Wyszukiwanie na stronie

Popularne wyszukiwania

UsługaStrony internetowe UsługaAplikacje dla firm UsługaBranding UsługaMarketing UsługaStrategia marki UsługaDruk i grafika RealizacjaEliteMotion RealizacjaMedia Expert RealizacjaLech Poznań RealizacjaBliskoPracy.pl - rebranding RealizacjaBliskoPracy.pl - platforma Realizacja100 lat Obry Zbąszyń RealizacjaNKS Niepruszewo RealizacjaMr.Peacock RealizacjaVPM Development RealizacjaNomatec RealizacjaObra Zbąszyń - stroje RealizacjaObra Zbąszyń - rebranding RealizacjaPatriotyczny Zbąszyń RealizacjaMTF Elektryk RealizacjaMat-Piek RealizacjaRazem dla Gminy Zbąszyń RealizacjaPrzeBarber RealizacjaSecret Service StronaO ADREAMS StronaPortfolio StronaBlog StronaKontakt StronaWycena projektu
↑
Strony internetowe ↗26 min czytania

Sklep internetowy - jak zacząć i ile to kosztuje w 2026?

Platforma to ostatnia decyzja przy sklepie, nie pierwsza. Pokazujemy, co ustalić wcześniej, z czego składa się koszt sklepu i czego dopilnować przed pierwszym zamówieniem.

Przejdź do artykułu ↓
Sklep internetowy - jak zacząć i ile to kosztuje w 2026? - ilustracja AI

Zanim wybierzesz platformę: co sprzedajesz i jak klienci zamawiają dziś

Pierwsze pytanie o sklep internetowy brzmi zwykle „jaka platforma”. Odpowiedź zależy od kilku wcześniejszych decyzji, których większość firm jeszcze nie podjęła. Platforma sklepu internetowego to narzędzie, a narzędzie dobiera się do pracy, którą ma wykonać. Dlatego zanim porównasz WooCommerce z Shopify, zapisz odpowiedzi na pięć pytań.

  • Co dokładnie sprzedajesz: ile produktów, czy mają warianty (rozmiar, kolor, długość), czy to towary z magazynu, na zamówienie, czy usługi z terminem.
  • Komu sprzedajesz: osobom prywatnym, firmom, czy jednym i drugim. Sprzedaż firmom oznacza ceny indywidualne, faktury i zamówienia powtarzalne.
  • Jak klienci zamawiają dzisiaj: telefon, mail, Allegro, sklep stacjonarny. To mówi, do czego są przyzwyczajeni i co sklep ma zastąpić.
  • Kto obsłuży zamówienia: kto pakuje, kto odpowiada na pytania, kto aktualizuje stany. Sklep internetowy to codzienna praca, nie jednorazowe wdrożenie.
  • Co już macie: program magazynowy, system do faktur, hurtownię z plikiem produktów, zdjęcia, opisy.

Z tych odpowiedzi wynika zakres sklepu, a z zakresu wybór platformy. Firma z trzydziestoma produktami bez wariantów i bez magazynu potrzebuje czegoś innego niż hurtownia z dwoma tysiącami indeksów i cenami zależnymi od klienta. Obie nazwą to „sklep internetowy”, ale to dwa różne projekty.

Ten poradnik jest częścią naszego przewodnika po stronach internetowych dla firm z Wielkopolski. Tu opisujemy decyzje przed uruchomieniem sprzedaży online: od wyboru platformy po pierwsze zamówienia. Nie podajemy cennika, bo każdy sklep wyceniamy po ustaleniu zakresu. Pokazujemy za to, z czego ten koszt się składa.

Platforma sklepu internetowego: abonament, open source czy własny kod

Na rynku są cztery drogi i każda ma sens w innej sytuacji. Opisujemy je z przykładami nazw, ale oferty zmieniają się szybciej niż ten tekst, więc szczegóły sprawdzaj u dostawców.

Platforma w abonamencie (SaaS)

Sklep działa na serwerach dostawcy, który odpowiada za aktualizacje, kopie zapasowe i bezpieczeństwo. Płacisz miesięczny abonament, często także prowizję od sprzedaży, zależnie od planu. Przykłady: Shopify, a w Polsce Shoper i IdoSell. Uruchomienie jest szybkie, a panel prosty. Ograniczenia pojawiają się, gdy potrzebujesz funkcji, której platforma nie ma, albo chcesz przenieść sklep gdzie indziej. Dane klientów i zamówień są u dostawcy, a eksport bywa niepełny.

Open source na własnym hostingu

Oprogramowanie jest darmowe, a Ty płacisz za hosting, wdrożenie i opiekę. Przykłady: WooCommerce (wtyczka do WordPressa) i PrestaShop. Masz pełną kontrolę nad kodem, nad danymi i nad integracjami. W zamian odpowiadasz za aktualizacje, kopie zapasowe i bezpieczeństwo, sam albo przez wykonawcę. W tym modelu omawiamy najczęściej z firmami z regionu, zwykle na przykładzie WordPressa z WooCommerce, bo łączy swobodę z rozsądnym kosztem utrzymania.

Własny kod

Sklep napisany pod konkretną firmę, zwykle wtedy, gdy standardowe platformy nie obsłużą sposobu sprzedaży. Konfiguratory produktów, ceny liczone z parametrów, zamówienia B2B z limitami kredytowymi, połączenie z nietypowym systemem produkcji. Kosztuje najwięcej pracy na starcie, ale nie ma w nim niczego, czego nie potrzebujesz. Dla wielu firm produkcyjnych lepszą formą niż sklep okazuje się panel klienta B2B, o którym piszemy niżej.

Marketplace jako pierwszy krok

Allegro, Amazon, Empik. Nie zastąpią własnego sklepu, ale pozwalają sprawdzić, czy produkt sprzedaje się online, zanim zainwestujesz w sklep. Płacisz prowizją i brakiem kontaktu z klientem, który pozostaje klientem marketplace, nie Twoim. Część firm, z którymi rozmawiamy, zaczynała właśnie tak i dopiero po roku budowała własny sklep dla stałych klientów.

KryteriumAbonament (SaaS)Open sourceWłasny kod
Kto utrzymuje serwer i aktualizacje.Dostawca platformy.Ty albo wykonawca w ramach opieki.Wykonawca w ramach opieki.
Jak dodaje się funkcje.Aplikacje ze sklepu dostawcy, każda z własną opłatą.Wtyczki, często darmowe, i własne modyfikacje.Programowanie pod zamówienie.
Gdzie są dane klientów.U dostawcy, eksport w zakresie, jaki udostępnia.Na Twoim hostingu, pełny dostęp.Na Twoim hostingu, pełny dostęp.
Co przy zmianie wykonawcy.Sklep zostaje, panel znany każdemu wykonawcy.Sklep zostaje, kod otwarty, kolejny wykonawca go przejmie.Zależy od jakości kodu i dokumentacji.
Dla kogo.Start bez zaplecza technicznego, standardowy asortyment.Firma, która chce kontroli i planuje rozwijać sklep.Nietypowa sprzedaż, B2B, konfiguratory, integracje.

Jak ta decyzja wygląda w rozmowie, pokazuje przypadek z naszego biurka. Firma z Wielkopolski, która sprzedaje akcesoria do maszyn, przyszła z pytaniem o „sklep na Shopify, bo szybko”. W rozmowie wyszło, że klientami są serwisy i zakłady, które zamawiają te same części co miesiąc. Oczekują faktury z odroczonym terminem i cen zależnych od ilości. Abonamentowa platforma obsłużyłaby to dopiero po dołożeniu kilku aplikacji, każdej z osobną opłatą i własnymi ograniczeniami. Skończyło się na katalogu publicznym bez cen i panelu dla stałych klientów z logowaniem. Shopify odłożono na ewentualną sprzedaż detaliczną w przyszłości. Platforma wyszła z zakresu, nie odwrotnie.

WooCommerce vs Shopify: dla kogo które

To porównanie wraca w prawie każdej rozmowie, więc opisujemy je osobno. Oba narzędzia działają i oba mają za sobą tysiące sklepów. Różnią się tym, za co odpowiadasz Ty, a za co dostawca.

WooCommerce to wtyczka do WordPressa. Jeśli masz już stronę firmową na WordPressie, sklep może być jej częścią, w tym samym panelu i z tymi samymi treściami. Nie płacisz za licencję. Płacisz za hosting, za wdrożenie i za opiekę. Większość integracji z polskimi operatorami płatności, kurierami i programami do faktur ma gotowe wtyczki, bo rynek jest duży. Wadą jest odpowiedzialność: aktualizacje WordPressa, WooCommerce i wtyczek wymagają sprawdzania, a zaniedbany sklep staje się celem ataków.

Shopify to platforma w abonamencie. Dostajesz sklep, hosting, certyfikat SSL i aktualizacje w jednej opłacie, a wysokość opłat i prowizji sprawdzisz na stronie dostawcy. Panel jest prosty i stabilny. Ograniczenia widać przy polskiej specyfice: część integracji z lokalnymi kurierami i systemami fakturowania wymaga aplikacji od firm trzecich z własnymi opłatami. Sklep jest tam, gdzie dostawca, i na jego warunkach.

Nasza reguła przy doradzaniu wygląda tak. WooCommerce, gdy firma chce kontroli nad danymi, ma albo planuje stronę na WordPressie i może liczyć na opiekę techniczną. Shopify, gdy ktoś prowadzi sprzedaż sam, bez zaplecza, i chce zacząć szybko ze standardowym asortymentem. Ani jedno, ani drugie, gdy sprzedaż jest B2B z cenami indywidualnymi. Wtedy rozmawiamy o panelu klienta albo własnym kodzie. Jak wybrać między gotowym systemem a kodem pisanym na zamówienie, opisujemy w poradniku WordPress czy własny kod.

Z czego składa się koszt sklepu internetowego

Nie podajemy cennika, bo sklep za każdym razem wyceniamy po ustaleniu zakresu. Możemy za to pokazać, z jakich pozycji ten koszt się składa. Z taką listą porównasz oferty wykonawców i sprawdzisz, czego w tańszej brakuje.

Wdrożenie

  • Projekt sklepu: strona główna, kategoria, karta produktu, koszyk, ścieżka zamówienia, konto klienta, każdy widok na telefon i komputer.
  • Konfiguracja platformy: podatki, waluty, strefy dostawy, metody płatności, maile do klienta.
  • Wprowadzenie produktów: import z pliku, obróbka zdjęć, opisy, warianty, kategorie. Przy setkach produktów to największa pozycja.
  • Integracje: płatności, kurierzy, program do faktur, magazyn, CRM, porównywarki. Każda osobno sprawdzana i wyceniana.
  • Treści prawne i zgody: wdrożenie regulaminu, polityki prywatności, zgód i banera cookies. Sama treść prawna jest po stronie firmy i prawnika.
  • Analityka: GA4 ze zdarzeniami sprzedażowymi, Google Tag Manager z trybem zgody, podpięcie Search Console i Merchant Center.
  • Testy i uruchomienie: zamówienia testowe każdą metodą płatności i dostawy, przekierowania ze starej strony, jeśli była.

Utrzymanie

  • Domena i hosting albo abonament platformy.
  • Prowizje operatora płatności od każdej transakcji.
  • Licencje wtyczek i aplikacji, zwykle roczne.
  • Opieka techniczna: aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring, drobne zmiany.
  • Czas zespołu na obsługę zamówień, zwrotów oraz pytań klientów.

Ruch

Największa pozycja, o której zapomina się przy planowaniu. Sklep bez ruchu nie sprzedaje, a ruch kosztuje: reklamy, pozycjonowanie, treści, czas. Budżet na pozyskanie klientów planuj od pierwszego dnia, razem z budżetem na wdrożenie. Czynniki wpływające na wycenę samej strony opisujemy w artykule o tym, ile kosztuje strona internetowa. W sklepie dochodzą do nich produkty i integracje.

Co obniża koszt bez obniżania jakości

Mniejszy asortyment na start, bo liczba produktów do wprowadzenia jest jedną z największych pozycji. Dane produktów w jednym, kompletnym pliku zamiast w trzech różnych źródłach. Istniejąca strona na WordPressie w dobrym stanie, do której sklep da się dołożyć. Gotowe zdjęcia z prawami do użycia. Lista integracji ograniczona do tych, które są potrzebne w pierwszym miesiącu, a nie w planach na trzy lata. Każdy z tych punktów skraca pracę i upraszcza wycenę.

Jak zacząć sklep internetowy krok po kroku

Kolejność ma znaczenie. Firmy, które zaczynają od wyboru szablonu, kończą z ładnym sklepem bez produktów i bez planu na ruch. Poniżej kolejność, którą stosujemy przy wdrożeniach.

  1. Zapisz, co sprzedajesz, komu i jak klienci zamawiają dziś. To odpowiedzi z pierwszej sekcji tego poradnika.
  2. Sprawdź konkurencję: trzy sklepy, w których kupują Twoi klienci. Zapisz, co mają na karcie produktu, jakie dostawy i jak wygląda zamówienie.
  3. Policz asortyment na start. Wybierz produkty, które sprzedają się najlepiej i mają zdjęcia. Reszta dojdzie po uruchomieniu.
  4. Zbierz dane produktów w jednym pliku: nazwa, kod, cena, VAT, stan, waga, wymiary, warianty, kategoria, zdjęcia.
  5. Wybierz model platformy według tabeli wyżej i omów go z wykonawcą. Tu zapada decyzja o integracjach.
  6. Zarejestruj domenę, jeśli jej nie masz, i ustal, gdzie będzie hosting albo który plan platformy.
  7. Załóż konta u operatora płatności i kurierów. Weryfikacja firmy u operatora trwa i wstrzymuje testy, jeśli zacząć za późno.
  8. Zleć regulamin, politykę prywatności i politykę zwrotów prawnikowi albo kancelarii, która robi to dla sklepów.
  9. Zatwierdź projekt sklepu na telefonie i komputerze, potem wdrożenie i import produktów.
  10. Zrób zamówienia testowe każdą metodą płatności i dostawy, w tym zwrot i reklamację.
  11. Skonfiguruj pomiar: GA4, Search Console, Merchant Center, piksele reklamowe, wszystko przez Tag Managera z trybem zgody.
  12. Uruchom pierwszy kanał ruchu w dniu startu, a nie miesiąc później.
Konta u operatorów zakładaj wcześnie

Operator płatności weryfikuje firmę, konto bankowe i regulamin sklepu. Jeśli regulaminu jeszcze nie ma, weryfikacja czeka, a razem z nią testy i start.

Katalog produktów: dane, zdjęcia i opisy

Przy sklepach najwięcej czasu schodzi na produkty, nie na wygląd. Przykład z naszego biurka: firma handlowa przysłała arkusz z trzystoma produktami. Kolumny: nazwa i cena. Bez kodów, bez wag, bez zdjęć, z nazwami typu „zestaw duży” i „zestaw duży 2”. Sklep technicznie był gotowy po projekcie, a uzupełnianie danych zajęło firmie dłużej niż cała reszta wdrożenia.

Dane, których sklep potrzebuje

  • Nazwa, która mówi, co to jest, bo po niej klient szuka w Google i w sklepie.
  • Kod produktu (SKU) unikalny dla każdego wariantu, inaczej magazyn i faktury się rozjadą.
  • Cena brutto i stawka VAT, a przy sprzedaży firmom także cena netto.
  • Waga i wymiary paczki, bo od nich zależy koszt dostawy i to, czy produkt zmieści się w paczkomacie.
  • Stan magazynowy i zasada, co się dzieje przy zerze: ukryć, pokazać „na zamówienie”, pozwolić kupić z dłuższym terminem.
  • Warianty i ich własne kody, ceny, stany i zdjęcia.
  • Kategoria i cechy do filtrów: materiał, rozmiar, zastosowanie, producent.

Kategorie i filtry

Kategorie układaj tak, jak klient szuka, a nie tak, jak dostawca układa cennik. Klient szuka „filtra do kompresora”, a nie „grupy towarowej 14”. Najwyżej trzy poziomy głębokości, bo dalej nikt nie klika na telefonie. Produkt może należeć do dwóch kategorii, jeśli klienci szukają go w obu. Filtry buduj z cech, które naprawdę różnicują wybór: rozmiar, materiał, zastosowanie, zgodność z modelem. Filtr po producencie ma sens tylko wtedy, gdy klienci znają producentów. Każda cecha do filtra musi być uzupełniona dla wszystkich produktów w kategorii, inaczej filtr ukrywa produkty, które pasują.

Zdjęcia

Zdjęcie jest pierwszą rzeczą, którą klient ocenia. Jest też najczęstszą przyczyną zwrotów, gdy nie pokazuje tego, co przyjdzie w paczce. Potrzebujesz co najmniej jednego ujęcia na jednolitym tle i jednego w użyciu. Zdjęcia od producenta możesz użyć tylko wtedy, gdy masz na to zgodę, zwykle zapisaną w umowie dystrybucyjnej. Zdjęcia z internetu nie są materiałem do użycia. Wszystkie pliki nazywaj kodem produktu, a nie IMG_4512, bo przy imporcie sklep dopasowuje zdjęcia po nazwie.

Opisy

Opis skopiowany od producenta ma na stronach dwudziestu innych sklepów i Google nie ma powodu pokazywać akurat Twojego. Własny opis odpowiada na pytania, które klient zadaje przed zakupem: do czego to służy, z czym działa, czym różni się od tańszego wariantu, co jest w zestawie. Krótki akapit plus tabela parametrów wystarczą. Zacznij od produktów, które sprzedają się najlepiej. Reszta może na początku mieć opis producenta i dostawać własny po kolei. Jak układać treści, które przyciągają klientów z Google, opisujemy w poradniku o content marketingu dla małych i średnich firm.

Do karty produktu dodajemy dane strukturalne, czyli zapis w kodzie, który mówi Google, co jest produktem, jaka jest cena i dostępność. Wymagania opisuje dokumentacja Google o danych strukturalnych produktu. To one pozwalają pokazać cenę i dostępność w wynikach wyszukiwania.

Sklep w zależności od tego, czym zajmuje się firma

„Sklep internetowy” w firmie usługowej i w hurtowni to dwa różne projekty. Poniżej pięć typowych sytuacji z regionu i to, co w każdej z nich zmienia zakres.

Firma usługowa

Salon, warsztat, szkoła językowa, fotograf. Produktem jest usługa z terminem albo voucher. Pełny sklep z koszykiem bywa tu za dużym narzędziem. Często wystarcza strona usługi z rezerwacją terminu i płatnością z góry, albo sprzedaż voucherów przez prosty formularz z płatnością. Zanim zlecisz sklep, sprawdź w poradniku landing page czy strona firmowa, czy nie potrzebujesz czegoś mniejszego.

Produkcja i sprzedaż do firm

Producent sprzedający hurtowniom i instalatorom nie potrzebuje koszyka z ceną dla każdego. Potrzebuje katalogu z parametrami, cen widocznych po zalogowaniu, zamówień powtarzalnych z historii, faktur z odroczonym terminem i limitów dla klienta. To jest panel klienta B2B, nie sklep. Co taki panel powinien zawierać, opisujemy w poradniku o panelu klienta B2B. Katalog bez cen na stronie publicznej, prowadzący do zapytania, jest tu częstym pierwszym krokiem. Jak go zaplanować, piszemy na stronie usługi strony dla firm produkcyjnych.

Handel detaliczny ze sklepem stacjonarnym

Największy problem to stany magazynowe. Produkt sprzedany przy ladzie przed południem nie może być dostępny online pięć minut później. Sklep musi być połączony z programem magazynowym albo kasą, a to pierwsza integracja do sprawdzenia przed wyborem platformy. Do tego odbiór osobisty jako metoda dostawy, bo klienci z okolicy wolą przyjechać niż płacić za kuriera. Jeśli sprzedajesz też na Allegro, stany muszą zgadzać się w trzech miejscach naraz.

Gastronomia

Zamówienia z dostawą i na wynos przez własną stronę zamiast portali, które pobierają prowizję od każdego zamówienia. Zakres jest inny niż w sklepie: menu z modyfikatorami, godziny przyjmowania zamówień, strefy dostawy po kodzie pocztowym, płatność online albo przy odbiorze, powiadomienie do kuchni. Czy opłaca się własny system, zależy od liczby zamówień i tego, ile oddajesz portalom. Więcej o stronie restauracji piszemy w osobnym poradniku o stronie dla restauracji.

Materiały budowlane i towary ciężkie

Płytki, kostka, drewno, stal. Koszt dostawy zależy od wagi, palety i odległości, a klient często kupuje ilość liczoną z metrów kwadratowych. Standardowy koszyk z kurierem tu nie pasuje. Zwykle lepiej działa katalog z kalkulatorem ilości i zapytaniem o wycenę z dostawą. Sklep z płatnością online zostaje dla produktów, które da się wysłać paczką. Jak budować stronę dla takiej firmy, opisujemy w poradniku o stronie www dla firmy budowlanej.

Płatności, dostawy i integracje

Sklep bez integracji to arkusz kalkulacyjny z koszykiem. Każde zamówienie trzeba przepisać do faktur, nadać paczkę osobno, poprawić stan ręcznie. Przy dziesięciu zamówieniach dziennie to pół etatu. Dlatego integracje planujemy przed wyborem platformy, nie po wdrożeniu.

Płatności

W Polsce standardem jest operator płatności, który obsługuje BLIK, szybkie przelewy, karty oraz często płatności odroczone. Przykłady: Przelewy24, PayU, Tpay, a przy sprzedaży za granicę Stripe albo PayPal. Operator pobiera prowizję od transakcji, a jej wysokość ustalasz z nim bezpośrednio. Dane kart nie przechodzą przez Twój serwer, co upraszcza bezpieczeństwo. Płatność przy odbiorze zostaw jako opcję, bo część klientów z regionu nadal jej używa.

Dostawy

Paczkomaty InPost, kurierzy, odbiór osobisty. Integracja z kurierem pozwala generować etykiety z panelu sklepu i wysyłać klientowi numer przesyłki. Zasady kosztów dostawy ustal przed wdrożeniem: od wagi, od wartości koszyka, darmowa od progu, inna dla paczkomatu niż dla kuriera. Każda z tych zasad wymaga innych danych o produktach, dlatego waga i wymiary są na liście danych wyżej.

Faktury, magazyn, CRM

Program do faktur (na przykład Fakturownia, wFirma, Subiekt) ma dostać zamówienie i wystawić dokument bez przepisywania. Program magazynowy ma zdejmować stan po zamówieniu i oddawać po zwrocie. Przy sprzedaży w kilku kanałach firmy używają integratorów, takich jak BaseLinker, które zbierają zamówienia ze sklepu i marketplace w jednym miejscu. Jeśli masz CRM, zapytania o produkt i dane klientów mogą trafiać do niego. Każdą z tych integracji sprawdzamy przed wyceną: co system udostępnia, jak często synchronizuje dane i co się dzieje przy błędzie. Zasady opisujemy w poradniku o integracji strony z CRM-em i na stronie usługi integracje systemów.

Ścieżka zamówienia

Od koszyka do potwierdzenia klient ma przejść bez zakładania konta, z możliwością założenia go po zakupie. Adres podpowiada się z pamięci telefonu. Wybór paczkomatu odbywa się na mapie w sklepie, a nie przez przepisywanie kodu punktu. Po płatności klient wraca do sklepu na stronę z numerem zamówienia, a mail z potwierdzeniem przychodzi od razu, z tym samym numerem. Status zamówienia i numer przesyłki widać w koncie i w mailu. Każdy z tych kroków testujemy przed startem na telefonie, bo tam ścieżka urywa się najczęściej.

Regulamin, RODO i prawa konsumenta

Sklep internetowy ma więcej obowiązków prawnych niż strona firmowa. Techniczne wdrożenie jest po naszej stronie, treść prawna po stronie firmy i prawnika. Poniżej lista rzeczy, które muszą być gotowe przed startem, z odnośnikami do źródeł, żebyś mógł sprawdzić je sam.

  • Regulamin sklepu: kto sprzedaje, jak składa się zamówienie, dostawa, płatności, reklamacje, odstąpienie od umowy. Nie kopiuj regulaminu z innego sklepu, bo zawiera cudze dane i cudze błędy.
  • Prawo odstąpienia od umowy: konsument ma czternaście dni na zwrot bez podania przyczyny, a sklep musi go o tym poinformować. Wynika to z dyrektywy w sprawie praw konsumentów, dostępnej na EUR-Lex.
  • Informacja o najniższej cenie z trzydziestu dni przed obniżką przy każdej promocji oraz informacja, czy publikowane opinie pochodzą od osób, które kupiły produkt. Oba obowiązki wprowadziła dyrektywa znana jako Omnibus, dostępna na EUR-Lex.
  • Polityka prywatności i zgody: sklep przetwarza dane do realizacji zamówienia, a osobno pyta o zgodę na newsletter i na pliki cookies do reklam. Podstawą jest RODO, czyli rozporządzenie dostępne na EUR-Lex, a wyjaśnienia publikuje Urząd Ochrony Danych Osobowych.
  • Dane firmy: pełna nazwa, adres, NIP, a dla spółek KRS i sąd rejestrowy, w stopce i w regulaminie.
  • Dostępność: sklepy internetowe należą do usług objętych unijnymi przepisami o dostępności, z wyłączeniami dla najmniejszych firm. Zakres opisuje dyrektywa na EUR-Lex, a czy dotyczy Ciebie, sprawdź z prawnikiem.

Techniczna część tych obowiązków jest w naszym zakresie. Baner zgody z trybem zgody w Google Tag Managerze, pole zgody przy newsletterze, mechanizm pokazywania najniższej ceny przy promocji, oznaczenie opinii, formularz odstąpienia od umowy. Treść każdego z tych elementów zatwierdza firma, bo to firma jest sprzedawcą i administratorem danych. Prawnika włącz na etapie projektu, nie po wdrożeniu.

Najczęstsze błędy na starcie i ile kosztują czasu

Lista z naszych wdrożeń i z rozmów z firmami, które przychodzą z już działającym sklepem. Każdy z tych błędów da się naprawić, ale po starcie kosztuje więcej niż przed.

BłądJak się objawiaCo kosztuje
Cały asortyment od pierwszego dnia.Pięćset produktów, z których połowa bez zdjęć i opisów, start przesuwa się o miesiące.Tygodnie uzupełniania danych zamiast sprzedaży.
Zdjęcia od producenta albo z telefonu bez obróbki.Produkt wygląda jak w dwudziestu innych sklepach albo gorzej.Zwroty i sesja zdjęciowa robiona po fakcie.
Opisy skopiowane od dostawcy.Sklep nie pojawia się w Google na nazwy produktów.Pisanie opisów od nowa przy działającym sklepie.
Długa ścieżka zamówienia.Obowiązkowe konto, pięć kroków, pole na kod rabatowy na pierwszym ekranie.Porzucone koszyki, które widać w analityce.
Brak pomiaru.Nie wiadomo, skąd przyszli kupujący i na którym kroku odpadli.Budżet reklamowy wydawany bez informacji zwrotnej.
Stany magazynowe poprawiane ręcznie.Sprzedaż produktu, którego nie ma, i przepraszające maile.Integracja z magazynem dorabiana w pośpiechu.
Regulamin skopiowany z innego sklepu.Cudza nazwa firmy w paragrafie trzecim, nieaktualne zapisy o zwrotach.Reklamacje, które sklep przegrywa, i poprawki u prawnika.
Brak planu na ruch.Sklep działa, zamówień nie ma, właściciel wini platformę.Miesiące bez sprzedaży i pochopna zmiana platformy.
Sklep niesprawdzony na telefonie.Formularz adresu nieczytelny, płatność nie wraca do sklepu po BLIK-u.Klienci z reklam w telefonie, którzy nie kończą zakupu.

Ostatni punkt dotyczy większości sklepów, które oglądamy przed przebudową. Reklamy w mediach społecznościowych prowadzą prawie wyłącznie na telefon, a ścieżka zamówienia była projektowana przy monitorze. Jak sprawdzić sklep na małym ekranie, opisujemy w poradniku o stronie responsywnej.

Skąd weźmie się ruch do sklepu

Sklep w dniu startu ma zero odwiedzin. Google o nim nie wie, klienci o nim nie wiedzą, a znajomi z Facebooka kupią raz. Plan na ruch to część projektu sklepu, nie dodatek po wdrożeniu. Cztery kanały, które sprawdzają się w małych i średnich firmach, każdy z innym tempem i innym kosztem.

Wyszukiwarka

Opisy produktów, opisy kategorii i poradniki zakupowe przyciągają klientów, którzy szukają konkretnej rzeczy. To najwolniejszy kanał i najtrwalszy. Zaczyna się od struktury sklepu: kategorie nazwane tak, jak klienci szukają, adresy czytelne, dane strukturalne na kartach. Potem treści, po kolei, od produktów z największą marżą. Jak wybrać agencję albo zaplanować to samemu, piszemy w przewodniku po agencjach SEO w Wielkopolsce.

Google Ads i kampanie produktowe

Najszybszy sposób na pierwsze zamówienia od osób, które już szukają produktu. Kampanie produktowe pokazują zdjęcie i cenę w wynikach Google. Wymagają konta Merchant Center i pliku z produktami, który sklep generuje sam, jeśli został do tego przygotowany. Bez poprawnych danych produktów (kod, dostępność, cena brutto, koszt dostawy) kampania nie wystartuje. Jak ustawić pierwszą kampanię bez przepalenia budżetu, opisujemy w poradniku o Google Ads dla lokalnej firmy i w przewodniku po reklamie w Google i Meta.

Meta Ads

Facebook i Instagram działają dla produktów, które da się pokazać: odzież, wyposażenie wnętrz, kosmetyki, jedzenie, rękodzieło. Sklep musi mieć katalog podpięty do Meta i piksel z trybem zgody, żeby reklama pokazywała produkty, które ktoś oglądał. Co psuje kampanie na starcie, zebraliśmy w poradniku o Meta Ads dla małej firmy.

Baza klientów

Newsletter, SMS o statusie zamówienia, remarketing do osób, które były w sklepie. Najtańszy ruch, bo idzie do ludzi, którzy już Cię znają. Wymaga zgód zebranych zgodnie z prawem i narzędzia do wysyłki połączonego ze sklepem. Jeśli masz sklep stacjonarny, Profil Firmy w Google z informacją o odbiorze osobistym przyprowadza klientów z okolicy.

Niezależnie od kanału, pomiar jest ten sam: GA4 ze zdarzeniami zakupowymi i oznaczone linki w kampaniach. Bez tego po miesiącu nie wiesz, który kanał przyniósł zamówienia, a który tylko odwiedziny. Jak czytać te dane, opisujemy w poradniku o tym, jak mierzyć wyniki marketingu. Prowadzenie kampanii dla sklepów jest częścią naszej oferty marketingu internetowego.

Jak budujemy sklep w ADREAMS

Sklepy budujemy w tych samych czterech etapach co strony firmowe, opisanych na stronie usługi tworzenie stron internetowych. Różnica jest w tym, co dzieje się w każdym z nich.

Cel i zakres

Rozmawiamy o tym, co sprzedajesz, komu i jak zamawiają dziś. Przeglądamy plik z produktami, obecne systemy i konta, które już masz. Sprawdzamy integracje: co udostępnia Twój program do faktur, czy magazyn ma interfejs wymiany danych, czy operator płatności obsłuży Twoją branżę. Na tej podstawie proponujemy model platformy i listę funkcji na start, a osobno listę rzeczy na później. Z tego powstaje wycena. Co przygotować przed pierwszą rozmową, zbieramy w poradniku co przygotować do strony internetowej.

Treści i projekt

Projektujemy widoki sklepu, od karty produktu po potwierdzenie zamówienia, na telefon i komputer. Ustalamy, kto przygotuje opisy i zdjęcia, i w jakim formacie dostarczysz dane. Ty dostajesz szablon pliku do produktów i listę treści prawnych do zlecenia prawnikowi. Zatwierdzasz projekt przed budową.

Wdrożenie i sprawdzenie

Budujemy sklep, konfigurujemy płatności, dostawy i integracje, importujemy produkty. Robimy zamówienia testowe każdą metodą, w tym zwrot. Sprawdzamy ścieżkę zakupu na telefonie, maile do klienta, faktury oraz to, co dzieje się w magazynie po zamówieniu. Dostajesz adres roboczy i składasz własne zamówienia testowe.

Publikacja i przekazanie

Przełączamy domenę, włączamy płatności w trybie produkcyjnym, konfigurujemy pomiar i Merchant Center. Pokazujemy obsługę zamówień, dodawanie produktów i promocji. Przekazujemy dostępy i instrukcję. Opiekę po starcie ustalamy osobno, bo sklep wymaga jej bardziej niż strona firmowa.

Pytania do każdego wykonawcy

  • Które integracje sprawdziliście przed wyceną i co dokładnie udostępnia mój program magazynowy.
  • Kto wprowadza produkty i w jakim formacie mam dostarczyć dane.
  • Czy projekt obejmuje ścieżkę zamówienia na telefonie do akceptacji przed budową.
  • Co się stanie ze sklepem, jeśli zakończymy współpracę: gdzie są dane, kto ma dostępy, czy kod jest otwarty.
  • Jakie elementy prawne wdrażacie technicznie, a co muszę dostarczyć od prawnika.
  • Jak wygląda opieka po starcie: aktualizacje, kopie, czas reakcji, co jest w zakresie.
  • Jakie zdarzenia sprzedażowe będą mierzone i gdzie je zobaczę.

Co dzieje się po uruchomieniu sklepu

Start sklepu to początek pracy, nie koniec. Cztery obszary wymagają uwagi w pierwszym roku.

Bezpieczeństwo i aktualizacje

Sklep przechowuje dane klientów i przyjmuje płatności, więc jest celem ataków częściej niż strona firmowa. Aktualizacje platformy i wtyczek, kopie zapasowe poza serwerem sklepu, logowanie do panelu z drugim składnikiem, osobne konta dla każdej osoby z zespołu. Listę najczęstszych luk w aplikacjach internetowych publikuje OWASP i to ona jest punktem odniesienia przy przeglądach. W ramach opieki przejmujemy te czynności w ustalonym zakresie.

Obsługa zamówień

Pierwsze tygodnie pokazują, czego brakuje w procesie. Szablon maila, który klienci źle rozumieją, status zamówienia, o który dzwonią, zwrot, dla którego nie ma procedury. Spisuj te sytuacje. Po miesiącu zbieramy je i poprawiamy w jednej turze, zamiast dziesięciu drobnych zgłoszeń.

Pomiar

Raz w tygodniu patrz na trzy rzeczy w GA4: skąd przychodzą kupujący, na którym kroku zamówienia odpadają i które produkty oglądają bez zakupu. Nie zakładaj z góry żadnych proporcji, porównuj własne tygodnie z własnymi. W Search Console sprawdzaj, czy karty produktów są zaindeksowane i czy dane strukturalne nie zgłaszają błędów.

Rozwój

Produkty, które zostały poza startem, dochodzą partiami. Nowe kategorie, promocje sezonowe, program lojalnościowy, sprzedaż za granicę z wersją językową. Każdy z tych elementów planujemy jako osobny etap z własnym zakresem. Jak przygotować wersję obcojęzyczną, opisujemy w poradniku o stronie wielojęzycznej.

TL;DR

  • Platformę sklepu wybiera się po ustaleniu, co sprzedajesz, komu i kto obsłuży zamówienia, nie przed.
  • Abonament daje szybki start bez zaplecza, open source kontrolę nad danymi, własny kod obsługę nietypowej sprzedaży.
  • WooCommerce dla firm z WordPressem i opieką techniczną, Shopify dla sprzedaży prowadzonej samodzielnie. Dla B2B panel klienta.
  • Koszt składa się z wdrożenia, utrzymania i ruchu. Wyceniamy indywidualnie po ustaleniu zakresu.
  • Najwięcej czasu zajmują dane produktów, zdjęcia i opisy. Zacznij od produktów, które sprzedają się najlepiej.
  • Integracje z płatnościami, kurierem, fakturami oraz magazynem sprawdzaj przed wyborem platformy.
  • Regulamin, odstąpienie od umowy, Omnibus, RODO i dane firmy muszą być gotowe przed startem, od prawnika.
  • Plan na ruch i pomiar w GA4 uruchamiaj w dniu startu, nie po miesiącu ciszy.

FAQ

Czy potrzebuję działalności gospodarczej do sklepu internetowego?

Przy stałej, zarobkowej sprzedaży tak: jednoosobowa działalność albo spółka. Dla bardzo małej skali istnieje działalność nierejestrowana z limitem przychodu. Warunki i kwestię VAT sprawdź z księgową przed startem, bo operator płatności i tak poprosi o dane firmy.

Czy sklep na WooCommerce wymaga programisty?

Do codziennej obsługi nie: produkty, zamówienia oraz promocje dodasz sam po przeszkoleniu. Do zmian w układzie, integracji z magazynem albo poprawy szybkości tak. Dlatego przy przekazaniu ustalamy opiekę techniczną, w której te rzeczy są w zakresie.

Ile czasu zajmuje zbudowanie sklepu internetowego?

Harmonogram ustalamy po określeniu zakresu, gotowości danych produktów i potrzebnych integracji. Najwięcej czasu zajmują zwykle produkty i weryfikacja u operatora płatności, a nie sam sklep. Etapy i sposób akceptacji zapisujemy przed rozpoczęciem prac.

Czy mogę zacząć od Allegro, a sklep zrobić później?

Tak i często to rozsądna kolejność. Sprawdzisz, co się sprzedaje, i zbierzesz dane produktów, które potem zaimportujemy. Pamiętaj tylko, że klient z Allegro nie zostaje Twoim klientem. Własny sklep ma sens wtedy, gdy chcesz budować bazę stałych kupujących.

Mam stronę firmową na WordPressie. Czy sklep może być jej częścią?

Tak, WooCommerce dokłada sklep do istniejącej strony, w tym samym panelu. Sprawdzamy najpierw stan strony: motyw, wtyczki, hosting oraz aktualność systemu. Jeśli strona jest zaniedbana, sklep odziedziczy jej problemy i rozsądniej jest zacząć od uporządkowania.

Czy muszę mieć magazyn, żeby otworzyć sklep?

Nie, ale ktoś musi wysyłać paczki. Sprzedaż z magazynu dostawcy (dropshipping) zdejmuje z Ciebie wysyłkę, ale zostawia odpowiedzialność za terminy, za zwroty i za reklamacje. Zanim na to postawisz, sprawdź, jak dostawca udostępnia stany i czy sklep da się z nimi połączyć.

Czy wprowadzicie produkty za nas?

Możemy, jeśli taki zakres ustalimy w ofercie. Potrzebujemy wtedy danych w uzgodnionym pliku i zdjęć nazwanych kodami produktów. Obróbkę zdjęć i pisanie opisów wyceniamy osobno, według liczby produktów.

Czy da się później przenieść sklep z platformy abonamentowej na własną?

Produkty i klientów zwykle tak, przez eksport do pliku. Historia zamówień, opinie oraz układ sklepu przenoszą się gorzej albo wcale. Zmienia się też struktura adresów, więc potrzebne są przekierowania. Jeśli przewidujesz taki ruch za rok, rozważ od razu platformę docelową.

Czy sklep może być bez cen, tylko z zapytaniem o ofertę?

Tak. Katalog z parametrami i przyciskiem „Zapytaj o cenę” to częsty wybór producentów i hurtowni. Ceny mogą pojawić się po zalogowaniu dla stałych klientów, a to już panel B2B. Oba warianty opisujemy przy etapie „Cel i zakres”.

Masz listę produktów i pomysł na sprzedaż?

Opisz, co sprzedajesz i jak klienci zamawiają dziś, a zaproponujemy model sklepu i zakres do wyceny.

Wyceń projekt sklepu →
Wszystkie artykuły ↗
Dobre rzeczy zaczynają się od rozmowy

Twój pomysł. Nasz następny projekt.

Wyceń projekt