykonawcę.
- Przekierowanie 301: trwałe przeniesienie starego adresu na nowy, konieczne przy przebudowie.
- Integracja: połączenie strony z innym systemem, na przykład CRM-em; wymaga sprawdzenia, co ten system udostępnia.
- Tryb zgody: ustawienie w Google Tag Managerze, które uzależnia pomiar od decyzji użytkownika w banerze cookies.
- Core Web Vitals: zestaw wskaźników Google opisujących szybkość i stabilność ładowania strony.
- Opieka: umowa na aktualizacje, kopie, monitoring i zmiany po publikacji, z określonym czasem reakcji.
Jak przygotować zapytanie o cenę strony
Wyślij adres obecnej strony, krótki opis oferty, planowane funkcje i informację o posiadanych materiałach. Podaj oczekiwany termin oraz budżet, jeśli jest określony. Dwie lub trzy inspiracje pomogą wyjaśnić kierunek, ale nie zastępują zakresu. Nie potrzebujesz gotowej specyfikacji. Brak tekstów lub zdjęć nie blokuje rozmowy, bo ustalimy, kto je przygotuje.
Budżet bywa tematem, którego klienci unikają w pierwszym mailu. Rozumiemy to, ale podanie go działa na Twoją korzyść. Jeśli wiemy, w jakich ramach się poruszamy, od razu proponujemy zakres, który się w nich mieści, zamiast zgadywać. Jeśli zakres z listy w tych ramach się nie mieści, mówimy to wprost i proponujemy etapy.
Skopiuj tę listę i uzupełnij to, co już wiesz:
- Adres obecnej strony, jeśli jest.
- Usługi lub produkty, które chcemy pokazać.
- Główni odbiorcy i to, jak dziś do nas trafiają.
- Najważniejsza czynność klienta na stronie.
- Podstrony, które planujemy.
- Logo, teksty i zdjęcia, które już mamy.
- Materiały wymagające przygotowania.
- Potrzebne wersje językowe.
- Formularze i inne funkcje.
- Systemy, z którymi strona ma się łączyć.
- Treści, które chcemy samodzielnie edytować.
- Oczekiwania dotyczące opieki po publikacji.
Na tej podstawie porównamy zakres projektu, wdrożenia i utrzymania. Jeśli wolisz formularz, brief strony WWW pyta o rodzaj strony, skalę, inspiracje, obecną stronę, kto przygotowuje treści i czy jest identyfikacja wizualna. Przyjmuje też pliki. Jeśli pytanie o koszt dotyczy firmy z okolic Nowego Tomyśla, osobno rozpisaliśmy, co wpływa na koszt strony w Nowym Tomyślu. Cały proces zamawiania strony, od wyboru wykonawcy po utrzymanie, zbiera nasz przewodnik po stronach internetowych dla firm z Wielkopolski.
TL;DR
- Koszt strony zależy od zakresu, projektu, treści i kosztów po publikacji, a nie od liczby podstron.
- Porównuj typy widoków i funkcje, nie kwoty; niższa cena prawie zawsze oznacza mniejszy zakres.
- Ustal przed projektem, kto pisze teksty, skąd są zdjęcia i kto sprawdza tłumaczenia.
- Zapytaj osobno o domenę, hosting, licencje, opiekę i to, co zostaje po stronie firmy.
- Domena i konta mają być na firmę; sprawdź warunki wyjścia przed podpisem.
- Przebudowa dolicza inwentaryzację i przekierowania; sprawdź, czy potrzebna jest w całości.
- Zmiany zakresu w trakcie wracają do listy z etapu „Cel i zakres”, a nie na koniec faktury.
- Wyślij wykonawcom tę samą listę elementów i poproś o zaznaczenie, co jest w cenie.
FAQ
Dlaczego nie podajecie cennika ani widełek?
Bo wyceniamy zakres, a nie „stronę”. Kwota podana przed rozmową wyznaczałaby oczekiwania, zanim ktokolwiek sprawdził, co firma sprzedaje i komu. Wolimy najpierw ustalić listę elementów, a potem podać kwotę za tę listę. Opis planowanej strony wystarczy, żeby zacząć rozmowę o budżecie.
Czy mogę dostać wycenę bez gotowych tekstów i zdjęć?
Tak. Potrzebujemy informacji o ofercie, nie gotowych zdań. W ofercie ustalamy, kto przygotuje teksty i skąd będą zdjęcia, a te pozycje mają własny zakres. Blokuje dopiero brak decyzji, kto je zatwierdzi.
Co jest w cenie strony, a co osobno?
W cenie wdrożenia jest projekt uzgodnionych typów widoków, budowa, formularze, przygotowanie do SEO, testy i przekazanie. Osobno rozliczamy domenę, hosting, licencje, sesję zdjęciową, tłumaczenia, integracje z systemami oraz opiekę po publikacji. Każdą z tych pozycji pokazujemy w ofercie z nazwy.
Czy tańsza oferta oznacza gorszą stronę?
Nie, oznacza inny zakres albo inne założenia. Sprawdź, czego w niej nie ma: tekstów, licencji, przekierowań, pomiaru, praw do projektu. Jeśli po dopisaniu brakujących pozycji nadal jest tańsza, to dobra oferta. Jeśli nie, porównywałeś różne rzeczy.
Jakie koszty strona generuje po publikacji?
Domena, hosting, licencje narzędzi, aktualizacje, kopie zapasowe i opieka, jeśli ją zamówisz. Do tego osobne budżety na pozycjonowanie i reklamę, jeśli planujesz je prowadzić. Każdą z tych pozycji rozdzielamy od kosztu wdrożenia, żeby dało się je porównać.
Czy wycena może się zmienić w trakcie projektu?
Zmienia się tylko wtedy, gdy zmienia się zakres. Wtedy wracamy do listy z etapu „Cel i zakres” i aktualizujemy ofertę przed wykonaniem pracy. Opóźnienie materiałów po stronie firmy przesuwa harmonogram, ale nie zmienia kwoty za uzgodniony zakres.
Czy mogę zacząć od mniejszej strony i rozbudować ją później?
Tak, i często to proponujemy. Pierwszy etap to strona z ofertą i kontaktem, kolejne to realizacje, wersje językowe, katalog albo panel klienta. Ustalamy na początku, co ma dojść później, żeby struktura i technologia na to pozwalały bez przebudowy.
Czy nowa strona od razu będzie wysoko w Google?
Wdrożenie podstaw SEO przygotowuje stronę do wyszukiwania, ale nie gwarantuje pozycji ani terminu indeksacji. Na widoczność wpływają także treści, konkurencja i dalsza praca nad serwisem. Zakres pozycjonowania omawiamy oddzielnie od budowy strony.
Chcesz wiedzieć, ile kosztowałaby Twoja strona?
Opisz, co chcesz stworzyć lub usprawnić, a zakres i wycenę ustalimy indywidualnie po rozmowie.
Porozmawiajmy o stronie →


