Strona ma pomóc ocenić, czy jesteście właściwą ekipą
Strona dla firmy budowlanej ma jedno zadanie: pozwolić inwestorowi ocenić, czy powierzyć Wam swoją budowę, zanim zadzwoni. Inwestor szukający wykonawcy domu potrzebuje innych informacji niż zarządca zlecający remont lokalu. Zacznij od wskazania, dla kogo pracujesz i jaki zakres przyjmujesz. Ogólne „pełen zakres usług budowlanych” uzupełnij konkretnymi pracami i obszarem działania.
Inwestor trafia na stronę z telefonu, często z polecenia: ktoś podał mu nazwę firmy, a on sprawdza ją przed telefonem. Ma w głowie trzy pytania. Czy robią to, czego potrzebuję. Czy robili to już u kogoś. Czy dojadą do mnie. Strona, która odpowiada na nie na pierwszym ekranie i w dwóch przewinięciach, wygrywa z tą, która zaczyna od historii firmy.
Każda grupa klientów szuka na stronie czegoś innego i chce zrobić coś innego po wizycie.
| Klient | Czego szuka na stronie | Co chce zrobić po wizycie |
|---|---|---|
| Inwestor prywatny budujący dom. | Czy budujecie od fundamentów do stanu deweloperskiego, jak wygląda współpraca, zdjęcia podobnych domów. | Wysłać projekt albo opis działki i umówić rozmowę. |
| Właściciel mieszkania albo lokalu. | Zakres remontu i wykończenia, czy robicie instalacje, czy sprzątacie po sobie, czy wystawiacie fakturę. | Opisać remont i poprosić o wycenę po oględzinach. |
| Firma budująca halę, biuro albo sklep. | Doświadczenie przy obiektach komercyjnych, uprawnienia, ubezpieczenie, czy prowadzicie formalności. | Pobrać referencje i wysłać zapytanie z dokumentacją. |
| Wspólnota albo zarządca. | Remonty elewacji, dachów i klatek, termomodernizacja, dokumenty do przetargu. | Zapytać o ofertę na konkretny zakres. |
| Generalny wykonawca szukający podwykonawcy. | Specjalizacja, wielkość zespołu, sprzęt, dostępność w sezonie. | Skontaktować się z osobą od współpracy z firmami. |
Nie musisz przedstawiać każdej z tych grup na jednym ekranie. Strona główna może wprowadzać do oferty, a podstrony wyjaśniać osobno budowę, remonty i wykończenia. Zakres dopasuj do rzeczywistej działalności firmy. Jeśli nie robicie wykończeń, nie dopisuj ich, bo zapytania o nie zabiorą czas bez zlecenia.
Jak wygląda cały proces zamawiania strony, od wyboru wykonawcy po publikację, opisujemy w przewodniku o stronach internetowych dla firm z Wielkopolski. Ten poradnik zajmuje się tym, co na stronie firmy budowlanej jest inne niż u pozostałych.
Przykładowy układ strony firmy budowlanej
Poniższy układ jest przykładem do omówienia, a nie prezentacją wdrożenia klienta. Pokazuje, co inwestor ma zobaczyć w kolejnych krokach i co może zrobić w każdym z nich.
| Część strony | Co pokazuje | Co może zrobić klient |
|---|---|---|
| Pierwszy ekran. | Rodzaj prac, odbiorca i obszar działania w jednym zdaniu. Zdjęcie własnej budowy, nie z banku. | Przejść do odpowiedniej usługi albo od razu zadzwonić. |
| Usługi. | Zakres robót, sposób współpracy, co klient przygotowuje, pytania przed wyceną. | Sprawdzić, czy oferta pasuje do inwestycji. |
| Realizacje. | Zdjęcia oraz opis faktycznie wykonanych prac z Waszym zakresem. | Zobaczyć podobne zlecenie i ocenić jakość. |
| O firmie i zespół. | Kto prowadzi budowy, uprawnienia, ubezpieczenie, sprzęt, od kiedy działacie. | Sprawdzić, kto wejdzie na jego budowę. |
| Współpraca. | Jak zgłosić inwestycję, co ustalacie przed ofertą, jak wygląda umowa i rozliczenie. | Przygotować informacje do rozmowy. |
| Kontakt. | Telefon, krótki formularz, godziny, adres biura albo bazy. | Opisać potrzeby i zostawić kontakt. |
Pierwszy ekran na telefonie to jedno zdjęcie, jedno zdanie i przycisk. Zdanie ma odpowiadać na pytanie „co robicie i gdzie”. Na przykład: budowa domów jednorodzinnych od fundamentów do stanu deweloperskiego, powiat nowotomyski i sąsiednie. Hasła w rodzaju „Budujemy marzenia” nie mówią inwestorowi nic i zmuszają go do przewijania w poszukiwaniu odpowiedzi.
Kolejność sekcji na stronie głównej idzie za kolejnością pytań inwestora: co robicie, czy już to robiliście, kim jesteście, jak zacząć. Przyciski do kontaktu wracają po realizacjach i po opisie współpracy, bo w tych miejscach inwestor ma już powód, żeby napisać.
Sekcja „Współpraca” jest tą, której na stronach firm budowlanych brakuje najczęściej. Opisuje drogę od zapytania do umowy: oględziny, wycena, decyzja, harmonogram, rozliczenie etapami, odbiór. Inwestor, który ją przeczytał, wie, co ma przygotować i czego się spodziewać. Pierwsza rozmowa jest wtedy o jego budowie, a nie o tym, jak pracujecie.
Jak opisać usługi: budowa, remont, wykończenie, instalacje
Opisy usług pisz językiem klienta: remont mieszkania, wykończenie biura, budowa domu. Inwestor nie szuka „robót ogólnobudowlanych”, bo nie wie, co to pojęcie obejmuje. Osobna podstrona ma sens wtedy, kiedy możesz przekazać na niej odrębne, przydatne informacje. Przy szerszej ofercie ustal, które zadania pokazać dokładniej.
Dla każdej usługi, która dostaje własną podstronę, zbierz pięć rzeczy.
- Co obejmuje, etap po etapie: od czego zaczynacie, na czym kończycie, co jest stanem surowym, a co deweloperskim.
- Co jest poza zakresem albo wyceniane osobno: projekt, kierownik budowy, przyłącza, materiały wykończeniowe.
- Jak zaczyna się współpraca: oględziny, wycena na podstawie projektu, umowa, harmonogram, zaliczka.
- Co klient przygotowuje po swojej stronie: projekt, pozwolenie, dostęp do działki, decyzje o materiałach.
- Trzy pytania, które inwestorzy zadają przed podpisaniem umowy, i Wasze odpowiedzi.
Ostatni punkt odróżnia stronę, która zbiera zapytania, od strony, która jest wizytówką. Inwestor pyta, czy budujecie z własnych materiałów, czy z powierzonych. Czy można zmienić zakres w trakcie. Co się dzieje, gdy przekroczycie termin. Jeśli odpowiedzi są na stronie, dzwonią ci, którzy je przeczytali i nadal chcą rozmawiać.
Jak z takich notatek powstają podstrony usług, opisujemy w poradniku jak opisać usługi na stronie. Sama lista nazw robót nie zastępuje zakresu, realizacji i informacji o współpracy.
Stan surowy, deweloperski, pod klucz
Te trzy pojęcia inwestorzy rozumieją różnie, a firmy budowlane używają ich różnie. Jedna firma w stanie deweloperskim ma tynki i wylewki, inna dodaje parapety i instalacje. Na stronie zdefiniuj, co u Was znaczy każdy etap, najlepiej w tabeli albo liście. Oszczędza to pierwszą godzinę każdej rozmowy i chroni przed sporem przy odbiorze.
Usługi, których nie robicie
Zdanie „nie wykonujemy remontów mieszkań” na stronie firmy budującej domy brzmi odważnie. Oszczędza jednak kilka telefonów tygodniowo i wysyła właściwych inwestorów dalej z poczuciem, że firma wie, co robi. Jeśli polecacie zaprzyjaźnioną ekipę do takich prac, napisz i to.
Przykład: podstrona „Budowa domu” od góry do dołu
Tak może wyglądać jedna podstrona usługi, jeśli zbierzesz pięć rzeczy z listy powyżej.
- Nagłówek z zakresem i obszarem: budowa domów jednorodzinnych od fundamentów do stanu deweloperskiego w trzech powiatach.
- Dla kogo: inwestor z gotowym projektem albo z działką i wybranym projektem z katalogu.
- Tabela etapów z listą prac w każdym z nich i zaznaczeniem, na którym etapie kończycie.
- Co osobno: kierownik budowy, przyłącza, projekt indywidualny, materiały wykończeniowe.
- Jak wygląda współpraca: oględziny działki, wycena na podstawie projektu, umowa, harmonogram, rozliczenie etapami.
- Dwie albo trzy realizacje z tej kategorii ze zdjęciami z etapów i link do wszystkich.
- Odpowiedzi na trzy najczęstsze pytania inwestorów o tę usługę.
- Formularz z polem na projekt i klikalny telefon.
Każdy punkt jest krótki. Inwestor czyta tę podstronę w kilka minut i wie, czy do Was pasuje, zanim zadzwoni.
Jak prezentować realizacje
Klient wybiera wykonawcę na podstawie realizacji, dlatego przygotuj je inaczej niż zwykłą galerię. Do zdjęć dodaj kontekst: rodzaj obiektu, zakres odpowiedzialności i to, co widać na kadrach. Jeśli wykonaliście tylko część inwestycji, nazwij tę część. Nie przypisuj firmie całego projektu ani prac innych zespołów.
Zdjęcia przed, w trakcie i po mówią więcej niż samo ujęcie końcowe. Zdjęcie z etapu fundamentów pokazuje, że budowę prowadziliście od początku. Zdjęcie izolacji albo zbrojenia pokazuje coś, czego po tynkach nie widać, a inwestor z doświadczeniem zwróci na to uwagę. Fotografie z telefonu w dobrym świetle wystarczą, jeśli są ostre i pokazują pracę, a nie bałagan.
Publikuj materiały, do których masz prawa i wymagane zgody. Dokładny adres prywatnej inwestycji nie jest potrzebny do wyjaśnienia zakresu. Wystarczy miejscowość albo gmina. Jeśli inwestor nie zgadza się na publikację, opisz realizację bez zdjęć zewnętrznych i pokaż detale, które nie identyfikują posesji.
Wzór opisu realizacji
Każda realizacja na stronie może mieć ten sam szkielet. Skopiuj go i uzupełniaj przy kolejnych zleceniach.
- Nazwa albo rodzaj inwestycji: dom jednorodzinny, hala magazynowa, remont klatki schodowej.
- Miejscowość albo region, który możecie podać.
- Potrzeba inwestora: co miało powstać albo co było do naprawienia.
- Zakres prac wykonanych przez Waszą firmę, z nazwaniem tego, co zrobili inni.
- Co pokazują poszczególne zdjęcia, z etapem budowy.
- Trudności albo decyzje, które miały znaczenie w tym projekcie: grunt, dojazd, zmiana zakresu w trakcie.
- Materiały zatwierdzone do publikacji i zgoda inwestora.
Punkt szósty jest najcenniejszy i najrzadziej wypełniany. Zdanie o wysokim poziomie wód gruntowych i zmienionym sposobie izolacji fundamentów mówi inwestorowi więcej o Waszym doświadczeniu niż dziesięć zdjęć gotowej elewacji.
Ile realizacji i w jakiej kolejności
Lepiej pokazać sześć realizacji z pełnym opisem niż czterdzieści zdjęć bez podpisu. Uporządkuj je według rodzaju prac, żeby inwestor planujący dom nie przeglądał remontów łazienek. Na podstronie każdej usługi pokaż dwie albo trzy realizacje z tej kategorii i link do wszystkich. Zaplanuj w panelu dodawanie kolejnych realizacji przez osobę z firmy. Sekcja, do której nic nie dochodzi, po dwóch latach wygląda jak zamknięta firma.
Zdjęcia z budowy, które nadają się na stronę
Nie potrzebujesz fotografa na każdej budowie. Potrzebujesz nawyku. Jedna osoba z ekipy robi zdjęcia na każdym etapie: fundamenty, ściany, strop, dach, instalacje, tynki, stan końcowy. Poziomo, w dziennym świetle, bez ludzi odwróconych plecami i bez śmieci na pierwszym planie. Pliki trafiają do folderu z nazwą inwestycji, a nie do galerii telefonu z tysiącem innych zdjęć.
Przy odbiorze dochodzą zdjęcia gotowego obiektu z kilku stron i, jeśli inwestor się zgodzi, jedno zdjęcie ekipy przed budynkiem. Oryginały wysyłaj przez dysk w chmurze, nie przez komunikator. Komunikator zmniejsza pliki i na szerokim ekranie zdjęcie jest rozmyte. Z takiego folderu opis realizacji powstaje w kwadrans.
Uprawnienia, ubezpieczenie, zespół i sprzęt
Inwestor wpuszcza Was na swoją działkę albo do mieszkania i powierza pieniądze, których nie odzyska po źle wylanym stropie. Szuka dowodów, że jesteście firmą, a nie ekipą z ogłoszenia. Zbierz te dowody w jednym miejscu, zwykle na podstronie o firmie, i powtarzaj skrótowo przy usługach.
- Uprawnienia budowlane kierownika budowy albo informacja, że współpracujecie z kierownikiem z uprawnieniami.
- Ubezpieczenie OC działalności, z informacją, że polisa jest do wglądu na życzenie.
- Certyfikaty producentów systemów, na przykład ociepleń albo pokryć dachowych, jeśli je macie.
- Własny zespół czy podwykonawcy, i w jakim zakresie. Inwestor woli wiedzieć niż odkryć to na budowie.
- Sprzęt, który macie na stanie: koparka, rusztowania, szalunki. Wpływa na terminy i koszty, więc jest informacją handlową.
- Od kiedy działacie i ile budów prowadzicie jednocześnie, jeśli to prawda i możecie to pokazać.
- Dane rejestrowe: pełna nazwa, NIP, adres. Dla spółek także KRS.
Zdjęcia ekipy i samochodów z logo robią tu więcej niż zdjęcia produktów, bo klient chce wiedzieć, kogo spodziewać się na budowie. Zdjęcie właściciela z imieniem i nazwiskiem w sekcji o firmie jest jednym z najprostszych dowodów, że firma istnieje.
Opinie, które można sprawdzić
Opinie tylko prawdziwe, z imieniem, miejscowością i rodzajem prac, najlepiej z datą. Opinia podpisana „zadowolony klient” obniża wiarygodność całej strony. Jeśli zbieracie opinie w Profilu Firmy w Google, pokaż je na stronie z linkiem do profilu, bo inwestor i tak tam zajrzy. Poproś o opinię przy odbiorze, kiedy inwestor jest zadowolony i ma czas, a nie po pół roku mailem.
Gwarancja, umowa i rozliczenie
Inwestor boi się trzech rzeczy. Że zapłaci z góry i ekipa zniknie. Że koszt urośnie w trakcie. Że po roku nikt nie przyjedzie do pękniętego tynku. Odpowiedz na każdą z tych obaw na stronie, bez obietnic, których nie da się dotrzymać. Napisz, że pracujecie na umowie, jak dzielicie płatność na etapy i co obejmuje gwarancja. Jeśli udzielacie gwarancji na robociznę, a na materiały obowiązuje gwarancja producenta, napisz to wprost. Jeśli zmiany zakresu w trakcie rozliczacie osobnym protokołem, też. Te zdania nie zastępują umowy, ale pokazują, że macie ją w zwyczaju.
Obszar działania i widoczność lokalna
Wymień miejscowości albo regiony, w których rzeczywiście przyjmujesz zlecenia. „Cała Polska” na stronie firmy z pięcioma pracownikami brzmi jak brak odpowiedzi. Powiat, dwa sąsiednie powiaty albo promień dojazdu od bazy mówią inwestorowi, czy w ogóle ma dzwonić. Jeśli dalsze zlecenia przyjmujecie tylko od pewnej wielkości, napisz to wprost.
Sama lista nazw miast nie zastępuje zakresu, realizacji i informacji o współpracy. Podstrona z nazwą miejscowości w tytule i bez treści o tej miejscowości jest stroną dla wyszukiwarki, a nie dla inwestora. Jeśli chcesz pokazać obszar, zrób to przez realizacje z tych miejscowości i opis dojazdu.
Profil Firmy w Google
Inwestor, który wpisuje „firma budowlana” z nazwą miejscowości, często widzi mapę z profilami firm obok wyników. Profil Firmy w Google z adresem bazy, obszarem działania, zdjęciami budów i opiniami jest dla firmy budowlanej drugą stroną internetową. Jak go uzupełnić i czym różni się od strony, opisujemy w poradniku o Profilu Firmy w Google. Strona i profil mają podawać te same dane: nazwę, telefon, adres, godziny.
Baza, dojazd i sezon
Adres bazy albo biura na stronie ma znaczenie nawet wtedy, gdy inwestorzy nigdy tam nie przyjeżdżają. Pokazuje, skąd ekipa dojeżdża, i pozwala wyszukiwarce powiązać firmę z miejscem. Jeśli zimą przyjmujecie prace wewnętrzne, a od wiosny budowy, napisz, kiedy przyjmujecie zapytania na kolejny sezon. Inwestor, który planuje budowę na przyszły rok, dzwoni jesienią i chce wiedzieć, czy ma sens rozmawiać teraz.
O co zapytać inwestora w formularzu
Formularz ma zebrać tyle, żeby pierwsza rozmowa była o konkretnej budowie, a nie o tym, czym się zajmujecie. Nie wymagaj pełnej specyfikacji, jeśli klient dopiero szuka wykonawcy.
- Rodzaj prac: krótki opis tego, co klient chce zlecić, najlepiej z wyborem z listy usług.
- Miejscowość: wystarczy do wstępnego sprawdzenia obszaru obsługi.
- Zakres: typ obiektu i orientacyjna powierzchnia, jeśli ma znaczenie.
- Etap: czy jest projekt, pozwolenie i działka, czy dopiero plan.
- Załącznik: projekt, rzut, zdjęcia miejsca. Nieobowiązkowy, ale oszczędza jedną wizytę przy wycenie.
- Kontakt: dane potrzebne do odpowiedzi i preferowany sposób, telefon albo mail.
Dodatkowe dokumenty można ustalić w rozmowie. Przetestuj formularz na telefonie i sprawdź, co widzi odbiorca po wysłaniu oraz przy błędzie. Inwestor wypełnia go wieczorem, z telefonu, więc pola mają być duże, a załącznik ma dać się dodać z galerii zdjęć.
Co dzieje się po wysłaniu
Zapisz na stronie, co nastąpi po zgłoszeniu: kto oddzwoni, czy będą oględziny, czy wycena przyjdzie mailem. Inwestor, który tego nie wie, pisze do trzech firm naraz i wybiera tę, która odpowiedziała pierwsza. Powiadomienie o zapytaniu ma trafiać do osoby, która odbiera telefon, a nie do skrzynki sprawdzanej w piątki. Jak liczyć przyjęte zapytania i odróżniać je od spamu, opisujemy w poradniku o formularzu kontaktowym.
Telefon obok formularza
Część inwestorów woli zadzwonić niż pisać. Numer ma być klikalny na każdej podstronie, z informacją, w jakich godzinach odbieracie. Jeśli na budowie nie odbieracie, napisz, że oddzwaniacie po pracy. Nieodebrany telefon bez tej informacji to zapytanie, które poszło do konkurencji.
Raz na kwartał wypełnij własny formularz z telefonu, z załącznikiem. Sprawdzisz, czy powiadomienie dochodzi, do kogo trafia i co widzi inwestor po wysłaniu.
Firma wykonawcza a deweloper: dwie różne ścieżki
Strona firmy wykonawczej pomaga inwestorowi ocenić zakres robót, doświadczenie i możliwość współpracy. Strona dewelopera prowadzi do wyboru konkretnego domu albo mieszkania. Obie korzystają ze zdjęć budynków, ale nie powinny mieć identycznego układu oferty.
Wykonawca może uporządkować realizacje według rodzaju prac i pokazać, za co odpowiadał jego zespół. Deweloper potrzebuje czytelnego przejścia od lokalizacji i inwestycji do pojedynczego obiektu, jego planu oraz kontaktu z biurem sprzedaży. Przed projektem ustal, którą z tych decyzji ma podjąć odbiorca.
W projekcie VPM Development prezentacja inwestycji łączy się z interaktywnym wyborem domu na planie osiedla. To przykład ścieżki sprzedaży oferty deweloperskiej, a nie katalog wykonanych robót. Podobny moduł ma sens wtedy, gdy położenie obiektu pomaga klientowi dokonać wyboru.
- Wykonawca: pokaż usługę, własny zakres realizacji i informacje potrzebne do rozmowy o inwestycji.
- Deweloper: zapewnij aktualną ofertę, czytelne plany i osobę odpowiedzialną za aktualizację danych.
- Oba modele: sprawdź, czy użytkownik telefonu może łatwo obejrzeć materiały i wysłać zapytanie.
Jeśli sprzedajesz własne inwestycje, zobacz zakres stron internetowych dla deweloperów. Jeśli świadczysz usługi wykonawcze, punktem wyjścia będzie strona firmowa z rozbudowanymi realizacjami.
Firma, która robi jedno i drugie
Część firm buduje domy na zlecenie i równolegle sprzedaje własne, postawione na swoich działkach. Wtedy strona ma dwie ścieżki od pierwszego ekranu: „zbuduj z nami” i „kup gotowy dom”. Każda z nich ma własny formularz i własną osobę po drugiej stronie. Mieszanie obu w jednej galerii sprawia, że inwestor nie wie, czy ogląda ofertę, czy referencję.
Jedna branża, różne firmy: co zmienia się w zakresie strony
Pod hasłem „firma budowlana” kryją się firmy o różnych klientach i różnej skali. Zakres strony idzie za tym, kto ma na nią trafić.
Ekipa remontowo-wykończeniowa
Klient prywatny, małe zlecenia, szybka decyzja. Strona potrzebuje realizacji z wnętrz, informacji, jak wyceniacie, i bardzo prostego formularza ze zdjęciem mieszkania. Podstrony usług: łazienki, kuchnie, malowanie, podłogi, z osobnym opisem tego, co obejmuje każda. Opinie z Google mają tu większą wagę niż certyfikaty.
Firma budująca domy jednorodzinne
Inwestor przychodzi z projektem albo z działką i szuka kogoś na długą współpracę. Strona potrzebuje jasnej definicji etapów, opisu współpracy od pierwszej rozmowy do odbioru, realizacji z etapami budowy i sekcji o zespole z kierownikiem budowy. Przydaje się strona z odpowiedziami na pytania o umowę, harmonogram i rozliczenie etapami. Formularz pyta o projekt, działkę i planowany termin rozpoczęcia.
Firma specjalistyczna: dachy, elewacje, instalacje
Jedna usługa, wiele wariantów. Strona skupia się na rodzajach pokryć, systemów ociepleń albo instalacji, z realizacjami pogrupowanymi według wariantu. Certyfikaty producentów są tu ważniejsze niż w budowlance ogólnej, bo często warunkują gwarancję. Klientem bywa zarówno inwestor prywatny, jak i generalny wykonawca, więc formularz ma pole z wyborem: inwestor albo firma.
Generalny wykonawca obiektów komercyjnych
Klientem jest firma: właściciel zakładu, deweloper magazynów, sieć handlowa. Decyzję podejmuje kilka osób, a strona jest sprawdzana przed spotkaniem. Potrzebuje referencji z nazwami obiektów, informacji o uprawnieniach, ubezpieczeniu, wielkości zespołu i kadrze kierowniczej. Zapytanie ofertowe przyjmuje dokumentację i trafia do działu ofertowania, a nie do ogólnej skrzynki. Strona takiej firmy ma więcej wspólnego ze stroną producenta niż z ekipą remontową. Jak układamy strony dla firm sprzedających do innych firm, opisujemy w poradniku o stronie firmy produkcyjnej.
Firma pracująca za granicą
Ekipa, która przyjmuje zlecenia w Niemczech, potrzebuje wersji niemieckiej z innym zestawem dowodów. Liczą się dokumenty do pracy za granicą, ubezpieczenie honorowane u klienta, realizacje zza granicy i osoba odpisująca po niemiecku. Co zaplanować przy obcej wersji poza tłumaczeniem, opisujemy w poradniku o stronie wielojęzycznej.
Rekrutacja
Jeśli szukacie pracowników, zakładka „Praca” ze zdjęciami ekipy, opisem warunków i prostym formularzem zgłoszenia jest częścią strony, a nie dodatkiem. Kandydat sprawdza stronę tak samo jak inwestor: czy firma istnieje, co buduje, jak wygląda zespół. Jeśli zatrudniacie pracowników z Ukrainy, ta jedna zakładka może mieć wersję ukraińską.
Przykład z biurka: od galerii zdjęć do strony z realizacjami
Firma budująca domy jednorodzinne miała stronę z trzema podstronami: o nas, galeria, kontakt. W galerii było sto dwadzieścia zdjęć bez podpisów. Właściciel mówił, że klienci dzwonią i pytają o rzeczy, które „przecież widać na zdjęciach”.
Krok pierwszy: ustaliliśmy, kto dzwoni. Większość to inwestorzy z projektem, którzy pytali o zakres stanu deweloperskiego, obszar działania i o to, czy firma prowadzi formalności. Druga grupa to osoby szukające remontów, których firma nie robiła. Czynnością klienta stało się zapytanie z projektem i miejscowością.
Krok drugi: ze stu dwudziestu zdjęć powstało osiem realizacji. Właściciel przy każdej dopisał miejscowość, zakres, etapy widoczne na zdjęciach i jedną rzecz, która była w tym projekcie trudna. Czterdzieści zdjęć odpadło, bo pokazywały prace innych wykonawców albo były nieostre. Do dwóch realizacji właściciel zebrał zgody inwestorów przy okazji przeglądów gwarancyjnych.
Krok trzeci: tabela etapów. Stan surowy otwarty, zamknięty i deweloperski, każdy z listą prac, które obejmuje w tej firmie. Ta tabela trafiła na podstronę usługi i do odpowiedzi na najczęstsze pytania.
Krok czwarty: obszar i współpraca. Zamiast „cała Wielkopolska” na stronie pojawiły się trzy powiaty i informacja, że dalsze budowy firma przyjmuje po rozmowie. Sekcja współpracy opisała pięć kroków od zapytania do umowy, z informacją, że wycena powstaje po oględzinach działki.
Krok piąty: formularz z polem na projekt i z pytaniem o etap. Remonty wypadły z listy usług, a na stronie pojawiło się zdanie, że firma ich nie wykonuje. Powiadomienia z formularza poszły na telefon właściciela, bo on odbierał telefony z budowy.
Zmieniło się to, o co ludzie dzwonią. Rozmowy zaczęły się od konkretnej działki, a pytania o zakres i obszar przestały zabierać czas, bo odpowiedzi były na stronie.
Przy każdej realizacji dopisz jedno zdanie o tym, co było w niej trudne i jak sobie z tym poradziliście. Inwestor z doświadczeniem czyta właśnie to.
Co dzieje się na każdym etapie współpracy z ADREAMS
Stronę budujemy w czterech etapach, które opisujemy na stronie tworzenia stron internetowych. Poniżej to, co na każdym z nich jest charakterystyczne dla firmy budowlanej.
| Etap | Co ustalamy | Co przychodzi od Ciebie |
|---|---|---|
| Cel i zakres. | Grupy klientów, lista usług z podstronami, sposób pokazania realizacji, formularz, obszar działania. | Lista usług, obszar, przykładowe zapytanie od inwestora, informacja o zdjęciach i zgodach. |
| Treści i projekt. | Struktura podstron usług, szablon realizacji, tabela etapów, sekcja o firmie, projekt ekranów na telefon i komputer. | Opisy realizacji według wzoru, zdjęcia w folderach, uprawnienia i polisy do pokazania, logo w wektorze. |
| Wdrożenie i sprawdzenie. | Panel do dodawania realizacji, formularz z załącznikiem, powiadomienia, klikalny telefon, wersja robocza. | Sprawdzenie treści, test formularza z telefonu, decyzja, kto dostaje powiadomienia. |
| Publikacja i przekazanie. | Domena, hosting, Search Console, zgodność danych z Profilem Firmy w Google, instrukcja dodawania realizacji. | Osoba, która dodaje realizacje, i zasady opieki po publikacji. |
Co przygotować do wyceny strony
- Listę usług i obszar działania.
- Przykłady realizacji z opisem Waszego zakresu i informacją o zgodach.
- Logo, zdjęcia i teksty, które już macie, nawet w formie roboczej.
- Adres obecnej strony i informację, co utrudnia jej obsługę.
- Potrzebne funkcje: edycję realizacji, formularz z załącznikiem, wersje językowe albo połączenie z CRM-em.
- Osobę, która będzie zatwierdzać treści i dodawać realizacje po publikacji.
Wycena strony jest indywidualna. Ustalamy zakres projektu, przygotowanie materiałów, wdrożenie i późniejszą opiekę. Zobacz, co obejmuje wycena strony internetowej, i pełną listę materiałów w poradniku o tym, co przygotować przed zleceniem strony. Jeśli wolisz formularz, brief strony WWW przyjmuje pliki i pyta o te same rzeczy.
Obecna strona: poprawić czy przebudować
Jeśli macie stronę, zaczynamy od tego, co na niej działa. Czasem wystarczy dołożyć realizacje z opisami i poprawić formularz. Czasem strona nie ma panelu, nie działa na telefonie i nie da się jej rozbudować. Kiedy przebudowa ma sens, a kiedy wystarczą poprawki, opisujemy w poradniku o przebudowie strony.
O co zapytać wykonawcę strony przed zleceniem
Niezależnie od tego, czy stronę robimy my, czy ktoś inny, zadaj te pytania przed podpisaniem umowy.
- Czy będziemy mogli sami dodawać realizacje ze zdjęciami i opisem, bez programisty, i czy ktoś nam to pokaże.
- Czy formularz przyjmie projekt w PDF i zdjęcia z telefonu oraz gdzie trafią powiadomienia.
- Jak strona będzie wyglądać na telefonie i czy zobaczymy wersję roboczą przed publikacją.
- Do kogo będzie należeć domena, hosting i dostępy po zakończeniu projektu.
- Co obejmuje opieka po publikacji, a co jest poza nią, i jak zgłaszać zmiany.
- Czy zdjęcia użyte w projekcie są nasze, a jeśli z banku, to na jakiej licencji.
- Co się stanie z obecnymi adresami podstron, jeśli przebudowujemy stronę.
Odpowiedzi na te pytania należą do oferty, nie do rozmowy po publikacji. Jeśli wykonawca nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o dostępy i domenę, zapytaj ponownie na piśmie.
Po publikacji
Strona firmy budowlanej żyje realizacjami. Ustal, kto dodaje nową po każdym odbiorze i kto raz na kwartał sprawdza, czy obszar, usługi i telefon są aktualne. W Search Console zobaczysz, na jakie zapytania strona się pokazuje. W powiadomieniach z formularza zobaczysz, czy zapytania są z Waszego obszaru i o Wasz zakres. Jeśli przychodzą pytania o prace, których nie robicie, poprawka na stronie jest prostsza niż odbieranie tych telefonów. Raz na pół roku porównaj listę realizacji na stronie z listą odbiorów. Jeśli różnica rośnie, panel jest, ale nawyku nie ma.
Najczęstsze błędy na stronach firm budowlanych
Każdy z tych błędów widzieliśmy na stronach, które trafiały do nas do przebudowy. Żaden nie wynika ze złej woli, raczej z tego, że stronę robiono bez pytania, czego szuka inwestor.
- Galeria bez podpisów. Inwestor nie wie, co jest Wasze, co zrobił inny wykonawca i czego dotyczy zdjęcie.
- Zdjęcia z banku: uśmiechnięty człowiek w kasku, którego nikt w firmie nie zna. Inwestor rozpoznaje je od razu, bo widział je na pięciu innych stronach.
- „Pełen zakres usług budowlanych” jako jedyny opis oferty. Zapytania przychodzą o wszystko, w tym o prace, których nie robicie.
- Brak definicji stanów surowego i deweloperskiego. Spór o zakres zaczyna się przy wycenie i wraca przy odbiorze.
- „Cała Polska” jako obszar działania przy ekipie z jednej miejscowości. Telefony z drugiego końca kraju zabierają czas.
- Telefon, który nie jest klikalny na komórce, albo numer do byłego pracownika w stopce.
- Formularz z dwunastoma polami wymaganymi. Inwestor z telefonu rezygnuje przy piątym.
- Strona bez panelu, na której ostatnia realizacja jest sprzed trzech lat. Wygląda jak firma, która przestała budować.
- Opinie bez podpisów i referencje „do wglądu”, których nikt nie może zobaczyć.
- Inne dane w Profilu Firmy w Google niż na stronie: inny telefon, inny adres, inne godziny.
Każdy z tych błędów kosztuje rozmowy, które nie kończą się zleceniem, albo zlecenia, które trafiają do firmy z czytelniejszą stroną.
Lista kontrolna strony firmy budowlanej
Zaznacz, co macie, co wymaga decyzji, a czego świadomie nie będzie w pierwszej wersji.
- Jedno zdanie na pierwszym ekranie: co robicie, dla kogo i gdzie.
- Grupy klientów i czynność, którą każda z nich ma wykonać na stronie.
- Podstrony usług z zakresem, tym, co osobno, sposobem współpracy i pytaniami inwestorów.
- Definicje etapów: stan surowy, deweloperski, pod klucz, tak jak rozumiecie je w firmie.
- Realizacje według wzoru: rodzaj, miejscowość, potrzeba, Wasz zakres, zdjęcia z etapów, trudność, zgoda.
- Dowody: uprawnienia, ubezpieczenie, certyfikaty, zespół, sprzęt, dane rejestrowe.
- Prawdziwe opinie z podpisem i link do Profilu Firmy w Google.
- Obszar działania spisany konkretnie, z zasadą dla dalszych zleceń.
- Formularz z rodzajem prac, miejscowością, etapem i załącznikiem, sprawdzony z telefonu.
- Informacja, co dzieje się po zgłoszeniu, i osoba, która odbiera powiadomienia.
- Klikalny telefon na każdej podstronie z godzinami odbierania.
- Panel do dodawania realizacji i osoba, która będzie to robić.
- Te same dane na stronie i w Profilu Firmy w Google.
- Zakładka „Praca”, jeśli szukacie ludzi, i wersja obca, jeśli pracujecie za granicą.
Punkty od 1 do 5 przygotuj przed pierwszą rozmową. Reszta dochodzi na etapie „Cel i zakres”.
TL;DR
- Strona ma pozwolić inwestorowi ocenić, czy jesteście właściwą ekipą, zanim zadzwoni.
- Usługi opisz językiem klienta, z zakresem, tym, co osobno, i definicją etapów budowy.
- Realizacje z opisem Waszego zakresu, etapami na zdjęciach, zgodą inwestora i jednym zdaniem o trudności.
- Dowody w jednym miejscu: uprawnienia, ubezpieczenie, zespół, sprzęt, prawdziwe opinie.
- Obszar działania spisany konkretnie i te same dane w Profilu Firmy w Google.
- Formularz pyta o rodzaj prac, miejscowość i etap oraz przyjmuje projekt. Telefon klikalny wszędzie.
- Wykonawca i deweloper to dwie różne ścieżki na stronie, nawet w jednej firmie.
- Po publikacji ktoś dodaje realizacje i sprawdza aktualność danych.
FAQ
Czy każda usługa potrzebuje osobnej podstrony?
Nie. Oddzielaj usługi, jeśli różnią się zakresem, odbiorcą albo sposobem przygotowania zlecenia. Budowa domu i remont łazienki to dwie podstrony. Malowanie i gładzie mogą być jedną. Przy wąskiej ofercie wystarczy prostsza struktura.
Co zrobić, jeśli nie mamy dobrych zdjęć?
Zbierz dostępne materiały i ustal, które można pokazać. Zdjęcia z telefonu z budowy, ostre i w dziennym świetle, wystarczą na start. W projekcie planujemy miejsce na kolejne realizacje. Zdjęć z banku nie przedstawiaj jako własnych prac.
Czy podawać ceny na stronie firmy budowlanej?
To Wasza decyzja handlowa. Jeśli wyceniacie po oględzinach, napisz, od czego zależy wycena i jak wygląda. Inwestor, który wie, że wycena jest po oględzinach i bez zobowiązań, dzwoni chętniej niż ten, który widzi pustą stronę kontaktu.
Czy strona pomoże nam pojawić się w Google w naszym powiecie?
Wdrożenie podstaw SEO przygotowuje stronę do wyszukiwania, ale nie gwarantuje pozycji. Przy zapytaniach lokalnych duże znaczenie ma Profil Firmy w Google i opinie. Strona z realizacjami z Waszego obszaru i konkretnym opisem usług daje wyszukiwarce i inwestorowi ten sam dowód: działacie tam, gdzie piszecie. Więcej w poradniku o pozycjonowaniu lokalnym w mapach Google.
Czy potrzebujemy panelu do edycji?
Jeśli chcecie dodawać realizacje samodzielnie, tak, i ustalamy to przed projektem. Jeśli realizacje dochodzą dwa razy w roku, może wystarczyć przesłanie nam materiałów w ramach opieki. Decyzja wpływa na sposób budowy strony, więc zapada na etapie „Cel i zakres”.
Mamy profil na Facebooku. Czy strona www jest potrzebna?
Profil w mediach społecznościowych pokazuje bieżące budowy, ale inwestor z trudem znajdzie tam zakres, obszar i sposób współpracy. Strona porządkuje to w jednym miejscu i jest widoczna w wyszukiwarce. Oba kanały mogą działać razem. Porównanie opisujemy w poradniku strona www czy media społecznościowe.
Czy możemy pokazać realizacje bez zgody inwestora?
Zdjęcia prywatnej posesji z zewnątrz, po których da się ją rozpoznać, publikuj za zgodą. Bez zgody opisz realizację i pokaż detale, które nie identyfikują miejsca: fragment elewacji, więźbę, instalację. Najprościej zbierać zgody przy odbiorze, jednym zdaniem w protokole.
Ile realizacji potrzebujemy na start?
Kilka opisanych według wzoru wystarczy, żeby strona była wiarygodna. Lepiej pięć pełnych opisów niż pięćdziesiąt zdjęć bez podpisu. Sekcję projektujemy tak, by rosła po publikacji.
Chcesz, żeby inwestor zobaczył Wasze budowy, zanim zadzwoni?
Opisz, co budujecie i dla kogo, a zakres i wycenę strony ustalimy indywidualnie po rozmowie.
Porozmawiajmy o stronie →


