Wyszukiwanie na stronie

Popularne wyszukiwania

UsługaStrony internetowe UsługaAplikacje dla firm UsługaBranding UsługaMarketing UsługaStrategia marki UsługaDruk i grafika RealizacjaEliteMotion RealizacjaMedia Expert RealizacjaLech Poznań RealizacjaBliskoPracy.pl - rebranding RealizacjaBliskoPracy.pl - platforma Realizacja100 lat Obry Zbąszyń RealizacjaNKS Niepruszewo RealizacjaMr.Peacock RealizacjaVPM Development RealizacjaNomatec RealizacjaObra Zbąszyń - stroje RealizacjaObra Zbąszyń - rebranding RealizacjaPatriotyczny Zbąszyń RealizacjaMTF Elektryk RealizacjaMat-Piek RealizacjaRazem dla Gminy Zbąszyń RealizacjaPrzeBarber RealizacjaSecret Service StronaO ADREAMS StronaPortfolio StronaBlog StronaKontakt StronaWycena projektu
↑

Ile kosztuje SEO lokalne w Wielkopolsce? Z czego składa się koszt

Dla firm z Wielkopolski, które dostały kilka różnych wycen pozycjonowania i nie wiedzą, skąd różnice. Z czego składa się koszt SEO lokalnego, co go podnosi i obniża, jak porównać oferty bez cennika.

Przejdź do artykułu ↓
Ile kosztuje SEO lokalne w Wielkopolsce - cennik i realia 2026 - ilustracja AI

Dlaczego nie znajdziesz tu cennika

Pytanie „ile kosztuje SEO lokalne” pada na pierwszej rozmowie niemal zawsze, zwykle zaraz po „a ile to potrwa”. Nie publikujemy cennika i w tym tekście też nie znajdziesz kwot. Kwota bez zakresu wprowadza w błąd, a cennik składa się wyłącznie z kwot. Za tą samą sumą miesięcznie u jednej agencji stoi kilkanaście godzin pracy nad treściami i profilem, u drugiej skrypt i raport z narzędzia.

Zamiast widełek dostaniesz tu coś, co przyda się przy każdej ofercie, także spoza Wielkopolski. Rozkład kosztu na składniki, listę czynników, które go podnoszą i obniżają, opis modeli rozliczeń i sposób porównania ofert, które różnią się kwotą. Dalej jest lista rzeczy, których nie da się kupić za żadne pieniądze, bo zależą od Ciebie albo od Google. Na końcu sytuacje, w których pozycjonowanie nie ma sensu, i wzór zapytania, na które agencja odpowie zakresem, a nie stawką z cennika.

Tekst jest częścią serii o pozycjonowaniu lokalnym. Jak ono działa od środka, opisuje przewodnik po agencjach SEO w Wielkopolsce. Jak wybrać wykonawcę i o co go pytać, opisujemy w poradniku o tym, jak wybrać agencję SEO w Zbąszyniu. Ten tekst zajmuje się wyłącznie pieniędzmi: skąd się bierze koszt i jak go ocenić.

Jedno zastrzeżenie na początek. Piszemy to jako agencja, która sprzedaje tę usługę. Dlatego w każdej sekcji pokazujemy, co możesz sprawdzić bez nas, i nie namawiamy do wydawania więcej, niż ma sens dla Twojej firmy.

Ile kosztuje SEO lokalne, czyli za co płacisz

Koszt pozycjonowania lokalnego składa się z czterech warstw. Pierwsza to czas ludzi: osoby, która analizuje i planuje, osoby, która pisze, osoby, która zmienia stronę, i osoby, która rozmawia z Tobą. Druga to koszty zewnętrzne, które agencja ponosi w Twoim imieniu: publikacje w serwisach, narzędzia, zdjęcia. Trzecia to koordynacja i odpowiedzialność. Ktoś pilnuje terminów, sprawdza jakość i odpowiada za to, że zmiany na stronie niczego nie zepsują. Czwarta to marża, z której agencja utrzymuje biuro, narzędzia i ludzi w okresie między projektami.

Gdy oferta podaje jedną kwotę miesięcznie, wszystkie cztery warstwy są w niej zmieszane. Twoim zadaniem przy porównaniu jest je rozdzielić. Poniższa tabela pokazuje, co kryje się w każdej z nich i o co pytać.

Składnik kosztuCo obejmujeO co zapytać
Analiza i plan.Przegląd strony i profilu, sprawdzenie konkurencji, dobór fraz, kolejność prac.Czy jest jednorazowy, czy powtarzany. Czy dostaniesz dokument.
Treści.Podstrony usług, podstrony miejscowości, artykuły, opisy do profilu, odpowiedzi na opinie.Ile tekstów w okresie, kto pisze, kto zbiera wiedzę od Ciebie, kto sprawdza.
Praca nad stroną.Tytuły, opisy, nagłówki, struktura podstron, szybkość, poprawki techniczne.Czy agencja sama zmienia stronę, czy zleca, i czy to jest w abonamencie.
Profil Firmy w Google.Kategorie, opis, zdjęcia, wpisy, pytania i odpowiedzi, reakcja na opinie.Co dokładnie i jak często. Kto odpowiada na opinie.
Linki i wzmianki.Katalogi z weryfikacją, lokalne portale, partnerzy, artykuły w serwisach.Skąd, ile, czy publikacje płatne są w kwocie, czy osobno.
Pomiar i raport.Konfiguracja GA4 i Search Console, zestawienie zapytań, lista prac, plan.Co jest w raporcie i kto go z Tobą omawia.
Prowadzenie projektu.Kontakt, terminy, akceptacje, reagowanie na zmiany w firmie.Kto jest osobą prowadzącą i ile projektów prowadzi równolegle.
Koszty zewnętrzne.Płatne publikacje, narzędzia, zdjęcia, grafiki.Które są w kwocie, które poza nią i kto decyduje o wydatku.

Największą pozycją w tej tabeli jest zwykle czas ludzi przy treściach i stronie. Dlatego pytanie „ile godzin miesięcznie poświęcicie mojemu projektowi” mówi o cenie więcej niż sama kwota. Agencja nie musi podawać dokładnej liczby. Powinna umieć powiedzieć, jak czas rozkłada się na pozycje z tabeli.

Co podnosi koszt pozycjonowania

Dwie firmy z tej samej branży mogą dostać od tej samej agencji różne wyceny i obie będą uczciwe. Różnicę robi kilka czynników, które da się nazwać przed rozmową.

Konkurencja na Twoim rynku

Fryzjer w Zbąszyniu i fryzjer w centrum Poznania pracują na innych rynkach. W większym mieście więcej firm pracuje nad widocznością, więc żeby się wśród nich pokazać, trzeba zrobić więcej: więcej treści, więcej opinii, więcej wzmianek. Sprawdź to sam. Wpisz swoją frazę i zobacz, czy firmy w wynikach mają rozbudowane strony i setki opinii, czy jedną podstronę i profil bez zdjęć. Im lepiej przygotowana konkurencja, tym więcej pracy i tym wyższy koszt.

Zasięg geograficzny

Firma, która obsługuje jedną miejscowość, potrzebuje jednej strony usług i jednego profilu. Firma instalacyjna, która jeździ po powiecie nowotomyskim, grodziskim i okolicach Wolsztyna, potrzebuje treści dla każdej z tych okolic. Każda dodatkowa miejscowość to dodatkowe podstrony, które ktoś musi napisać i utrzymać.

Liczba usług

Warsztat z czterema usługami potrzebuje czterech podstron i czterech zestawów fraz. Firma budowlana z dwudziestoma potrzebuje planu, które z nich w ogóle pozycjonować. Liczba usług przekłada się wprost na liczbę treści, a więc na czas.

Stan strony na starcie

Strona, która wolno się ładuje, nie działa na telefonie i nie pozwala dodać podstrony, wymaga naprawy albo wymiany, zanim pozycjonowanie ma sens. To koszt, który pojawia się przed abonamentem i o którym uczciwa agencja mówi na pierwszej rozmowie. Od czego zależy koszt nowej strony, opisujemy w osobnym tekście o kosztach strony internetowej.

Branża z wymaganiami

Treści dla gabinetu lekarskiego, kancelarii albo firmy z branży finansowej wymagają wiedzy i ostrożności. Pisze je ktoś, kto rozumie temat, a sprawdza ktoś z Twojej strony. Taka treść kosztuje więcej niż opis usługi warsztatu, bo zajmuje więcej czasu i niesie większą odpowiedzialność.

Ambicja i tempo

Widoczność w mapie dla jednej usługi to inny zakres niż mapa, zwykłe wyniki i wpisy na blogu dla wszystkich usług naraz. Chęć szybszego tempa oznacza więcej treści w krótszym czasie, a więc więcej osób przy projekcie. Tempo ma granicę, bo Google indeksuje zmiany we własnym rytmie, i żadna kwota tej granicy nie przesuwa.

Sklep i wersje językowe

Sklep internetowy ma kategorie i karty produktów, których jest wielokrotnie więcej niż podstron usług. Wersja niemiecka dla firmy z okolic Zbąszynia, która ma klientów z Brandenburgii, podwaja pracę nad treściami i wymaga tłumacza, który zna branżę. Oba przypadki zmieniają skalę całego projektu, a koszt rośnie razem z nią.

Co obniża koszt i co możesz zrobić sam

Część kosztu zależy od tego, co przyniesiesz do projektu. Firma, która ma uporządkowane materiały i osobę do kontaktu, dostaje niższą wycenę od tej samej agencji niż firma, która zaczyna od zera. Poniżej rzeczy, które zmniejszają zakres pracy po stronie agencji.

  • Strona, którą da się rozbudować bez przebudowy: działa na telefonie, ma panel do dodawania podstron, ładuje się w rozsądnym czasie.
  • Wiedza o usługach spisana w dowolnej formie: co obejmuje, dla kogo, najczęstsze pytania klientów. Z notatki powstaje treść szybciej niż z trzech telefonów.
  • Własne zdjęcia hali, ekipy, realizacji i lokalu. Zdjęcia z banku widać od razu, a sesja fotograficzna jest kosztem poza abonamentem.
  • Profil Firmy w Google założony na Twoje konto, z potwierdzoną weryfikacją i poprawnymi danymi. Odzyskiwanie profilu założonego przez byłego pracownika potrafi zająć więcej czasu niż jego optymalizacja.
  • Spójne dane firmy w sieci: ta sama nazwa, adres i telefon na stronie, w profilu i w katalogach. Porządkowanie rozbieżności to żmudna praca, którą możesz zrobić sam.
  • Osoba w firmie, która prosi klientów o opinie po zakończonym zleceniu. Agencja może przygotować sposób i treść prośby, ale nie wyśle jej w Twoim imieniu.
  • Jedna osoba decyzyjna, która czyta i zatwierdza treści w ustalonym czasie. Każdy tydzień czekania na akceptację to tydzień, w którym abonament płynie, a nic się nie publikuje.
  • Jasno określony cel: jedna usługa i jedna okolica na start zamiast wszystkiego naraz. Zakres można rozszerzać, gdy pierwsze podstrony zaczną pracować.
Zacznij od profilu, zanim zapłacisz komukolwiek

Uzupełnienie kategorii, godzin, zdjęć i opisu w Profilu Firmy w Google nie wymaga agencji. Jak to zrobić krok po kroku, opisujemy w poradniku o optymalizacji Profilu Firmy. Agencja zacznie wtedy od wyższego poziomu.

Google publikuje też własny przewodnik po SEO dla początkujących. Nie zastąpi pracy agencji, ale pozwala zrozumieć, za co płacisz, i wyłapać oferty, które obiecują rzeczy sprzeczne z tym, co Google pisze o własnej wyszukiwarce.

Ten sam abonament, inny zakres: firmy z regionu

Dwie firmy mogą płacić podobnie i dostawać zupełnie co innego, bo w każdej branży ciężar pracy leży gdzie indziej. Poniżej to, co dominuje w koszcie dla typowych firm z Wielkopolski i Lubuskiego.

Warsztat, serwis, usługi na miejscu

Klient szuka w mapie i dzwoni. Większość pracy idzie w Profil Firmy: kategorie, zdjęcia, wpisy, odpowiedzi na opinie, oraz w kilka podstron usług, które odpowiadają na pytania przed wizytą. Treści jest niewiele, ale muszą być konkretne: jakie auta, jakie naprawy, czy jest auto zastępcze. Linki mają mniejsze znaczenie niż opinie i spójność danych.

Firma instalacyjna, budowlana, remontowa

Klient porównuje kilka firm i czyta dłużej, więc rośnie udział treści: podstrony dla rodzajów prac, dla miejscowości, dla pytań typu „pompa ciepła czy gaz”. Dochodzą realizacje ze zdjęciami i zgodami inwestorów. Koszt rośnie z liczbą gmin, które obsługujesz, i z liczbą usług, które chcesz pokazać.

Gabinet, kancelaria, biuro rachunkowe

Treści wymagają specjalisty i sprawdzenia po Twojej stronie, więc każda podstrona kosztuje więcej. Za to zakres jest zwykle wąski: kilka usług, jedna lokalizacja. Duży udział mają opinie i wizerunek w profilu, bo klient wybiera zaufanie, a nie cenę.

Restauracja, pensjonat, atrakcja

Klient często jest spoza regionu i szuka inaczej niż mieszkaniec: nazwą miejscowości, jeziora, wydarzenia. Praca idzie w profil ze zdjęciami i aktualnymi godzinami, w treści o okolicy i w obecność w serwisach, które polecają miejsca. Sezonowość zmienia plan w ciągu roku, więc stały abonament ma tu mniej sensu niż praca w rytmie sezonu.

Producent i usługi B2B

Lokalność jest dodatkiem, bo klient wpisuje nazwę procesu albo produktu. Koszt napędzają treści techniczne, które pisze się z inżynierem, i strona, która zbiera zapytania ofertowe z parametrami. Jeśli masz klientów zagranicznych, dochodzi wersja językowa. Pozycjonowanie lokalne w wąskim sensie, czyli mapa i profil, jest tu najmniejszą pozycją.

Sklep internetowy z regionu

Skala jest inna: kategorie, karty produktów, filtry, opisy. Praca nad treściami rozkłada się na miesiące i wymaga współpracy z osobą, która zna asortyment. Lokalność ma znaczenie, jeśli masz też punkt odbioru albo sklep stacjonarny. Wtedy profil i mapa wracają do planu. Czym różni się praca nad mapą od pracy nad stroną, opisujemy w poradniku o pozycjonowaniu lokalnym w Google Maps.

Modele rozliczeń bez kwot

Agencje rozliczają pozycjonowanie na kilka sposobów. Żaden nie jest z natury uczciwszy od innych. Każdy inaczej rozkłada ryzyko między Ciebie a wykonawcę i każdy ma sytuacje, w których działa źle.

ModelJak działaCo zyskujeszNa co uważać
Stały abonament.Ta sama kwota co miesiąc za zakres opisany w umowie.Przewidywalny koszt, ciągłość pracy, jedna osoba prowadząca.Płacisz tak samo w miesiącach, w których dzieje się mniej. Zakres musi być spisany, inaczej płacisz za obecność.
Projekt plus opieka.Większa praca na początku: audyt, treści, zmiany na stronie. Potem mniejszy abonament na utrzymanie.Najwięcej dzieje się od razu, a stały koszt jest niższy.Wymaga zaufania, bo płacisz za dużo pracy, zanim widać wyniki. Sprawdź, co dokładnie obejmuje opieka.
Pakiet godzin.Kupujesz czas specjalistów i wspólnie ustalacie, na co go przeznaczyć.Elastyczność i pełna przejrzystość, bo widzisz, na co poszedł czas.Wymaga Twojego udziału w planowaniu. Bez planu godziny rozchodzą się na drobiazgi.
Za efekt.Płacisz za osiągnięte pozycje albo za zapytania.Płacisz, gdy coś się dzieje.Agencja wybiera frazy, które łatwo osiągnąć, a nie te, które przynoszą klientów. Pomiar musi być po Twojej stronie, inaczej nie da się go sprawdzić.
Model mieszany.Niższy abonament za stałe prace plus rozliczenie za publikacje albo za zapytania.Część ryzyka przechodzi na agencję, a stałe prace mają zapewniony czas.Umowa robi się złożona. Ustal dokładnie, co jest w części stałej, a co w zmiennej.

Dla większości firm lokalnych z regionu sprawdza się stały abonament albo projekt plus opieka, bo dają jedną osobę prowadzącą i stały rytm. Pakiet godzin działa dla firm, które mają w środku kogoś, kto chce rozumieć, co się dzieje, i ma czas na planowanie.

Umowa na czas określony czy nieokreślony

Niezależnie od modelu zwróć uwagę na okres umowy. Pozycjonowanie potrzebuje czasu, więc agencje proszą o zobowiązanie na dłużej. Masz prawo się na to zgodzić, jeśli w zamian dostajesz spisany zakres, raport i możliwość wyjścia w razie braku prac. Umowa, która wiąże Cię bez względu na to, czy prace są wykonywane, przenosi całe ryzyko na Ciebie. Czego szukać w umowie i o co pytać przed podpisaniem, opisujemy w poradniku o wyborze agencji SEO.

Koszty, które nie mieszczą się w abonamencie

Kwota z oferty rzadko jest całym kosztem. Kilka pozycji pojawia się obok niej i lepiej znać je przed podpisaniem, bo potem trafiają na fakturę jako zaskoczenie.

  • Płatne publikacje. Artykuł z linkiem w regionalnym portalu albo serwisie branżowym kosztuje osobno. Ustal, kto wybiera miejsca, kto płaci i czy masz prawo odmówić.
  • Zdjęcia i grafiki. Sesja w firmie, zdjęcia produktów, grafiki do wpisów w profilu. Bez nich treści wyglądają jak z banku.
  • Zmiany na stronie poza zakresem. Nowa sekcja, formularz, wersja językowa, przebudowa menu. Jeśli strona wymaga wymiany, to osobny projekt.
  • Narzędzia. Część agencji wlicza je w kwotę, część wystawia osobno. Zapytaj, które narzędzia i czy po zakończeniu umowy dane z nich zostają u Ciebie.
  • Tłumaczenia i konsultacje branżowe. Treści dla wersji niemieckiej albo teksty medyczne wymagają osób spoza agencji.
  • Reklama. Pozycjonowanie bywa łączone z kampanią Google Ads na start, żeby zapytania przychodziły od razu. Budżet reklamowy jest zawsze osobnym kosztem.
  • Twój czas. Rozmowy o usługach, czytanie treści, zbieranie opinii, przesyłanie zdjęć. Ten koszt nie trafia na fakturę, ale decyduje o tym, czy projekt idzie w tempie.

Poproś, żeby oferta zawierała osobną listę kosztów poza abonamentem, nawet jeśli agencja nie zna jeszcze dokładnych kwot. Sama lista pokazuje, czy ktoś przemyślał Twój projekt, czy wysłał stawkę z cennika. Jeśli rozważasz reklamę zamiast pozycjonowania albo obok niego, porównanie obu dróg opisujemy w tekście SEO lokalne czy Google Ads.

Kiedy tania oferta wychodzi drogo

Oferty pozycjonowania za kwotę, za którą nie da się kupić nawet kilku godzin pracy specjalisty, są w sieci wszędzie. Policz sam. Jeśli odejmiesz od kwoty koszt rozmowy z Tobą i raportu, zostaje czas na kilka kliknięć w narzędziu. Za taką kwotę nikt nie napisze podstrony o Twojej usłudze ani nie odpowie na opinie w profilu.

Co dostajesz w zamian, da się przewidzieć. Wpisy do katalogów, których nikt nie czyta. Linki z zapleczy, czyli stron istniejących tylko po to, żeby linkować. Teksty generowane automatycznie, bez rozmowy z Tobą, z błędami rzeczowymi o Twojej firmie. Raport z narzędzia z liczbą „pozyskanych linków” i wykresem pozycji na frazy, których nikt nie wpisuje.

Prawdziwy koszt takiej oferty pojawia się później. Linki z zapleczy i kupowane hurtowo są działaniem wymienionym w zasadach Google dotyczących spamu, a porządkowanie profilu linków po takiej współpracy zajmuje kolejne miesiące. Treści z błędami o Twoich usługach trafiają do klientów, którzy dzwonią z pretensjami albo nie dzwonią wcale. Konta założone na agencję znikają razem z nią. Każdy z tych elementów trzeba potem naprawić, a naprawa kosztuje więcej niż zrobienie tego dobrze za pierwszym razem.

Jak rozpoznać ofertę, która jest tania naprawdę

Niska kwota sama w sobie nie jest sygnałem ostrzegawczym. Freelancer z regionu, bez biura i działu sprzedaży, może uczciwie policzyć mniej niż agencja z Poznania. Różnicę robi to, czy za kwotą stoi lista czynności i osoba, która je wykona. Poproś o tę listę i o nazwisko. Jeśli oferta jest tania, bo zakres jest mały i jasno opisany, jest dobrą ofertą. Jeśli jest tania, bo zakresu nie ma, jest ofertą na raport.

Cena SEO w Wielkopolsce nie różni się zasadniczo od ceny w innych regionach, bo składniki kosztu są te same. Różni się konkurencja na poszczególnych rynkach, a więc ilość pracy. Agencja, która liczy tak samo za Poznań i za Zbąszyń, nie sprawdziła żadnego z tych rynków.

Jak koszt zmienia się w trakcie współpracy

Pozycjonowanie nie kosztuje tyle samo w każdym miesiącu, nawet jeśli faktura jest taka sama. Zmienia się to, co za nią dostajesz, i dobrze wiedzieć, jak wygląda typowy przebieg.

Początek: najwięcej pracy, najmniej widocznych wyników

Pierwszy okres to analiza, porządkowanie profilu, poprawki na stronie, pierwsze treści. Pracy jest najwięcej, a w Search Console widać na razie niewiele, bo Google potrzebuje czasu na zaindeksowanie zmian. W modelu projekt plus opieka ten etap jest wyceniony osobno. W abonamencie jest rozłożony na kolejne miesiące, co oznacza, że na początku agencja pracuje częściowo na kredyt.

Środek: rytm treści i wzmianek

Gdy podstawy są zrobione, praca przechodzi w rytm: kolejne podstrony, wpisy w profilu, odpowiedzi na opinie, wzmianki. To okres, w którym raport zaczyna pokazywać zapytania i w którym najłatwiej ocenić, czy współpraca ma sens. Jeśli po kilku raportach lista prac jest pusta, a kwota taka sama, płacisz za obecność.

Dalej: utrzymanie i rozszerzanie

Gdy podstrony pracują, część pracy przechodzi z budowania na utrzymanie: aktualizacje treści, reakcja na zmiany w firmie i w wynikach, nowe opinie. Ta część bywa tańsza i to dobry moment na rozmowę o zakresie. Można obniżyć abonament do utrzymania albo przeznaczyć tę samą kwotę na nową okolicę, nową usługę albo wersję językową. Poważna agencja sama zaproponuje tę rozmowę, zamiast wystawiać faktury za pracę, której już nie ma.

Co się dzieje, gdy przestaniesz płacić

Pozycjonowanie różni się od reklamy tym, że zbudowane treści i profil zostają po zakończeniu umowy. Nie znikają z dnia na dzień, ale bez opieki starzeją się: godziny przestają być aktualne, opinie zostają bez odpowiedzi, konkurencja dokłada kolejne podstrony. Zakładaj, że po zakończeniu współpracy ktoś w firmie przejmie przynajmniej profil i odpowiedzi na opinie. W umowie sprawdź, czy treści, konta i linki zostają Twoje, bo od tego zależy, ile z zapłaconych pieniędzy zostaje w firmie.

Jak porównać oferty, gdy kwoty się różnią

Trzy oferty z trzema różnymi kwotami da się porównać dopiero po rozbiciu na składniki z tabeli na początku tekstu. Poniżej sposób, który zajmuje godzinę i zwykle zmienia kolejność ofert.

  1. Przepisz z każdej oferty, co jest w kwocie, w podziale na: analiza, treści, strona, profil, linki, raport, prowadzenie. Puste pole oznacza, że nie wiesz.
  2. Dopisz koszty poza abonamentem, nawet jeśli oferta o nich milczy. Zadzwoń i zapytaj.
  3. Zapytaj o orientacyjną liczbę godzin miesięcznie i o to, kto je przepracuje. Nie oczekuj dokładności, oczekuj odpowiedzi.
  4. Poproś o przykładowy raport z usuniętymi danymi innego klienta. Porównaj, czy pokazuje zapytania, czy tylko pozycje.
  5. Sprawdź, co zostaje Twoje po zakończeniu: konta, treści, linki.
  6. Policz, ile Twojego czasu wymaga każda oferta: akceptacje, rozmowy, materiały.
  7. Dopiero teraz spójrz na kwoty i podziel je przez to, co dostajesz.

Po tym ćwiczeniu najtańsza oferta często okazuje się najdroższa w przeliczeniu na godzinę pracy, a najdroższa zawiera pozycje, których nie potrzebujesz. Szukasz tej, w której zakres odpowiada Twojemu celowi, a każde pole jest wypełnione.

Przykład z biurka: dwie wyceny dla firmy instalacyjnej

Firma instalacyjna z powiatu nowotomyskiego dostała dwie wyceny, z których jedna była wyraźnie niższa. Właściciel był gotów ją wybrać, dopóki nie rozpisał obu w tabeli. Niższa obejmowała „optymalizację strony” i „linkbuilding”, bez treści, bez profilu i bez informacji o raportowaniu. Wyższa zawierała podstrony dla czterech gmin, uporządkowanie profilu, plan wpisów i raport z zapytaniami, a osobno wymieniała płatne publikacje jako koszt dodatkowy.

Po dopisaniu kosztów poza abonamentem i czasu właściciela różnica między ofertami zmalała. Po podzieleniu kwot przez liczbę spisanych czynności kolejność się odwróciła. Właściciel wybrał droższą ofertę w mniejszym zakresie: dwie gminy zamiast czterech na start. Zapłacił mniej, niż zakładała pełna oferta, i wiedział, za co. Nie wiemy, jak potoczyłaby się tańsza współpraca, i nie będziemy udawać, że wiemy. Wiemy, że jednej z dwóch ofert nie dało się ocenić.

Tabela zamiast rozmowy o kwocie

Gdy agencja pyta, jaki masz budżet, odpowiedz pytaniem o zakres. Kwota ma wynikać z tego, co trzeba zrobić, a nie z tego, ile jesteś w stanie zapłacić.

Czego nie da się kupić

Część rzeczy, o które klienci pytają przy wycenie, nie ma ceny, bo nie zależy od agencji. Lepiej wiedzieć o nich przed podpisaniem umowy niż dowiadywać się z raportu.

  • Pozycji. Google pisze w poradniku o tym, czy potrzebujesz SEO, że nikt nie może zagwarantować pierwszego miejsca. Agencja, która sprzedaje gwarancję, sprzedaje frazę, której nikt nie wpisuje, albo zapis bez konsekwencji.
  • Czasu. Google indeksuje i ocenia zmiany we własnym rytmie. Większa kwota kupuje więcej treści w krótszym czasie, ale nie przyspiesza wyszukiwarki.
  • Opinii. Prawdziwe opinie piszą klienci po prawdziwych zleceniach. Kupione opinie są kłamstwem wobec Twoich przyszłych klientów i obciążeniem dla profilu, którego nie da się potem łatwo zdjąć.
  • Odległości. W wynikach lokalnych Google bierze pod uwagę, jak daleko firma jest od osoby szukającej, co opisuje w pomocy Profilu Firmy. Na ten czynnik nie wpływa żaden budżet.
  • Wiedzy o Twoich usługach. Treści, które przekonują klientów, powstają z rozmowy z Tobą albo z Twoim pracownikiem. Agencja może zadać pytania, ale odpowiedzi ma Twoja firma.
  • Reakcji na zapytania. Pozycjonowanie sprowadza telefon albo formularz. Co dalej, zależy od tego, kto odbiera i jak szybko odpisuje. Zapytanie bez odpowiedzi kosztowało tyle samo, co obsłużone.
  • Dobrej strony bez decyzji. Agencja może poprawić tytuły i treści, ale nie zdecyduje za Ciebie, które usługi sprzedajesz i komu. Bez tej decyzji strona pozycjonuje się na wszystko i na nic.
  • Zaufania klientów. Widoczność sprowadza ludzi na stronę. Czy zostaną, zależy od zdjęć, opinii, jasnej oferty i tego, czy numer telefonu odbiera człowiek.

Kiedy SEO lokalne nie ma sensu albo jeszcze nie teraz

Najdroższe pozycjonowanie to takie, które nie miało szans zadziałać, niezależnie od kwoty. Zanim zapytasz o wycenę, sprawdź, czy Twoja firma nie jest w jednej z poniższych sytuacji. W każdej z nich agencja powinna odradzić start albo zaproponować inną kolejność, nawet jeśli traci na tym zlecenie.

Klienci nie szukają Cię w wyszukiwarce

Producent podzespołów z trzema odbiorcami w kraju, których poznał na targach, nie potrzebuje widoczności w mapie. Podobnie podwykonawca, który pracuje wyłącznie dla dwóch generalnych wykonawców. Zapytaj osobę, która odbiera u Was telefony, skąd biorą się nowe kontakty. Jeśli odpowiedź brzmi „z polecenia i z targów”, pieniądze lepiej wydać na stronę, która pomaga domknąć polecenia.

Nie ma kto obsłużyć zapytań

Ekipa, która ma zlecenia zaplanowane na wiele miesięcy do przodu i nie planuje zatrudniać, nie potrzebuje więcej telefonów. Potrzebuje ich, gdy kalendarz zacznie się luzować. Pozycjonowanie, które przynosi zapytania bez odpowiedzi, kosztuje podwójnie. Płacisz za pracę i tracisz opinię firmy, która nie oddzwania.

Strona wymaga wymiany

Jeśli strony nie da się edytować, nie działa na telefonie albo wisi na koncie byłego wykonawcy, pozycjonowanie zaczyna się od jej naprawy. Płacenie abonamentu za treści, których nie ma gdzie opublikować, jest wyrzucaniem pieniędzy. Kolejność jest wtedy inna: najpierw strona, potem profil, dopiero potem stały zakres. Zdarza się, że uporządkowany profil i nowa strona załatwiają sprawę na długo. Kiedy sam profil wystarcza na start, opisujemy w poradniku wizytówka Google czy strona www.

Zapytania są potrzebne od zaraz

Nowy lokal, sezon, który właśnie się zaczyna, albo pusta hala po stracie dużego klienta. W takich sytuacjach nie ma czasu czekać, aż Google zaindeksuje nowe treści. Na dziś działa reklama, bo zapytania przychodzą od uruchomienia kampanii i kończą się razem z budżetem. Pozycjonowanie można zacząć równolegle, jeśli budżet na to pozwala, albo wrócić do niego, gdy pierwszy ogień będzie ugaszony.

Rynek jest za mały na koszt pracy

Jedyny zakład szklarski w gminie nie ma z kim konkurować w mapie. Kilka godzin na uporządkowanie profilu wystarczy, a stały abonament nie miałby czego poprawiać. Agencja, która mimo to proponuje pełny zakres, nie sprawdziła rynku. Rozmowa wraca, gdy zaczniesz obsługiwać sąsiednie powiaty albo dołożysz usługę, o którą konkurencja już walczy.

Firma jest w trakcie zmiany

Treści pozycjonują to, co jest na stronie dziś. Jeśli wkrótce zmieniasz nazwę, przenosisz siedzibę albo rezygnujesz z połowy usług, większość pracy trzeba będzie powtórzyć. Lepiej poczekać ze stałym zakresem, a w międzyczasie zadbać o to, co przetrwa zmianę. Konta na własnym koncie firmy, zgody klientów na pokazanie realizacji, zdjęcia, spisana wiedza o usługach.

Jak przygotować zapytanie o wycenę i jak ją liczymy

Wycena jest tak dobra, jak zapytanie. Mail z jednym zdaniem „ile kosztuje u Was pozycjonowanie” dostaje w odpowiedzi stawkę z cennika albo prośbę o rozmowę. Zapytanie z kilkoma informacjami dostaje zakres, a dopiero do zakresu da się przypisać kwotę.

Co wpisać w zapytaniu

  • Adres strony i link do Profilu Firmy w Google, nawet jeśli oba są zaniedbane.
  • Usługi, na których najbardziej Ci zależy, w kolejności od najważniejszej. Na start wystarczy kilka.
  • Miejscowości albo powiaty, z których chcesz mieć klientów, i te, z których już ich masz.
  • Skąd dziś przychodzą zapytania: polecenia, reklama, profil, strona. Choćby w przybliżeniu.
  • Kto w firmie będzie rozmawiał z agencją i zatwierdzał treści oraz ile czasu może na to poświęcić.
  • Co już próbowałeś: poprzednia agencja, kampania, własne wpisy. I co z tego zostało.
  • Czy masz zdjęcia, opinie i spisaną wiedzę o usługach, czy trzeba je dopiero zebrać.
  • Czy jest termin, który ma znaczenie: otwarcie, sezon, nowa hala, przeprowadzka.

Spisanie tego zajmuje kwadrans i oszczędza dwie rozmowy. Agencja widzi od razu skalę, stan wyjściowy i to, ile pracy leży po Twojej stronie. Z takiego maila da się przygotować ofertę, w której każde pole tabeli ze składnikami jest wypełnione. Jeśli wolisz formularz, nasz brief marketingowy pyta o te same rzeczy i przyjmuje pliki.

Pytania, które zadaj przy wycenie

Lista do zabrania na rozmowę. Nie musisz oceniać odpowiedzi merytorycznie. Wystarczy, że będą konkretne i że znajdą się potem w ofercie.

  1. Co dokładnie jest w kwocie miesięcznej, w podziale na treści, stronę, profil, linki i raport?
  2. Ile orientacyjnie godzin miesięcznie i kto je przepracuje?
  3. Co jest płatne osobno i kto decyduje o takim wydatku?
  4. Czy prace nad stroną są w zakresie, czy osobno, i czy strona w ogóle nadaje się do pozycjonowania?
  5. Czy kwota jest taka sama przez cały okres umowy, czy zmienia się po etapie początkowym?
  6. Co zostaje moje po zakończeniu: konta, treści, linki, dane?
  7. Jak wygląda raport i czy mogę zobaczyć przykładowy?
  8. Jakiego mojego udziału wymaga projekt: materiały, akceptacje, czas?
  9. Co się stanie, jeśli po kilku raportach nie zobaczę zapytań?
  10. Dlaczego moja wycena jest taka, a nie inna, i co by ją obniżyło?

Ostatnie pytanie jest najważniejsze. Agencja, która umie powiedzieć, co obniżyłoby wycenę, rozumie, z czego ona wynika. Agencja, która odpowiada, że to kwota z cennika, nie wyceniała Twojej firmy. Jak sprawdzać, czy zapytania przychodzą z wyszukiwarki, a nie z reklamy albo z polecenia, opisujemy w poradniku o pomiarze wyników marketingu.

Jak powstaje wycena u nas

Prowadzimy SEO lokalne, treści i Profil Firmy w Google w ramach usług marketingowych, obok kampanii Google Ads i Meta Ads. Wycena powstaje na etapie strategii: po rozmowie o celach i budżecie, po sprawdzeniu konkurencji i po obejrzeniu strony oraz profilu. Z tego wynika zakres: które usługi, które miejscowości, ile treści, co z profilem, co ze stroną. Dopiero zakres ma kwotę, dlatego nie podajemy jej przez telefon.

Oferta rozpisuje, co jest w kwocie, a co poza nią, i wymienia, czego potrzebujemy od Ciebie. Co miesiąc dostajesz raport na danych z GA4 i Search Console: zapytania, wykonane prace, plan na kolejny okres. Jeśli po rozmowie okaże się, że pozycjonowanie nie jest tym, czego Twoja firma teraz potrzebuje, powiemy to i zaproponujemy, od czego zacząć. Czasem jest to uporządkowanie profilu, czasem poprawa strony, czasem reklama na start.

Do wyceny wystarczy zapytanie według listy z początku tej sekcji. Wracamy z pytaniami, a potem z zakresem i kwotą, rozpisaną na pozycje z tabeli składników.

Co dzieje się po starcie współpracy

Praca idzie w czterech etapach z naszej oferty marketingowej: strategia, kreacja, kampania i optymalizacja. W pozycjonowaniu lokalnym wyglądają tak.

  • Strategia. Analizujemy cele, budżet i konkurencję, wybieramy usługi i miejscowości na start i ustalamy, po czym poznamy, że to działa.
  • Kreacja. Powstają treści na podstrony i do profilu, zmiany na stronie i grafiki. Ty dostarczasz wiedzę o usługach i zatwierdzasz teksty.
  • Kampania. Publikujemy i sprawdzamy w Search Console, czy Google indeksuje zmiany i na jakie zapytania pokazuje stronę oraz profil.
  • Optymalizacja. Na podstawie danych z GA4 i statystyk profilu rozwijamy to, co przynosi zapytania, i rezygnujemy z tego, co ich nie przynosi.

Twoja rola nie kończy się na podpisaniu umowy. Opinie zbiera firma, zdjęcia robi firma, a każda zmiana w ofercie albo godzinach powinna trafić do nas, zanim trafi do klientów. Ten udział jest częścią kosztu, którą planujesz Ty, i dlatego pytamy o niego przed wyceną.

TL;DR

  • Koszt pozycjonowania lokalnego to czas ludzi, koszty zewnętrzne, koordynacja i marża. Porównuj składniki, a nie kwotę.
  • Koszt podnoszą konkurencja, zasięg, liczba usług, stan strony, wymagająca branża, tempo i wersje językowe.
  • Koszt obniżają dobra strona, spisana wiedza o usługach, własne zdjęcia, uporządkowany profil i jedna osoba decyzyjna.
  • Modele rozliczeń różnią się rozkładem ryzyka. Dla firm lokalnych najczęściej sprawdza się abonament ze spisanym zakresem albo projekt plus opieka.
  • Poza abonamentem są płatne publikacje, zdjęcia, zmiany na stronie, narzędzia i Twój czas.
  • Tania oferta bez zakresu kosztuje najwięcej, bo potem trzeba naprawiać linki, treści i konta.
  • Pozycji, czasu Google, opinii i odległości nie da się kupić. Zaplanuj, co leży po Twojej stronie.
  • Pozycjonowanie nie ma sensu, gdy klienci nie szukają Cię w wyszukiwarce, nie ma kto odbierać albo strona wymaga wymiany. Zapytanie z adresem strony, usługami i okolicami dostaje zakres zamiast cennika.

FAQ

Czy SEO lokalne w niskim abonamencie ma sens?

Ma, jeśli za kwotą stoi mały, spisany zakres: na przykład profil i dwie podstrony usług, prowadzone przez konkretną osobę. Nie ma, jeśli zakresu nie ma, a oferta obiecuje „pełne pozycjonowanie”. Wtedy płacisz za raport z narzędzia i za linki, które trzeba będzie potem porządkować.

Dlaczego jedna agencja wycenia dużo wyżej niż druga za to samo?

Bo to prawie nigdy nie jest to samo. Różni się liczba godzin, doświadczenie osób, liczba treści, zakres pracy nad profilem i to, co jest poza abonamentem. Rozpisz obie oferty w tabeli ze składnikami z tego tekstu, a różnica stanie się zrozumiała albo zniknie.

Czy cena jest stała przez całą umowę?

Zależy od modelu. W abonamencie zwykle tak, choć zakres pracy zmienia się z budowania na utrzymanie. W modelu projekt plus opieka pierwszy etap kosztuje więcej, a opieka mniej. Zapytaj, co się dzieje z kwotą po etapie początkowym i kto proponuje zmianę zakresu.

Czy mogę zapłacić jednorazowo zamiast abonamentu?

Możesz zamówić audyt, treści i zmiany na stronie jako projekt z jedną płatnością. Profil, opinie i aktualizacje wymagają jednak stałej uwagi, więc po projekcie ktoś musi je przejąć: agencja w ramach opieki albo osoba w Twojej firmie. Bez tego efekt projektu starzeje się.

Czy muszę mieć nową stronę, żeby zacząć pozycjonowanie?

Nie, jeśli obecna działa na telefonie, pozwala dodawać podstrony i ma formularz albo numer telefonu. Jeśli nie, poprawa albo wymiana strony jest kosztem przed pozycjonowaniem i lepiej, żeby agencja powiedziała to na pierwszej rozmowie. Jak zamawiać stronę, opisuje przewodnik o stronach internetowych dla firm z Wielkopolski.

Czy SEO lokalne jest tańsze niż Google Ads?

Inaczej rozkłada koszt w czasie. W reklamie płacisz za każde kliknięcie i zapytania kończą się razem z budżetem. W pozycjonowaniu płacisz za pracę, a treści i profil zostają. Wiele firm łączy oba: reklamę na start i pozycjonowanie na dłużej. Porównanie opisujemy w tekście SEO lokalne czy Google Ads.

Ile płacą za SEO inne firmy w Wielkopolsce?

Nie publikujemy takich zestawień, bo nie da się ich sprawdzić, a kwota bez zakresu nic nie mówi. Zamiast pytać sąsiada o kwotę, zapytaj go, co dostaje: ile treści, kto prowadzi profil, jak wygląda raport. To porównanie ma sens.

Co dostanę, jeśli zakończę umowę wcześniej?

To, co zapisano w umowie, dlatego przed podpisaniem sprawdź własność treści, kont i linków oraz okres wypowiedzenia. Jeśli umowa tego nie reguluje, poproś o dopisanie. Treści i profil zostają na stronie i w Google niezależnie od umowy, ale tylko wtedy, gdy konta są Twoje.

Czy mogę zrobić część prac sam, żeby obniżyć koszt?

Tak, i agencja powinna Cię do tego zachęcać. Profil, zbieranie opinii, zdjęcia, spisanie wiedzy o usługach i spójność danych w katalogach leżą po Twojej stronie i zmniejszają zakres. Od czego zacząć, opisujemy w poradniku o optymalizacji Profilu Firmy w Google.

Chcesz wiedzieć, ile to kosztuje w Twoim przypadku?

Prześlij adres strony i napisz, które usługi i okolice są dla Ciebie najważniejsze, a wrócimy z pytaniami, zakresem i indywidualną wyceną.

Porozmawiajmy o widoczności →
Wszystkie artykuły ↗
Dobre rzeczy zaczynają się od rozmowy

Twój pomysł. Nasz następny projekt.

Wyceń projekt