Pozycjonowanie lokalne i Google Maps: co widzi klient, który szuka firmy w okolicy
Ktoś w Nowym Tomyślu wpisuje w telefon „serwis klimatyzacji”. Nie dopisuje miasta. Google i tak wie, gdzie ta osoba stoi, i pokazuje mapę z trzema firmami, a pod nią zwykłe wyniki. Pozycjonowanie lokalne i Google Maps to praca nad tym, żeby w obu tych miejscach pojawiła się Twoja firma. I żeby klient miał powód zadzwonić właśnie do niej.
Ten poradnik wyjaśnia, jak Google układa wyniki lokalne i na co masz wpływ. Nie znajdziesz tu instrukcji, co kliknąć w panelu. Tę część opisaliśmy osobno w poradniku o optymalizacji Profilu Firmy w Google. Tutaj zajmujemy się mechaniką: dlaczego jedna firma jest w trójce na mapie, a druga, z lepszym lokalem, nie. Jeśli dopiero porządkujesz temat widoczności w regionie, całość układa przewodnik po pozycjonowaniu lokalnym w Wielkopolsce.
Trzy miejsca, w których firma może się pokazać
Pierwsze to blok z mapą w zwykłych wynikach wyszukiwania. Pokazuje zwykle trzy firmy z oceną, godzinami i przyciskiem do trasy. Drugie to aplikacja Mapy Google, gdzie klient przegląda listę dłuższą niż trzy pozycje i filtruje po ocenie albo godzinach. Trzecie to wyniki organiczne pod mapą. Tam pojawiają się strony www, w tym Twoja podstrona usługi albo wpis na blogu.
Każde z tych miejsc działa trochę inaczej. Mapa i aplikacja opierają się na Profilu Firmy w Google. Wyniki organiczne opierają się na stronie www. Łączy je jedno: Google ocenia, czy firma pasuje do zapytania, czy jest blisko i czy jest znana poza własnym profilem.
Wyniki różnią się w zależności od tego, skąd klient szuka. Ten sam hydraulik wyświetli się komuś na rynku w Zbąszyniu, a nie pokaże się osobie w Poznaniu, choć obie wpisały to samo. Dlatego sprawdzanie „na którym miejscu jesteśmy” z własnego biura mówi niewiele. Widzisz wynik dla swojego adresu, nie dla klienta pięć kilometrów dalej.
Trafność, odległość i rozpoznawalność: jak Google układa wyniki lokalne
Google opisuje zasady rankingu lokalnego w jednym dokumencie pomocy Profilu Firmy. Według niego wyniki lokalne zależą przede wszystkim od trzech rzeczy: trafności, odległości i rozpoznawalności. Pełny opis znajdziesz w pomocy Google o poprawie pozycji w wynikach lokalnych. Poniżej tłumaczymy, co każdy z tych czynników oznacza dla firmy z regionu.
Trafność: czy profil pasuje do tego, czego szuka klient
Trafność to dopasowanie profilu do zapytania. Google porównuje treść profilu z tym, co wpisał użytkownik. Kategoria główna, kategorie dodatkowe, lista usług i opis dają mu materiał do tego porównania. Firma, która w profilu ma tylko nazwę i telefon, dostarcza mało informacji, więc pasuje do mniejszej liczby zapytań. Google pisze wprost, że pełne i szczegółowe dane pomagają mu zrozumieć firmę i dopasować ją do odpowiednich wyszukiwań.
Na trafność masz największy wpływ. To Ty decydujesz, jaka jest kategoria główna i jakie usługi wpisujesz. Zakład, który serwisuje kotły i montuje pompy ciepła, ale w profilu ma kategorię „Hydraulik” i nic więcej, sam ogranicza sobie zapytania, do których może pasować.
Odległość: jak daleko jest firma od miejsca, o które pyta klient
Odległość liczy się od miejsca podanego w zapytaniu, na przykład „stolarz Wolsztyn”. Jeśli klient nie podał miasta, Google szacuje jego położenie na podstawie tego, co wie o urządzeniu. Na ten czynnik wpływu prawie nie masz. Firma z Opalenicy nie będzie bliżej Poznania dlatego, że tak chciałaby w profilu.
Jedyne, co możesz zrobić, to uczciwie opisać, gdzie jesteś i dokąd dojeżdżasz. O adresie i obszarze obsługi piszemy w osobnej sekcji, bo tam popełnia się najwięcej błędów.
Rozpoznawalność: czy firma jest znana poza własnym profilem
Rozpoznawalność to, jak dobrze firma jest znana. Google podaje, że opiera ją także na informacjach z całej sieci: linkach, artykułach i katalogach. W tym samym dokumencie czytamy, że liczba i ocena opinii w Google wpływają na ranking lokalny. Pozycja strony w zwykłych wynikach również jest czynnikiem, dlatego dobre praktyki SEO dla strony www przekładają się na mapę.
Na rozpoznawalność pracuje się najdłużej, bo składa się z rzeczy, które dzieją się poza panelem profilu. Opinie zbierasz po każdej usłudze. Wzmianki pojawiają się, gdy lokalny portal napisze o Twojej firmie albo gdy partner handlowy doda link. Strona www zbiera pozycje na frazy usługowe. Żadnej z tych rzeczy nie zrobisz w jedno popołudnie.
Czego Google nie sprzedaje
W tym samym dokumencie Google zaznacza, że nie da się poprosić o lepszą pozycję lokalną ani za nią zapłacić. Reklamy Google Ads pojawiają się przy wynikach lokalnych, ale są oznaczone jako reklamy i działają na innych zasadach niż ranking organiczny. Jeśli ktoś obiecuje Ci miejsce w trójce na mapie za opłatą, obiecuje coś, czego Google nie oferuje. Jak porównać oba podejścia, opisujemy w poradniku SEO lokalne czy Google Ads.
Mapa, wyniki organiczne i rola strony www
Profil Firmy i strona www to dwa różne źródła danych dla Google, które pracują na ten sam wynik. Profil zasila mapę. Strona zasila wyniki organiczne i, przez czynnik rozpoznawalności, wspiera profil. Firma, która ma tylko profil, gra o jedno z trzech miejsc. Firma z profilem i stroną gra o wszystkie trzy.
| Element | Co daje w mapie | Co daje w wynikach organicznych |
|---|---|---|
| Kategoria główna profilu. | Decyduje, do jakich zapytań profil w ogóle pasuje. | Nie wpływa bezpośrednio. |
| Lista usług w profilu. | Rozszerza trafność na konkretne usługi. | Nie wpływa bezpośrednio. |
| Opinie w Google. | Liczba i ocena są czynnikiem rankingu lokalnego. | Pośrednio, przez rozpoznawalność i klikalność wyniku. |
| Podstrona usługi na stronie www. | Pośrednio, przez pozycję strony w wynikach. | Bezpośrednio konkuruje o frazy usługowe z nazwą miejscowości. |
| Spójne dane firmy na stronie i w profilu. | Potwierdza, że profil i strona to ta sama firma. | Daje Google kontekst lokalny strony. |
| Linki i wzmianki z innych stron. | Budują rozpoznawalność. | Budują pozycję strony w wynikach. |
Co strona www daje profilowi
Google czyta stronę, do której prowadzi link z profilu. Jeśli na stronie są te same dane firmy, te same usługi i ten sam obszar, profil dostaje potwierdzenie z drugiego źródła. Jeśli strona mówi o czymś innym, Google dostaje sprzeczne sygnały. Tak jest, gdy profil ma kategorię „Firma sprzątająca”, a strona opisuje głównie sprzedaż środków czystości. Kiedy sam profil wystarcza, a kiedy strona staje się konieczna, rozkładamy w poradniku wizytówka Google czy strona www.
Podstrony usług
Jedna strona „Oferta” z listą dziesięciu usług w punktach rzadko zdobywa pozycje na którąkolwiek z nich. Każda usługa, która ma własne zapytania w Google, zasługuje na własną podstronę: co obejmuje, dla kogo, jak wygląda realizacja, gdzie ją świadczysz. Jak takie podstrony pisać, opisujemy w poradniku o tym, jak opisać usługi na stronie.
Podstrony lokalne i granica, za którą zaczyna się spam
Podstrona „Montaż klimatyzacji Nowy Tomyśl” ma sens, jeśli naprawdę obsługujesz to miasto i masz o nim coś do powiedzenia. Realizacje stamtąd, dojazd, lokalne warunki, pytania klientów z tego miasta. Dziesięć podstron różniących się tylko nazwą miejscowości to strony przejściowe. Google opisuje je w zasadach dotyczących spamu jako praktykę, która narusza jego wytyczne. Lepiej mieć trzy podstrony lokalne z treścią niż dwadzieścia pustych.
Dane strukturalne
Dane strukturalne typu LocalBusiness to zapis danych firmy w kodzie strony, w formacie zrozumiałym dla wyszukiwarki: nazwa, adres, telefon, godziny, obszar. Google opisuje ten format w dokumentacji danych strukturalnych dla firm lokalnych. Nie zastąpią profilu ani treści, ale usuwają niejednoznaczność. Przygotowanie do SEO w naszej ofercie stron www obejmuje ten element, więc nie musisz o niego osobno prosić.
Spójność danych firmy: ta sama nazwa, adres i telefon w każdym miejscu
Dane firmy żyją w wielu miejscach naraz. W profilu, na stronie, w katalogach branżowych, na Facebooku, w CEIDG albo KRS, na fakturach i w stopce maila. Google zbiera je z różnych źródeł i porównuje. Gdy w jednym miejscu jest „Zakład Stolarski Kowalski”, w drugim „Stolarstwo Kowalski Zbąszyń”, a w trzecim „Kowalski Meble”, wyszukiwarka ma trzy kandydatki na jedną firmę.
Nazwa
Google w wytycznych dotyczących prezentowania firmy wymaga, aby nazwa w profilu była tą, pod którą firma występuje w świecie rzeczywistym. Na szyldzie, na stronie, na papierze firmowym. Dopisywanie do nazwy miasta albo usług, których nie ma w nazwie prawnej, narusza te wytyczne. Profil z taką nazwą może zostać zawieszony. Jeśli nazwa na szyldzie różni się od nazwy w CEIDG, użyj tej z szyldu, bo tę znają klienci. Dopilnuj, żeby strona używała tej samej.
Adres i telefon
Adres zapisuj wszędzie w jednym formacie. „ul. 17 Stycznia 59D” i „17 Stycznia 59 D” to dla człowieka to samo, dla systemu porównującego teksty już niekoniecznie. Telefon podawaj w jednej wersji: ten sam numer, ten sam zapis. Jeśli firma ma numer stacjonarny i komórkowy, wybierz jeden jako główny do profilu i strony. Drugi może być w profilu jako dodatkowy, ale nie zamieniaj ich co pół roku.
Gdzie sprawdzić, co o Tobie mówi internet
Wpisz w Google nazwę firmy razem z numerem telefonu, potem nazwę razem z adresem. Zobaczysz katalogi, w których jesteś, często bez własnej wiedzy. Zdarza się, że stary numer z czasów, gdy firma działała z domu, wciąż jest w pięciu katalogach. Spisz te miejsca i popraw dane tam, gdzie masz dostęp. Tam, gdzie nie masz, poproś o zmianę. To żmudna praca, ale robi się ją raz, a potem tylko pilnuje przy każdej zmianie.
- Profil Firmy w Google: nazwa, adres, telefon, strona, godziny.
- Strona www: stopka, podstrona kontaktu, dane strukturalne.
- Media społecznościowe: Facebook, Instagram, LinkedIn.
- Katalogi branżowe i lokalne, w których firma jest wpisana.
- Strony partnerów i dostawców, które podają Twoje dane.
- Dokumenty firmowe: faktury, oferty, stopka maila, wizytówki.
Zmiana adresu albo numeru telefonu to moment, w którym spójność najczęściej się sypie. Zanim przeprowadzisz firmę, przygotuj listę miejsc do aktualizacji. W dniu przeprowadzki nikt o niej nie pamięta.
Opinie jako sygnał i jak o nie prosić zgodnie z zasadami Google
O opiniach Google pisze wprost: ich liczba i ocena wpływają na ranking lokalny. Są też tym, co klient czyta przed telefonem. Jedna rzecz pracuje więc na dwa cele: na ranking i na decyzję człowieka.
Co wolno, a czego nie
Google w pomocy o zdobywaniu opinii opisuje, jak udostępnić klientom link do wystawienia opinii, i zachęca, żeby o nie przypominać. Jednocześnie odsyła do zasad treści. Te zabraniają kupowania opinii, oferowania za nie korzyści oraz zniechęcania do opinii negatywnych lub proszenia wybiórczo tylko zadowolonych klientów. Rabat „za pięć gwiazdek” jest więc poza zasadami. Tak samo formularz, który kieruje do Google tylko osoby z wysoką oceną.
Opinie napisane przez pracowników, rodzinę albo kupione w pakiecie Google usuwa, a profil może zawiesić. Bywa, że znikają dopiero po czasie, więc przez chwilę wygląda, jakby działały. Nie działają. Tracisz pieniądze, a w najgorszym razie profil.
Jak prosić, żeby klienci naprawdę pisali
Prośba działa najlepiej w momencie, gdy klient jest zadowolony i ma telefon w ręce. Dla firmy usługowej to odbiór pracy. Dla restauracji chwila po zapłacie. Dla sklepu kilka dni po dostawie, gdy produkt już działa. Proś o opinię każdego klienta, a nie wybranych. Tego wymaga Google, a przy okazji dostajesz prawdziwy obraz tego, co w firmie zgrzyta.
- Link do wystawienia opinii w mailu z podziękowaniem po realizacji.
- Kod QR na fakturze, protokole odbioru albo przy kasie.
- Krótka wiadomość od osoby, która obsługiwała klienta, a nie z anonimowego numeru.
- Prośba w rozmowie przy odbiorze, z informacją, że opinia ma być szczera.
Zdanie „Będziemy wdzięczni za opinię w Google, także krytyczną, bo z niej uczymy się najwięcej” brzmi lepiej niż „Prosimy o pięć gwiazdek”. I jest zgodne z zasadami.
Odpowiedzi
Odpowiadaj na każdą opinię, w tym na pozytywne. Przy negatywnej opisz, co się stało i co zmieniliście, bez tłumaczenia klienta z jego odczuć. Tę odpowiedź czyta nie jej autor, tylko kolejnych stu klientów. Jak odpowiadać i jak zgłaszać opinie naruszające zasady, opisuje pomoc Google o odpowiadaniu na opinie.
Pięć opinii z jednego tygodnia i potem cisza przez rok wygląda na akcję. Jedna opinia co kilka tygodni, przez lata, wygląda jak firma, która ma klientów. Wpisz prośbę o opinię w proces zamykania zlecenia, a rytm zrobi się sam.
Wzmianki, katalogi i linki: skąd Google wie, że firma istnieje poza profilem
Rozpoznawalność w opisie Google obejmuje informacje z całej sieci: linki, artykuły i katalogi. Dla firmy z Wolsztyna albo Leszna to zwykle kilka miejsc, które naprawdę o niej piszą, i kilkadziesiąt katalogów, które kopiują dane z innych katalogów.
Wzmianki, które mają wagę
Lokalny portal informacyjny, który opisał otwarcie nowego zakładu. Strona gminy z listą firm obsługujących mieszkańców. Portal branżowy, w którym jesteś autoryzowanym wykonawcą producenta. Strona stowarzyszenia przedsiębiorców albo klubu sportowego, który sponsorujesz. Każde z tych miejsc podaje Twoje dane, często z linkiem, i każde da się sprawdzić. Dla Google to sygnał, że firma działa w konkretnym miejscu i ktoś poza nią to potwierdza.
Najłatwiej zacząć od tego, co już masz. Producent, którego sprzęt montujesz, często prowadzi mapę instalatorów. Dostawca materiałów ma listę partnerów. Organizator lokalnej imprezy wymienia sponsorów. Wystarczy poprosić o wpis z poprawnymi danymi i linkiem do strony.
Katalogi: ile ich potrzebujesz
Kilka dużych katalogów ogólnopolskich i branżowych z poprawnymi danymi wystarczy. Setny katalog z tą samą treścią nie dodaje nic poza ryzykiem, że ktoś wpisze tam stary numer. Wpisy w katalogach traktuj jak kopię danych firmy. Ma być zgodna, a nie liczna.
Czego unikać
Kupowanie linków, wymiana linków na skalę i sieci stron tworzonych tylko po to, żeby linkować, to manipulacja rankingiem. Google opisuje ją w zasadach dotyczących spamu, które linkowaliśmy przy podstronach lokalnych. Oferta „sto linków z katalogów w cenie pakietu” to oferta tego właśnie. Lokalna firma nie potrzebuje stu linków. Potrzebuje kilku prawdziwych.
Adres, obszar obsługi i firmy mobilne
Decyzja, czy pokazać adres, czy obszar obsługi, wpływa na czynnik odległości bardziej niż cokolwiek innego w profilu. Google rozróżnia w wytycznych trzy sytuacje. Firma z lokalem, do którego przychodzą klienci: sklep, restauracja, gabinet, warsztat. Firma, która dojeżdża do klienta i nie przyjmuje go u siebie: elektryk, firma sprzątająca, mobilny serwis. I firma mieszana, która robi jedno i drugie, na przykład zakład z salonem i ekipą montażową.
Firma z lokalem
Pokazujesz adres, a Google liczy odległość od niego. Pod tym adresem musi naprawdę ktoś być w godzinach podanych w profilu. Skrzynka pocztowa, biuro wirtualne albo adres rejestrowy bez obsługi klientów nie spełniają wytycznych i są częstym powodem zawieszeń.
Firma mobilna i obszar obsługi
Jeśli nie przyjmujesz klientów pod adresem, wytyczne każą ukryć adres i ustawić obszar obsługi: miasta, gminy albo powiaty, do których dojeżdżasz. Google zaznacza, że obszar powinien odpowiadać realnemu zasięgowi działania, a nie życzeniom. W wytycznych jest mowa o granicy około dwóch godzin jazdy od miejsca, z którego firma działa.
Tu pojawia się nieporozumienie, które słyszymy najczęściej. Ustawienie obszaru obsługi na całą Wielkopolskę nie sprawi, że elektryk ze Zbąszynia pokaże się w trójce na mapie w Poznaniu. Odległość nadal jest liczona od miejsca, w którym firma jest, nawet gdy adres jest ukryty. Obszar obsługi mówi Google i klientom, dokąd dojeżdżasz. Nie przesuwa firmy na mapie.
Firma mobilna gra więc głównie o zapytania ze swojej okolicy i o wyniki organiczne na frazy z nazwami miejscowości, które obsługuje. Dlatego dla takich firm podstrony lokalne z prawdziwą treścią znaczą więcej niż dla sklepu z jedną witryną.
Firma mieszana
Zakład, który ma salon i jednocześnie montuje u klienta, pokazuje adres i ustawia obszar obsługi. To dobry układ, jeśli pod adresem naprawdę da się coś załatwić. Jeśli salon jest otwarty dwie godziny w tygodniu, uczciwiej jest potraktować firmę jako mobilną.
Wiele lokalizacji i sezonowość
Oddziały i punkty
Każda lokalizacja, w której firma obsługuje klientów, może mieć własny profil. Warunek: to prawdziwe miejsce z obsługą w podanych godzinach. Dwa profile pod jednym adresem dla tej samej działalności naruszają wytyczne. Profil dla miasta, w którym nie masz lokalu, też. Wymóg fizycznej obecności wynika z tych samych wytycznych, które linkowaliśmy wyżej.
Dla firmy z punktami w Nowym Tomyślu i Grodzisku Wielkopolskim oznacza to dwa profile, każdy z własnym telefonem i własnymi godzinami. Do tego dwie podstrony na stronie www, do których te profile linkują. Jedna wspólna podstrona „Kontakt” z dwoma adresami daje Google mniej niż dwie osobne, z opisem każdego punktu i tego, co w nim można załatwić. Opinie zbierają się osobno dla każdego profilu, więc nowy oddział zaczyna od zera, nawet jeśli firma działa od dwudziestu lat.
Jeśli oddziały mają różne zakresy, na przykład jeden to magazyn z odbiorem, a drugi sklep, kategorie i usługi w profilach też powinny się różnić. Kopiowanie profilu głównego do każdego oddziału jest wygodne i mylące.
Sezonowość
Część firm z regionu żyje sezonem. Serwis klimatyzacji wiosną i latem, kominiarz i serwis kotłów jesienią, ogrodnictwo od marca, noclegi nad jeziorami w wakacje. Google nie wie o sezonie, dopóki mu nie powiesz. Profil z godzinami całorocznymi dla stanicy otwartej od maja generuje telefony bez odpowiedzi i opinie o tym, że nikt nie odbiera.
Trzy rzeczy do zaplanowania przed sezonem. Godziny, w tym specjalne na święta i okres zamknięcia, bo profil pozwala je ustawić z wyprzedzeniem. Usługi w profilu, bo sezonowa usługa dodana w jej szczycie nie zdąży zebrać trafności. I podstrona na stronie www, która istnieje cały rok, a nie od maja do września. Podstrona o serwisie klimatyzacji założona w czerwcu konkuruje z podstronami, które Google zna od lat.
Po sezonie nie usuwaj usługi ani podstrony. Zaktualizuj informację o terminach i zostaw. Rok później zaczniesz z miejsca, w którym skończyłeś, zamiast od początku.
Jak pozycjonowanie lokalne wygląda w różnych firmach z regionu
Czynniki są te same dla każdej firmy. Różni się to, który z nich decyduje, i to, co klient robi po znalezieniu firmy na mapie.
Firma usługowa z dojazdem: instalacje, serwis, naprawy
Klient chce, żeby ktoś przyjechał, więc patrzy na obszar i opinie, a potem sprawdza, czy ktoś odbiera. Największą wagę ma tu lista usług w profilu i podstrony usług na stronie, bo zapytania są bardzo konkretne. „Wymiana zaworu termostatycznego”, a nie „hydraulik”. Czynność klienta to telefon albo zapytanie ze zdjęciem. Mierz połączenia z profilu osobno od połączeń ze strony, bo to dwa różne źródła.
Produkcja i usługi B2B
Mapa gra tu mniejszą rolę, bo kupujący z działu zakupów szuka „producent konstrukcji stalowych” bez miasta i porównuje strony, a nie profile. Profil nadal ma być poprawny. Kontrahent sprawdzi godziny i trasę przed wizytą, a opinie od firm, choć nieliczne, czyta się uważnie. Główna praca idzie w stronę www: podstrony procesów i parametrów, które odpowiadają na pytania technologa. Czynność klienta to zapytanie ofertowe z parametrami.
Handel: sklep stacjonarny
Dla sklepu z farbami albo sklepu rowerowego liczy się odległość i to, czy produkt jest na miejscu. Google pozwala dodać produkty do profilu i wymienia to wśród rzeczy, które pomagają w rankingu lokalnym. Klient sprawdza godziny i jedzie. Czynność klienta to wyznaczenie trasy, więc liczba kliknięć w trasę w statystykach profilu mówi więcej niż liczba wyświetleń.
Gastronomia
Restauracja gra głównie w aplikacji map, gdzie klient filtruje po ocenie i po tym, co jest otwarte teraz. Opinie i aktualne zdjęcia dań decydują bardziej niż strona. Strona jest potrzebna do menu i rezerwacji, czyli do tego, czego profil nie zrobi dobrze. Błędne godziny w profilu kosztują tu najwięcej, bo klient, który podjechał pod zamknięte drzwi, pisze opinię od razu.
Budowlanka i remonty
Klient wybiera na podstawie realizacji i opinii, a szuka dość szeroko: „firma remontowa” plus powiat albo większe miasto. Większość takich firm działa mobilnie, więc wraca decyzja o adresie i obszarze obsługi. Zdjęcia realizacji w profilu i podstrony realizacji na stronie, z opisem, co i gdzie zostało zrobione, pracują na trafność i na decyzję klienta jednocześnie. Czynność klienta to zapytanie z opisem zakresu.
Gabinety, salony, usługi z umówieniem
Fryzjer, fizjoterapeuta, gabinet kosmetyczny. Klient szuka blisko domu albo pracy, patrzy na opinie i chce się umówić bez dzwonienia. Odległość gra najmocniej, więc gabinet w Zbąszynku nie zdobędzie klientów z Poznania przez profil. Zdobędzie tych z gminy i okolicznych wsi, jeśli będzie widoczny w tej okolicy. Rezerwacja online dołączona do profilu skraca drogę klienta i jest czynnością, którą da się policzyć.
Jak mierzyć: Profil Firmy, Search Console i GA4
Sprawdzanie pozycji z własnego telefonu nie jest pomiarem. Wynik zależy od miejsca, historii wyszukiwań i pory dnia. Zamiast tego używamy trzech źródeł, z których każde pokazuje inny fragment drogi klienta.
| Źródło | Co pokazuje | Czego nie pokazuje |
|---|---|---|
| Statystyki Profilu Firmy. | Ile osób zobaczyło profil w wyszukiwarce i w mapach, jakie zapytania do niego doprowadziły, ile było połączeń, kliknięć w trasę i w stronę. | Co klient zrobił po wejściu na stronę. Pozycji dla konkretnej frazy. |
| Google Search Console. | Na jakie zapytania pokazuje się strona www, z jaką średnią pozycją, ile razy została kliknięta, które podstrony pracują. | Ruchu z profilu na mapie. Tego, co dzieje się po kliknięciu. |
| GA4. | Skąd przyszły wizyty, w tym z linku w profilu, i co użytkownik zrobił na stronie: formularz, kliknięcie w telefon, pobranie cennika. | Połączeń wykonanych bezpośrednio z profilu, bez wejścia na stronę. |
Statystyki profilu
Lista zapytań, przez które klienci trafili na profil, to najtańsze badanie rynku, jakie masz. Jeśli widzisz tam frazy o usłudze, której nie masz w profilu, dopisz ją. Jeśli widzisz nazwę miejscowości, o której nie myślałeś, sprawdź, czy ją obsługujesz. Interakcje, czyli połączenia, trasy i kliknięcia w stronę, porównuj miesiąc do miesiąca i rok do roku, bo sezon zmienia wszystko.
Search Console
Filtruj zapytania po nazwach miejscowości, które obsługujesz. Zobaczysz, które podstrony pokazują się na „usługa Nowy Tomyśl”, a które nie pokazują się wcale. Podstrona z wyświetleniami i niską pozycją to kandydat do rozbudowy. Podstrona bez wyświetleń przez pół roku to pytanie, czy w ogóle ktoś szuka tej usługi w ten sposób.
GA4
Link z profilu do strony możesz oznaczyć parametrami, żeby w GA4 odróżnić wizyty z profilu od wizyt z wyników organicznych. Bez tego oba źródła zlewają się w jedno. Potem liczysz zdarzenia, które są zapytaniami: wysłany formularz, kliknięcie w numer, rezerwacja. Jak zbudować taki pomiar od zdarzenia do zapytania, opisujemy w poradniku o mierzeniu wyników marketingu.
Jedna liczba, która ma znaczenie
Z tych trzech źródeł wyciągnij jedną rzecz. Ile zapytań od klientów przyszło w miesiącu z profilu i ze strony i ile z nich było dobrych. Dobre zapytanie to takie, na które chcesz odpowiedzieć. Pozycja w mapie jest środkiem do tej liczby. Jeśli ktoś raportuje Ci tylko pozycje, zapytaj o zapytania. W zakresie naszych usług marketingowych jest analityka i raporty, a wyniki pokazujemy co miesiąc na danych z GA4 i paneli.
Przykład z biurka: serwis klimatyzacji widoczny tylko dla siebie
Firma z okolic Nowego Tomyśla montuje i serwisuje klimatyzację oraz pompy ciepła. Właściciel przyszedł z jednym zdaniem: „Jak wpisuję nas w telefon, jesteśmy pierwsi, a telefony nie dzwonią”. Sprawdziliśmy to od strony klienta, a nie od strony właściciela.
Krok pierwszy: dane. Profil miał adres domowy właściciela z widoczną ulicą, choć klientów nikt tam nie przyjmował. Nazwa profilu zawierała dopisek z nazwami dwóch miast i usługi, którego nie było ani na samochodach, ani na stronie. Numer telefonu w profilu był inny niż na stronie, bo jeden to komórka właściciela, drugi biuro. Kategoria główna brzmiała „Hydraulik”, bo tak zostało z początków firmy.
Krok drugi: decyzje. Firma działa mobilnie, więc adres został ukryty, a obszar obsługi ustawiony na gminy, do których ekipa dojeżdża bez dopłaty. Nazwę doprowadziliśmy do tej z samochodów i faktur. Kategoria główna poszła za główną usługą, a hydraulika została jako dodatkowa. Jeden numer stał się numerem głównym w profilu, na stronie i w katalogach, które udało się znaleźć.
Krok trzeci: strona. Strona miała jedną podstronę „Oferta” z listą dziewięciu usług. Powstały osobne podstrony dla montażu klimatyzacji, serwisu i pomp ciepła, każda z opisem, co obejmuje i gdzie firma to robi. Do tego podstrony dla dwóch miejscowości, w których firma ma najwięcej realizacji. Z prawdziwymi zdjęciami i opisem, czym różni się montaż w starych kamienicach od montażu w nowych domach.
Krok czwarty: opinie. Firma miała kilkanaście opinii, większość z pierwszych lat działalności. Do protokołu odbioru trafił kod QR z linkiem do opinii, a montażysta przy odbiorze mówi jedno zdanie z prośbą o szczerą ocenę. Właściciel odpowiada na opinie w tygodniu, w którym się pojawiają.
Krok piąty: pomiar. Link z profilu został oznaczony parametrami. W GA4 liczymy formularze i kliknięcia w telefon osobno dla profilu i dla wyników organicznych. W Search Console obserwujemy zapytania z nazwami gmin z obszaru obsługi.
Nie podajemy tu liczb, bo każda firma startuje z innego miejsca i w innej konkurencji. Opisujemy kolejność, bo ona jest powtarzalna: najpierw dane i decyzje, potem strona, potem opinie, a pomiar od pierwszego dnia. Właściciel przestał sprawdzać pozycję z własnego telefonu. Zobaczył, że ten wynik nie miał nic wspólnego z tym, co widzą klienci w Wolsztynie.
Najczęstsze błędy w pozycjonowaniu lokalnym i co kosztują
Każdy z nich widzieliśmy więcej niż raz, zwykle w profilach założonych przy okazji i potem porzuconych.
- Nazwa profilu z dopisanymi usługami i miastami. Narusza wytyczne i grozi zawieszeniem, a odzyskanie profilu to tygodnie korespondencji z Google.
- Adres biura wirtualnego albo rejestrowego, pod którym nikt nie przyjmuje klientów. Częsty powód zawieszenia, a do tego klienci, którzy przyjechali pod pusty adres.
- Kategoria główna z początków firmy, gdy zakres był inny. Profil pasuje do zapytań, które przestały być ważne, i nie pasuje do tych, na których firma zarabia.
- Dwa albo trzy numery telefonu w obiegu. Google widzi różne dane, a klient dzwoni na numer byłego pracownika.
- Kupione opinie albo opinie od znajomych w jednym tygodniu. Usunięte po czasie, czasem razem z profilem.
- Prośba o opinię tylko od zadowolonych klientów. Narusza zasady Google i daje fałszywy obraz firmy, bo problemy wychodzą dopiero w rozmowach, a nie w opiniach.
- Dwadzieścia podstron „usługa plus miasto” z tym samym tekstem. Strony przejściowe, które Google opisuje jako spam i które zamiast pozycji przynoszą ryzyko dla całej strony.
- Obszar obsługi ustawiony na całe województwo w nadziei, że firma pokaże się w Poznaniu. Nie pokaże się, a klienci z drugiego końca województwa dzwonią z pytaniem o dojazd.
- Brak pomiaru. Firma ocenia wyniki po tym, co widzi właściciel na własnym telefonie, a to wynik dla jego adresu i jego historii wyszukiwań.
- Profil założony i porzucony. Godziny sprzed dwóch lat, zdjęcia z otwarcia, pytania od klientów bez odpowiedzi. Google wymienia aktualne godziny wśród rzeczy, które pomagają w rankingu lokalnym.
- Pozycjonowanie bez strony www, gdy usługa wymaga wyjaśnień. Profil nie zmieści opisu procesu, parametrów ani zasad wyceny, więc klient dzwoni z pytaniami, na które powinna odpowiadać strona.
Pierwsza godzina pracy nad widocznością lokalną to zwykle przegląd tej listy. Jeśli chcesz ją przejść z kimś z zewnątrz, w poradniku o wyborze agencji SEO opisujemy, o co pytać wykonawcę. Jeśli wolisz zacząć od formularza, brief marketingowy pyta o to samo, o co zapytalibyśmy w rozmowie.
Słownik pojęć z pozycjonowania lokalnego
Kilka słów, które pojawiają się w ofertach i raportach. Krótkie wyjaśnienia, żebyś wiedział, o czym mówi wykonawca.
- Local Pack. Blok z mapą i zwykle trzema firmami w wynikach wyszukiwania. Pojawia się przy zapytaniach, które Google uznaje za lokalne.
- Profil Firmy w Google. Dawniej Google Moja Firma. Bezpłatny wpis firmy, który zasila mapę, Local Pack i panel firmy w wynikach.
- Trafność, odległość, rozpoznawalność. Trzy czynniki rankingu lokalnego według pomocy Google. Dopasowanie do zapytania, położenie względem miejsca z zapytania oraz to, jak dobrze firma jest znana.
- NAP. Skrót od angielskich słów na nazwę, adres i telefon. Oznacza zestaw danych firmy, który powinien być identyczny we wszystkich miejscach.
- Kategoria główna. Jedno określenie rodzaju działalności w profilu, które najmocniej wpływa na to, do jakich zapytań profil pasuje. Kategorie dodatkowe je uzupełniają.
- Obszar obsługi. Lista miejscowości lub regionów, do których firma dojeżdża. Dla firm bez lokalu dla klientów zastępuje widoczny adres.
- Wzmianka, cytowanie. Miejsce w sieci, które podaje dane firmy, z linkiem albo bez. Katalogi, portale, strony partnerów.
- Strona przejściowa. Podstrona stworzona tylko po to, żeby złapać zapytanie z nazwą miasta, bez treści dla użytkownika. Google zalicza ją do spamu.
- Dane strukturalne LocalBusiness. Zapis danych firmy w kodzie strony w formacie czytelnym dla wyszukiwarek.
- Zapytanie lokalne. Wyszukiwanie, przy którym Google zakłada, że użytkownik szuka czegoś w pobliżu, niezależnie od tego, czy wpisał miasto.
- Interakcje w profilu. Działania klientów policzone w statystykach profilu: połączenia, trasy, kliknięcia w stronę, wiadomości, rezerwacje.
- Google Search Console. Bezpłatne narzędzie Google, które pokazuje, na jakie zapytania wyświetla się strona www i co Google o niej wie.
TL;DR
- Google układa wyniki lokalne według trafności, odległości i rozpoznawalności. Na pierwszą masz wpływ największy, na drugą prawie żaden, na trzecią pracujesz najdłużej.
- Mapa opiera się na profilu, wyniki organiczne na stronie www. Pozycja strony w wynikach wspiera profil, więc oba pracują razem.
- Nazwa, adres i telefon mają być identyczne w profilu, na stronie, w katalogach i na dokumentach.
- Liczba i ocena opinii są czynnikiem rankingu. Proś każdego klienta, nie kupuj, nie filtruj, odpowiadaj.
- Firma mobilna ukrywa adres i ustawia obszar obsługi. Obszar nie przesuwa firmy na mapie, mówi tylko, dokąd dojeżdżasz.
- Podstrony lokalne mają sens, gdy mają treść. Kopie z podmienioną nazwą miasta to spam.
- Mierz zapytania z profilu i ze strony w statystykach profilu, Search Console i GA4, a nie pozycję z własnego telefonu.
FAQ
Czy firma może być w mapie bez strony www?
Tak. Do wyświetlania w mapie wystarczy zweryfikowany profil. Bez strony firma nie gra jednak o wyniki organiczne i traci jedno ze źródeł rozpoznawalności. Kiedy sam profil wystarcza, a kiedy strona staje się konieczna, opisujemy w poradniku wizytówka Google czy strona www.
Czy kampania Google Ads poprawi pozycję w mapie?
Nie. Google pisze w pomocy Profilu Firmy, że nie da się zapłacić za lepszą pozycję lokalną. Reklamy pojawiają się przy wynikach lokalnych jako osobne, oznaczone miejsca. Mogą dać telefony od razu, ale nie zmieniają rankingu organicznego profilu.
Jak szybko zmiany w profilu przełożą się na pozycję?
Nie podajemy terminu, bo Google go nie podaje, a wynik zależy od konkurencji w Twojej okolicy. Zmiany danych w profilu pojawiają się w mapie szybko. Ranking układa się dłużej, bo rozpoznawalność i opinie rosną w rytmie firmy, a nie w rytmie kampanii.
Dlaczego konkurent z gorszymi opiniami jest wyżej ode mnie?
Opinie są jednym z czynników, a nie jedynym. Konkurent może być bliżej miejsca, z którego sprawdzasz, mieć lepiej dobraną kategorię albo więcej wzmianek i lepszą pozycję strony www. Sprawdź wynik z kilku miejsc w okolicy, a nie z własnego biura.
Prowadzę firmę z domu. Czy pokazywać adres?
Jeśli nie przyjmujesz klientów w domu, wytyczne Google każą ukryć adres i ustawić obszar obsługi. Firma nadal jest w mapie, a klienci nie przyjeżdżają pod prywatny dom. Odległość Google liczy nadal od miejsca, w którym firma działa.
Czy mogę prosić o opinie tylko stałych, zadowolonych klientów?
Zasady Google zabraniają wybiórczego proszenia tylko osób, po których spodziewasz się pozytywnej oceny. Proś każdego klienta po zakończeniu usługi, tym samym zdaniem i tym samym linkiem. Opinia krytyczna z rzeczową odpowiedzią buduje więcej zaufania niż sama lista pięciu gwiazdek.
Znalazłem dwa profile mojej firmy. Co zrobić?
Ustal, który jest zweryfikowany i ma opinie, i ten zostaw. Drugi zgłoś jako duplikat albo poproś o jego połączenie, zamiast go porzucać. Jak wygląda ta procedura i inne blokady profilu, opisujemy w poradniku o optymalizacji Profilu Firmy w Google.
Czy pozycjonowanie lokalne ma sens dla firmy produkcyjnej B2B?
Mapa gra tu mniejszą rolę, bo kupujący porównuje strony, a nie profile. Profil ma być poprawny, bo kontrahent sprawdzi godziny i dojazd. Główna praca idzie w podstrony procesów i parametrów na stronie www, które zbierają zapytania ofertowe.
Ile kosztuje pozycjonowanie lokalne?
Wycena jest indywidualna i zależy od zakresu: liczby lokalizacji, stanu profilu i strony, liczby podstron do napisania oraz tego, czy mierzymy zapytania od zera. Co składa się na tę wycenę, rozkładamy w poradniku o tym, ile kosztuje SEO lokalne w Wielkopolsce.
Chcesz wiedzieć, jak Twoja firma wygląda z telefonu klienta?
Opisz, czym się zajmujesz i skąd są Twoi klienci, a zakres i wycenę ustalimy indywidualnie po rozmowie.
Porozmawiajmy o widoczności →


